Weto klimatyczne Polski narzędziem walki z Nord Stream 2?

6 listopada 2015, 14:42 Energetyka
Stacja kompresorowa Nord Stream
Stacja kompresorowa przy gazociągu Nord Stream. Zdjęcie: Gazprom

KOMENTARZ

Dr Krzysztof Księżopolski

Uniwersytet Warszawski

27 października Prezydent Andrzej Duda zawetował ratyfikację  poprawki dauhańskiej” do protokołu z Kioto. Odrzucenie prezydenckiego weta jest możliwe większością kwalifikowaną 3/5 głosów w obecności połowy ustawowej liczby posłów.

Wetem zajmie się już Sejm wybrany 25 października i nie należy odczekiwać odrzucenia sprzeciwu prezydenta przez Parlament w którym większość ma Prawo i Sprawiedliwość. Z punktu widzenia ochrony klimatu i przygotowań przed COP w Paryżu, który rozpocznie się 30 listopada ten akt nie ma istotnego znaczenia jednak w sensie politycznym jest istotnym sygnałem dla państw „starej” Unii Europejskiej, iż kwestia polityki klimatyczno-energetycznej, a szczególnie Pakietu Energetyczno-Klimatycznego 2030 oraz Unii Energetycznej  nie jest sprawą zamkniętą.

Jednocześnie należy zwrócić uwagę, iż mimo czytelnego sprzeciwu Komisji Europejskiej oraz niektórych państw (w tym Polski) kontynuowany jest projekt budowy Nord Stream II. Projekt ten popierany jest nie tylko przez niemieckie firmy energetyczne, ale również przez rząd Niemiec oraz Francji, powołano także wspólną Komisję Niemiecko-Rosyjską. Przy wzrastającej międzyrządowości w zakresie polityki energetycznej i ogólnej tendencji do warunkowości polityk europejskich trudno będzie zablokować realizację Nord Stream II. W związku z tym, iż projekt ten jest skrajnie niekorzystny nie tylko dla państw Europy Środkowo – Wschodniej oraz Ukrainy (zmieniające jeszcze bardziej relacje współzależności na zależności w obszarze gazu ) jest bardzo prawdopodobne, iż Polska będzie zmuszona do kontestowania polityki klimatyczno-energetycznej w celu zablokowania realizacji projektu Nord Stream II. W tym kontekście należy czytać weto zgłoszone przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Wsparcie polityczne dla Nord Stream II przez Niemcy i Francje, czyli dwa kluczowe państwa Unii Europejskiej wbrew ich słabszym członkom jak również Komisji Europejskiej może przekreślić kompromis zawarty przed wszystkie państwa Unii Europejskiej, które zgodnie przyjęły Pakiet Klimatyczno-Energetyczny 2030 uznając go za mądry i oparty na solidarności. Z tej perspektywy idea Unii Energetycznej, która mogła być pociągającym projektem politycznym wzmacniającym spójność Unii i jej pozycje międzynarodową także staje się coraz trudniejsza do realizacji.