font_preload
PL / EN
Alert PAP 16 lutego, 2018 godz. 17:30   
REDAKCJA

Resort energii chce sprawdzić brytyjskiego inwestora dla Kopalni Krupiński

KWK_Krupiński_w_Suszcu_-_panoramio_-_geo573 Kopalnia Krupiński / fot. Wikimedia Commons

Chcemy się dowiedzieć, na ile propozycja inwestora z Wielkiej Brytanii dla kopalni Krupiński jest realna – powiedział PAP wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Spółka Tamar Resources ogłosiła ostatnio wolę zakupu aktywów kopalni i wznowienia produkcji.

„Przygotowujemy się do spotkania ze stroną społeczną, bo chcemy się dowiedzieć, na ile propozycja ta jest realna” – powiedział w piątek odpowiedzialny w ME za górnictwo Tobiszowski. Jak dodał, do takiego spotkania na pewno dojdzie w najbliższych tygodniach.

„Omówimy to sobie i będziemy rozstrzygać. Propozycje tego typu bardzo szybko zyskują rozgłos. Ale my, ze strony Ministerstwa Energii, czasami nie do końca możemy tak od razu potwierdzić, jak poważne są to oferty” – podkreślił wiceminister.

Jak zaznaczył, „nie odrzucamy tego tematu”. „Musimy podejść do tego poważnie, żebyśmy czasem nie zahamowali tego, cośmy zaczęli. Obiecywaliśmy, że będziemy tam prowadzić inne inwestycje i to robimy. Zaczynamy zagospodarowywać tereny pogórnicze, prowadzić nowoczesną rewitalizację i to idzie swoją drogą. Co nie oznacza, że jedna sprawa (rewitalizacja) z drugą (ewentualne wydobycie – PAP) ma się kłócić” powiedział Tobiszowski. Przypomniał, że sama Jastrzębska Spółka Węglowa prowadzi badania nad dalszym wykorzystaniem złoża Krupińskiego.

Oferta dla Krupińskiego

Od wielu miesięcy związkowcy starają się o reaktywację nierentownej kopalni Krupiński przekazanej w marcu ub. roku przez Jastrzębską Spółkę Węglową do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. W poniedziałek po południu o woli zakupu aktywów kopalni we współpracy ze związkami, w celu uruchomienia produkcji węgla koksowego, poinformował międzynarodowy inwestor z siedzibą w Wielkiej Brytanii Tamar Resources.

Tamar podał w komunikacie, że we współpracy z Solidarnością chce zainwestować w Krupińskim 600 mln zł (z czego część pochłonie zwrot pomocy publicznej udzielonej przez państwo na likwidację kopalni) i utworzyć ponad 2 tys. miejsc pracy. Wcześniej związkowcy naciskali na Ministerstwo Energii, by podjęło rozmowy w tym zakresie.

Polska Agencja Prasowa

Jakóbik: Nie dla reaktywacji Kopalni Krupiński