Kryzys energetyczny destabilizuje Kazachstan

5 stycznia 2022, 08:00 Alert
Tankowanie LPG. Shutterstock
Tankowanie LPG. Shutterstock

Kazachstan ogarnęły masowe protesty przeciwko podwyżkom cen paliw na czele z LPG. Prezydent oskarżył rząd oraz spółki gazowe winą za demonstracje i przyjął jego rezygnację.

Prezydent Kasym-Żomart Tokajew obarczył winą za protesty przeciwko podwyżkom cen LPG oraz innych paliw w wyniku kryzysu energetycznego rząd, ministerstwo energetyki oraz spółki Kazmunaigaz oraz Kazakgaz. Jego zdaniem Kazachastan nie stworzył odpowiednich mechanizmów pozwalających zawiesić handel gazem na giełdzie w celu ograniczenia wpływu rekordu cen tego paliwa na rynek.

Tokajew przyjął rezygnację rządu i zlecił stworzenie regulacji pozwalających zawiesić ceny LPG, benzyny oraz oleju napędowego na 180 dni. Mają zostać także wprowadzone regulacje cen podstawowych dóbr jak produkty żywnościowe oraz subsydia czynszów dla najuboższych.

Tymczasem protesty w stolicy Ałma-Ata oraz innych punktach są kontynuowane, choć mają się uspokoić dzięki wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Stolica została objęta godziną policyjną oraz zakazem ruchu pojazdów między 11 wieczorem a 7 rano.

Wojciech Jakóbik