SpaceX wyłączyło rosyjskie starlinki. Według doniesień z Ukrainy spowodowało to klęskę wielu operacji. – To nie problemy ma wróg na froncie, tylko katastrofę – powiedział Serhij Bieskrestnow, doradca ministra obrony Ukrainy. – To uderzenie sam kręgosłup systemu dowodzenia – pisze na X Tomasz Darmoliński, ekspert w kwestii BSP.
Ukraina poinformowała o wyłączeniu terminali internetowych Starlink, z których korzystała rosyjska armia podczas prowadzenia inwazji. Serhij Bieskrestnow, doradca ministra obrony Ukrainy stwierdził, że to katastrofa dla Rosji.
– To nie problemy ma wróg na froncie, tylko katastrofę – powiedział. – Całe dowództwo nad wojskami legło w gruzach. Operacje szturmowe zostały wstrzymane w wielu rejonach – dodał.
Kijów twierdzi, że Rosja używała „tysięcy terminali”, tym samym tworząc łączność wysoce odporną na zakłócenia. Dodatkowo najeźdźca wykorzystuje terminali Starlink w bezzałogowcach dalekiego zasięgu.
Biała lista
Informacje o współpracy Ukrainy z SpaceX została podana już w zeszłym tygodniu. Chodziło o stworzeniu listy ukraińskich terminali, aby firma Elona Muska mogła dezaktywować rosyjskie.
– Starlinki znajdujące się na „białej liście” działają, rosyjskie terminale zostały już zablokowane – napisał na Telegramie Mychajło Fiodorow, ukraiński minister obrony.
Tomasz Darmoliński, prezes Fundacji Żelazny i ekspert od BSP, skomentował białą listę we wpisie na X.
– Jeśli „biała lista” Starlink na terytorium Ukrainy faktycznie ruszy i będzie egzekwowana technicznie, to efekt będzie większy, niż wielu dziś zakłada. To nie tylko ograniczenie ataków dronowych korzystających z łączności satelitarnej, ale realne odcięcie rosyjskich Starlinków od użycia bojowego. Bez półśrodków. Bez „szarej strefy” – napisał.
Koniec z obchodzeniem restrykcji
Reutersowi nie udało się potwierdzić doniesień. Elon Musk jednak wydał krótki komunikat, przypominający o rejestracji Starlinków jeżeli użytkownik udaje się na Ukrainę.
Jest to istotne z uwagi na fakt, że w Rosji nie można kupić terminali. Rosyjscy żołnierze obchodzili do tej pory ograniczenie kupując terminale przez sklepy w państwach trzecich.
Darmoliński w oddzielnym wpisie odniósł się do skuteczności działań:
– Patrząc z Polski, widać wyraźnie, że po stronie rosyjskiej nie mówimy już o incydencie czy chwilowej awarii. To uderzenie w sam kręgosłup systemu dowodzenia. Na wielu odcinkach frontu działania zaczepne zostały wstrzymane, bo bez stabilnej łączności nie da się planować, koordynować ani reagować w czasie rzeczywistym – napisał.
Jednocześnie informuje o drobnych problemach po stronie Ukrainy, które wynikły z kwestii formalnych. Nie wszystkie jednostki zdążyły we wskazanym czasie przekazać listę prywatnych terminali.
Reuters / X / Biznes Alert / Marcin Karwowski


