font_preload
PL / EN
Alert 28 maja, 2015 godz. 7:18   
REDAKCJA

Macedonia od rosyjskiego Turkish Stream woli europejski projekt

Grecja gaz Turkish Stream TAP Tranzyt gazu przez Grecję - projekty. Grafika: Breugel.

(RIA Novosti/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Premier Macedonii Nikola Gruewski stwierdził, że jego państwo jest gotowe do przyłączenia się do budowy gazociągu będącego bałkańską odnogą planowanej magistrali Turkish Stream tylko wówczas kiedy zostanie osiągnięte porozumienie pomiędzy Unią Europejską a Rosją.

– Nasze stanowisko w sprawie tego projektu jest takie, że Macedonia mogłaby w nim wziąć udział wtedy gdy Bruksela oraz Moskwa osiągną porozumienie.  Jesteśmy państwem , które ma na celu dołączyć do społeczności euroatlantyckiej a przy przyjęciu strategicznych decyzji kierujemy się do jego realizacji – powiedział Gruewski w wywiadzie dla macedońskiego portalu Press24.pl

W chwili obecnej Rosja oraz Grecja są w trakcie prac nad memorandum dotyczącego budowy gazociągu od granicy z Turcją, przez który błękitne paliwo popłynie dalej do Europy. Przewiduje się, że grecki odcinek magistrali będzie biegł do granicy z Macedonią.

Gruewski zauważył również, że w krótkookresowej perspektywie Macedonia nie będzie miała poważnych problemów z dostarczeniem gazu ziemnego ponieważ jej zapotrzebowanie na surowiec wynosi połowę potencjalnych możliwości dostaw błękitnego paliwa na jej terytorium.

– Największym problemem jest wysoka cena gazu , którą strona rosyjska tłumaczy niskim poziomem jego wykorzystania. Jeśli dostawy są mniejsze to cena jest wyższa i odwrotnie – powiedział macedoński premier.

W przyszłości Macedonia będzie koncentrowała się na takich źródłach dostaw jak Gazociąg Transadriatycki (TAP) oraz podłączenie do interkonektora, który łączy Bułgarię, Rumunię oraz Turcję.

Macedonia poszukuje nowych źródeł, nie tylko szlaków dostaw, ponieważ liczy na dywersyfikację w stosunku do dominującej umowy z Rosją. Wśród projektów dywersyfikacyjnych Skopje nie wymieniło Turkish Stream, bo tworzy on alternatywną trasę, ale nie jest źródłem dostaw od alternatywnego dostawcy. Dlatego Macedończycy deklarują wolę wejścia w projekt TAP, w który zaangażowane są już kraje bałkańskie jak Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Słowenia, Czarnogóra i Albania. Ten projekt jest elementem koncepcji Korytarza Południowego wspieranej przez Komisję Europejską.

Konsorcjum Szach Deniz wybrało projekt TAP w czerwcu 2013 r., jako inwestycję, która doprowadzi gaz ze złoża Szach Deniz 2 do Europy. Udziały w konsorcjum mają: po 20 proc. BP, SOCAR i Statoil, koncern Fluxys – 19 procent, ENAGAS – 16 proc. i Axpo – 5 proc. Po rezygnacji z budowy South Streamu przez Gazprom, TAP jest największą inwestycją energetyczną w tej części Europy z perspektywą na zwiększenie przepustowości z pierwotnie zakładanych 10 mld m3.

1 grudnia 2014 roku Gazprom oraz turecka spółka BOTAS podpisały memorandum w sprawie budowy gazociągu o przepustowości 63 mld m3 rocznie biegnącego z Rosji do Turcji po dnie Morza Czarnego. Licząca 1100 km magistrala ma dostarczyć na granicę turecko-grecką 47 mld m3 gazu. Podpisanie międzynarodowej umowy o budowie nowego gazociągu planowane jest w drugim kwartale bieżącego roku a surowiec ma nim popłynąć w grudniu 2016 roku. Nie jest to wiążąca deklaracja o budowie, a jedynie wyraz woli politycznej.