Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek, złożył wniosek o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze, szefowi MS i PG w latach 2015-2023. Poinformowała o tym na wtorkowej konferencji prasowej prokurator Anna Adamiak.
„Absurdalne stwierdzenie”
Zanim doszło do konferencji rzeczniczki prasowej Prokuratury Generalnej medialny grunt przygotowały Polsat News i TVN24. Telewizje te nieoficjalnie informowały jako pierwsze, że wniosek dotyczy uchylenia immunitetu Ziobrze, jak również – że składa go sam Żurek”. Jak precyzowała już na konferencji prokurator Adamiak skierowany do marszałka Sejmu Szymona Hołowni wniosek „dotyczy również zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie pana posła”.
Portal wPolityce napisał, że żądanie aresztowania ma podłoże polityczne. „Pojawiło się też absurdalne stwierdzenie o >>zorganizowanej grupie przestępczej<< działającej rzekomo w MS za czasów Ziobry. Nielegalnie przejęta prokuratura >>ustaliła<< wreszcie, że kierował nią sam były minister” – dodał portal wPolityce.
„Opowieści o >>zorganizowanej grupie przestępczej<< ciągną się już od czasów Adama Bodnara, tyle że dotychczas nielegalnie przejęta prokuratura nie mogła zdecydować się, kto tą >>grupą<< kierował” – przypomina konserwatywny portal.
„Kierowanie procederem”
Prorządowa TVP w likwidacji przychylnie komentuje wniosek ministra Żurka. „Śledczy chcą, by [Zbigniew Ziobro – red.]usłyszał zarzuty w sprawie (…) Funduszu Sprawiedliwości. Według nich miał kierować całym procederem. Prokurator generalny przekazał do Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej byłego szefa ministerstwa sprawiedliwości”. Takie słowa padły w portalu TVP Info.
Bussines Insider napisał natomiast, że „prok. Adamiak wyjaśniła, że zarzuty wobec byłego ministra dotyczą m.in. przekraczania uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków jako funkcjonariusz publiczny” – cytował Adamiak BI.
Na konferencji prasowej padło pytanie jak tłumaczyć wniosek Żurka w porównaniu do wypowiedzi Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka z grudnia 2024 roku. Ocenił on wtedy na antenie radiowej „Trójki”, że prokuratura nie postawi Zbigniewowi Ziobrze zarzutów, bo nie ma na razie wystarczających dowodów. – Nie możemy mówić, że mamy dowody, które pozawalają na postawienie zarzutów w ramach śledztwa Funduszy Sprawiedliwości panu Zbigniewowi Ziobrze. Dziś takich dowód nie ma. Dlatego zarzuty nie zostały sformułowane – powiedział wtedy Korneluk. Prokurator Adamiak nie potrafiła przypomnieć sobie tej wypowiedzi swojego kolegi po fachu.
Oprac.hub/ wPolityce/ TVP w likwidacji/ BI/ X/ pap/


