Koronawirus wraca na czołówki wraz z omikronem, a z nim tanieje ropa

21 grudnia 2021, 06:00 Alert
Giełda w Sao Paulo
Giełda w Sao Paulo. Fot. Wikimedia Commons

Grupa OPEC+ spotka się czwartego stycznia 2022 roku by rozmawiać o porozumieniu naftowym. Jeszcze nie zdecydowała czy zwiększyć cięcia wydobycia w celu podniesienia ceny ropy spadającej w obliczu czwartej fali koronawirusa pod znakiem szczepu omikron.

Wicepremier Rosji Aleksander Nowak powiedział, że jest zbyt wcześnie na ocenę, czy OPEC+ powinno zwiększyć cięcia z ustalonych 400 tysięcy baryłek dziennie na miesiąc. Baryłka Brent kosztuje 72 dolary i traci na wartości od listopada, kiedy kosztowała jeszcze ponad 82 dolary.

Powód to nowy wariant koronawirusa nazwany omikronem, który zaczyna dominować nowe zakażenia w USA i jest powodem zwiększania restrykcji pandemicznych. Przykładowo Niemcy zdecydowały, że od 28 grudnia ograniczenia obejmą także zaszczepionych oraz ozdrowieńców ze względu na dużą zjadliwość nowego szczepu.

Te rozwiązania rodzą obawy o nowe ograniczenie aktywności gospodarczej, które w 2020 roku przyniosło rekordowy spadek zapotrzebowania na towary, w tym surowce jak ropa, a co za tym idzie kryzys ich ceny. W szczytowym momencie ograniczeń baryłka Brent kosztowała poniżej 40 dolarów.

Wojciech Jakóbik