Kraczkowski: Warszawskiej infrastrukturze brak ręki dobrego gospodarza

23 lipca 2013, 14:12 Drogi
Maks Kraczkowski

Prezydentura Hanny Gronkiewicz-Waltz będzie w mojej pamięci zawsze kojarzyła się z bałaganem przed Euro 2012. Z – uwiecznionymi przez zachodnie telewizje – tłumami ludzi, przechodzącymi przez ulicę, długo szukających czynnego przystanku autobusowego czy tramwajowego. I skonfrontowanymi z zegarem, pokazującym, że do Euro pozostały trzy dni. Coś, co stało się w Warszawie obrazem dominującym od kilku lat, dla obserwatorów z zagranicy stanowiło szokujący brak porządku w planowaniu inwestycji w mieście – mówi nam poseł Prawa i Sprawiedliwości Maks Kraczkowski.

Jego zdaniem do najważniejszych błędów, za które odpowiedzialna jest ekipa prezydent Gronkiewicz-Waltz, należy poważne opóźnienie w budowie centralnej części II odcinka metra. To także tzw. jezioro świętokrzyskie powstałe po obfitych opadach deszczu związane z wadliwą konstrukcją tunelu pod Wisłostradą. Okazało się, że Państwowy Instytut Geologiczny dowiedział się z mediów, że trwają tam prace budowlane na znacznych głębokościach, związane z II linią metra – przypomina Kraczkowski.

– Dodajmy do tego wielomiesięczne korki związane z objazdami w tym rejonie. Kolejny punkt na mapie stolicy, który dotknęły opóźnienia na budowie metra to rejon centralnych arterii: ul. Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Moim zdaniem nieprzemyślane było uruchomienie tam głównych prac w czasie bezpośrednio poprzedzającym Euro. Mogło to spowodować – w razie przyjazdu tak ogromnych rzesz kibiców i turystów , jak to miało miejsce w miastach – gospodarzach Euro we wcześniejszych latach – jeszcze większe utrudnienia komunikacyjne niż te, z którymi warszawiacy zmagają się w śródmieściu od kilku lat. Na szczęście liczba przyjezdnych okazała się stosunkowo niewielka. Być może w związku ze wspomnianymi materiałami emitowanymi przez TV – przypuszcza poseł.

Kraczkowski wylicza dalej: kolejny skutek polityki komunikacyjnej obecnej prezydent Warszawy to zalewane, po każdych niemal większych opadach, arterie Trasy Toruńskiej, podtopienia przy ul. Puławskiej w rejonie wyścigów konnych i w innych równie newralgicznych punktach stolicy. Krótko mówiąc infrastruktura miejska jest w kiepskim stanie.

Zdaniem posła w wielu miejscach widać, że brak jest Warszawie ręki gospodarza. A jednocześnie nakłady, jakie miasto ponosi na renowacje dróg (m.in. budowa obwodnicy w rejonie Konotopy), przebudowy układów komunikacyjnych i inne ważne inwestycje infrastrukturalne, jak np. Most Północny, należą do jednych z wyższych w naszym regionie Europy. Przy odbiorach technicznych poszczególnych obiektów zbyt liberalnie traktowano żądania wykonawców wypłaty większych stawek, nie dość dokładnie sprawdzając jakość zrealizowanych prac.

Kraczkowski dodaje: na zarzuty zwolenników p. prezydent, że takie nagromadzenie w jednym czasie tak wielu inwestycji wynika z tego, że jej poprzednik, śp. Lech Kaczyński „nic nie zrobił” w czasie swojej kadencji, odpowiedź jest jedna. To właśnie w trakcie jego kadencji opracowano projekty większości inwestycji, które tak niestety nieudolnie realizuje ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz. Zapomina się, że owa – „niewidoczna” – faza projektowa poważnych inwestycji trwa często równie długo, co sama ich realizacja.