Łoskot-Strachota: UE przestanie finansować infrastrukturę gazową. Co to oznacza?

22 grudnia 2020, 17:45 Energetyka
Budowa gazociągu do EC Żerań / fot. BiznesAlert.pl
Budowa gazociągu do EC Żerań / fot. BiznesAlert.pl

Analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) Agata Łoskot-Strachota przygląda się planom zaprzestania finansowania infrastruktury w Unii Europejskiej i co to może oznaczać dla Europy Środkowo-Wschodniej.

15 grudnia Komisja Europejska ogłosiła projekt nowego rozporządzenia dotyczącego wytycznych w sprawie rozwijania transeuropejskiej infrastruktury energetycznej (TEN-E), które zmienia wcześniejsze rozporządzenie z 2013 roku. – Kluczowym jego celem jest wspieranie rozbudowy infrastruktury ułatwiającej transformację energetyczną i ochronę klimatu – czyli realizację celów ogłoszonej w 2019 roku. strategii Zielonego Ładu. W związku z rosnącą w procesie dekarbonizacji rolą energii elektrycznej niezbędne są znaczące zwiększenie możliwości wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych (w tym morskich farm wiatrowych) oraz powiązana z tym rozbudowa sieci. Komplementarną funkcję mają pełnić odnawialne i niskoemisyjne gazy – w tym wodór. Rozwój rynku wodorowego i innych zielonych gazów również wymagać będzie znacznych inwestycji infrastrukturalnych. Dodatkowe wsparcie będzie potrzebne na rozbudowę inteligentnych sieci i łączenie sektorów. W konsekwencji kluczowymi celami nowego rozporządzenia TEN-E są: ułatwienie identyfikacji projektów i inwestycji transgranicznych w UE i państwach sąsiednich, niezbędnych do transformacji energetycznej i osiągania celów klimatycznych, poprawa planowania infrastruktury niezbędnej do łączenia sektorów oraz rozbudowy sieci offshore, skrócenie procedur uzyskiwania zgód na realizację projektów o znaczeniu wspólnotowym (PCI), zapewnienie odpowiedniego wykorzystania narzędzi podziału kosztów i wsparcia regulacyjnego – pisze Agata Łoskot-Strachota.

– Nowe rozporządzenie TEN-E ma więc obejmować następujące kategorie infrastruktury, które są według KE istotne dla osiągania unijnych celów energetyczno-klimatycznych na lata 2030 i 2050: przesył i magazynowanie energii elektrycznej, inteligentne sieci/połączenia elektroenergetyczne, sieci transportu dwutlenku węgla, sieci wodorowe, elektrolizery, inteligentne sieci gazowe, w tym umożliwiające przesył gazów zielonych i niskoemisyjnych – przypomina ekspertka.

Łoskot-Strachota pisze, że zmienione rozporządzenie odzwierciedla zmianę priorytetów UE, w tym Komisji Europejskiej, dotyczących polityki energetycznej Unii i roli infrastruktury energetycznej w Europie – tj. odchodzenie od zapewniania tradycyjnie rozumianego bezpieczeństwa energetycznego na rzecz ochrony klimatu. – Jednymi z podstawowych celów dokumentu z 2013 r., wpisującymi się w ostatnich latach w cele Unii Energetycznej, były integracja europejskiego rynku (przez rozbudowę połączeń szczególnie w słabiej pokrytych siecią energetyczną częściach UE) oraz zwiększenie bezpieczeństwa dostaw (m.in. poprzez umożliwienie dywersyfikacji szlaków i połączeń). Cele te były osiągane przez wybór i realizację projektów o znaczeniu wspólnotowym (PCI), które mogły być dofinansowywane z funduszy unijnych (m.in. Instrumentu „Łącząc Europę” – CEF). W ciągu ostatnich lat zrealizowano ponad 40 projektów infrastrukturalnych, a 95 uzyskało dostęp do wspólnotowego dofinansowania. Od 2014 r. przeznaczono z pieniędzy UE ok. 1 mld euro na projekty gazowe. Skorzystały na tym m.in. państwa Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej oraz rynek gazowy w regionie, gdzie przy wsparciu unijnym powstało i wciąż jest realizowanych dużo nowych połączeń – w tym terminale LNG w Świnoujściu czy na chorwackiej wyspie Krk, gazociąg Baltic Pipe czy GIPL. Na aktualnej, ogłoszonej w 2019 r. liście PCI przeważająca większość z 32 projektów gazowych znajduje się w regionie (tylko trzy są poza nim) – argumentuje.

Według analityczki, wycofanie się KE ze wsparcia projektów gazowych w ramach TEN-E było jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji związanych z nowym rozporządzeniem. – Choć malejący udział tych projektów na kolejnych listach PCI, oprotestowanie ostatniej z nich, wreszcie wielomiesięczne przygotowania do przeglądu rozporządzenia wskazywały na znaczne prawdopodobieństwo takiego obrotu spraw, do ostatniej chwili trwał lobbing i zabiegi o utrzymanie infrastruktury gazowej w ramach TEN-E. Zmiany godzą w interesy przedstawicieli sektora gazowego, który od lat zabiega o utrzymanie roli gazu ziemnego, nie tylko jako paliwa przejściowego, w unijnej transformacji energetycznej. Są one też wbrew interesom części państw członkowskich, w tym z regionu Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej, które widzą w zwiększaniu zużycia gazu ziemnego sposób na odchodzenie od węgla i lobbowały za innymi rozwiązaniami. Zmiany mogą uderzyć w realizację planowanych czy znajdujących się na wczesnym etapie inwestycji, jak np. projekt EastMed czy rozbudowa infrastruktury wydobywczo-przesyłowej na Morzu Czarnym. Jednocześnie nowe rozporządzenie nie będzie oznaczać wycofania pomocy unijnej dla obecnie znajdujących się na listach PCI projektów gazowych. Dodatkowo pozostawiono furtkę dla nowych tego typu inwestycji, oferując wsparcie dla takich, które będą służyć także zielonym lub niskoemisyjnym gazom (np. wodorowi). Wreszcie istnieje wciąż możliwość uzyskania dofinansowania infrastruktury gazowej z innych unijnych instrumentów, w tym Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (ERDF) – pisze Agata Łoskot-Strachota.

Opracował Michał Perzyński

KE chce odejść od finansowania infrastruktury gazowej na rzecz technologii niskoemisyjnych