Lokalne struktury Koalicji Obywatelskiej nie tylko rosły „na sterydach” dzięki nagłym zapisom do partii, ale też opierały się na kadrach korzystających z łatwych dyplomów Collegium Humanum – symbolu patologii w awansie polityczno‑samorządowym w całej Polsce.
Z informacji, do których dotarliśmy po publikacji tekstu o pt. „Koalicja na sterydach”, wynika, że jedną z ważnych postaci tamtejszej Koalicji Obywatelskiej jest Bartosz Zawieja, poznański samorządowiec i poseł, legitymujący się dyplomem MBA z Collegium Humanum.
Nowy wątek: „dyplom z teczki”
Informator z lokalnych struktur, zastrzegający anonimowość, ocenia Zawieję jako „fajnego faceta”, ale ostrzega, że jego dyplom MBA może wrócić jak bumerang i uderzyć w wizerunek miejskiej Platformy Obywatelskiej.
Według relacji tego źródła, w uzyskaniu dyplomu Zawieji miał pomagać Piotr Dwornicki, a o całej sprawie miał wiedzieć rektor Collegium Humanum Paweł Czarnecki. Zawieja miał tłumaczyć współpracownikom, że „chodził na zajęcia”, które rzekomo odbywały się w poznańskim hotelu Don Prestige Residence.
Jak wyglądały „studia” MBA
Opis jednego ze świadków związanych z hotelem Don Prestige Residence przeczy opowieściom o regularnych zajęciach. Menedżerka obiektu miała mówić, że Collegium Humanum wynajęło salę jedynie dwa razy: raz na kilka minut „na wypełnienie dokumentów i zrobienie fotki”, a drugi raz na rozdanie dyplomów.
Według tej samej relacji, grupa liczyła około dziesięciu osób, wśród których mieli być nie tylko lokalni samorządowcy, ale również Karolina Fabiś i Wojciech Mikusiński. Taki opis wpisuje się w szerszy obraz działania Collegium Humanum, które – jak ujawniały ogólnopolskie media – miało oferować błyskawiczne, w praktyce pozorne kursy MBA, sprowadzające się do handlu dyplomami potrzebnymi do kariery w spółkach Skarbu Państwa i polityce.
Collegium Humanum „windą” dla kadr
Afera wokół Collegium Humanum ma już wymiar ogólnopolski: śledztwem zostało objętych kilkudziesięciu polityków, menedżerów i urzędników, a uczelnia miała wydać setki dyplomów MBA, które otwierały drogę do rad nadzorczych i stanowisk w administracji. Reporterzy opisywali, że kursy były ekspresowe, często zdalne, a uczelnia miała wystawiać dokumenty poświadczające nieprawdę.
W tym kontekście fakt, że lider KO z Poznania korzysta z dyplomu tej właśnie szkoły, stawia pod znakiem zapytania narrację ugrupowania o przejrzystości i „odnowie” kadr. Zarówno PiS, jak i politycy obecnej koalicji rządzącej byli klientami tego systemu, co sprawia, że Collegium Humanum staje się jednym z najbardziej niewygodnych symboli ponadpartyjnego układu szybkich awansów.
Koalicja ma też sterydy w CV
Opisany przez Onet nagły, lawinowy przyrost liczby członków KO w Wielkopolsce, m.in. dzięki grupowym zapisom i „hurtowym” wnioskom w ostatniej chwili przed wyborami, pokazuje, że region był poligonem doświadczalnym dla przyspieszonej budowy struktur.
Informacja, że w tej samej układance pojawia się dyplom MBA z Collegium Humanum, dodaje całej historii kolejny poziom: nie chodzi już tylko o pompowanie liczby członków, ale też o pompowanie kwalifikacji ludzi, którzy z tych struktur wyrastają.
Wizerunkowo to mieszanka wybuchowa: ugrupowanie, które w kampanii obiecywało standardy i przejrzystość, korzysta z tego samego systemu „wind kariery”, co jego przeciwnicy.
Co dalej z kadrą po Collegium Humanum?
Wielu polityków i samorządowców z dyplomami Collegium Humanum już dziś musi się tłumaczyć z błyskawicznych MBA przed opinią publiczną i prokuraturą. W Wielkopolsce to tłumaczenie może być dopiero przed KO, jeśli partia rzeczywiście poważnie traktuje swoje hasła o transparentności i odcinaniu się od „patologii państwa teczek i tekturowych dyplomów”.
Pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi, brzmi: czy lokalne i regionalne władze KO będą gotowe sprawdzić realne kwalifikacje swoich kadr i wyciągnąć konsekwencje – również wobec „swoich” ludzi z dyplomami Collegium Humanum, czy też afera skończy się na rytualnym potępieniu i przeczekaniu medialnej burzy?
Więcej o kontrowersjach wokół wyboru w władz lokalnych strukturach KO czytaj tutaj: Koalicja na sterydach
WUS/BA


