Fijoł: Branża lotnicza potrzebuje innowacji, by przyciągać „piękne umysły”

16 września 2019, 13:15 Infrastruktura
fot. Krzysztof Moczulski/PLL LOT fot. Krzysztof Moczulski/PLL LOT

Jak przekonać młodzież do podejmowania pracy w branży lotniczej? Rynek lotniczy w Polsce gwałtownie się rozwija, ale barierą może okazać się brak kadr. Na Kongresie Rynku Lotniczego Michał Fijoł z zarządu PLL LOT zastanawiał się co powinna zrobić branża lotnicza, by rozwiązać ten problem.

Dwa Dreamlinery jak jeden Stadion Narodowy

Fijoł podkreślił, że do rosnącego przemysłu lotniczego w Polsce potrzebne będą kadry: – Następnym problemem będą innowacje, ponieważ to będzie odpowiedź na problemy, z którymi się borykamy. Przy takim tempie wzrostu nie da się zatrudniać tylu osób, by zaspokoić potrzeby branży – powiedział członek zarządu PLL LOT.

Michał Fijoł zaznaczył, że linie lotnicze muszą odchodzić od wizerunku wyłącznie przewoźnika, ponieważ w gruncie rzeczy lotnictwo jest gałęzią branży hi-tech: – Koszt Stadionu Narodowego jest zaledwie dwukrotnie wyższy od kosztu Dreamlinera. Samolot to zbiór najdroższych i najnowszych technologii. Internet rzeczy sprawia, że silniki Dreamlinerów są na bieżąco nadzorowane – opowiadał Fijoł.

Twarz pilota i stewardesy to wizytówka branży lotniczej, ale Fijoł powiedział, że to nie wystarczy, by przyciągnąć do niej „piękne umysły”: – W PLL LOT biuro IT jest traktowane jako element pionu handlowego, ponieważ segment ten ma nas pchać do przodu. Żeby wiedzieć jak będzie wyglądać przyszłość, najlepiej samemu ją tworzyć. Lotnictwo jest hermetyczną branżą – osoby spoza niej nie mają pojęcia o jej funkcjonowaniu. Dlatego potrzebujemy pozyskać branżę akademicką, by tematy związane z lotnictwem były dyskutowany na wykładach uniwersyteckich i kołach naukowych – mówił przedstawiciel zarządu PLL LOT.