Wojna z Iranem nie tylko podbija ceny paliw, lecz może również doprowadzić do wzrostu cen żywności, a nawet sprzętu AGD — wynika z analizy przygotowanej przez doradców niemieckiego rządu.
Sprawozdanie przygotowane przez doradców niemieckiej minister gospodarki Katheriny Reiche (CDU) pt. „Eskalacja na Bliskim Wschodzie: skutki dla Europy – i co (nie) należy robić” wskazuje, które produkty mogą wkrótce podrożeć dla konsumentów. Wzrost cen paliw jest już wyraźnie odczuwalny. Dotyczy to również gazu i oleju opałowego.
Ekonomiści przewidują również wzrost cen energii elektrycznej — zarówno dla gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw. Ostrzegają też, że drożejące nawozy rolnicze mogą w średnim okresie przełożyć się na wyższe ceny żywności, ponieważ region Bliskiego Wschodu jest ważnym węzłem globalnego transportu tych towarów. W efekcie wzrosną także koszty usług gastronomicznych.
Przez konflikt droższe nawet AGD
Zakłócenia mogą dotknąć także międzynarodowe łańcuchy dostaw w innych sektorach. Nie da się w związku z tym wykluczyć wyższych cen towarów przemysłowych, sprzętu AGD oraz produktów o wysokim udziale kosztów energii i transportu.
Autorzy raportu nie podają jednak konkretnych prognoz cenowych. Przewidują za to wzrost inflacji w strefie euro z około 2 proc. do nawet 3,5 proc. W związku z tym możliwe są w tym roku dwie podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny o łącznej wartości 0,5 punktu procentowego.
Eksperci zalecają rządowi RFN odpowiednie przygotowanie się na możliwe skutki kryzysu, ale odradzają pochopne działania. „Należy na razie unikać takich interwencji jak mrożenie cen, dopłaty do paliw czy podatki od nadzwyczajnych zysków” — podkreślił jeden z autorów raportu Justus Haucap, cytowany we wtorek przez niemieckie media. Jego zdaniem mogłoby to ograniczyć naturalne procesy dostosowawcze, np. oszczędzanie energii.
W przypadku poważnych i trwałych zakłóceń konkurencji na rynku hurtowym paliw możliwa byłaby interwencja urzędu antymonopolowego. Autorzy raportu są zdania, że „wzrost cen jest jednym z nieuniknionych elementów życia i państwo nie powinno chronić obywateli przed każdym takim ryzykiem, np. tymczasowym wzrostem cen paliw”.
Oparcie o własne zasoby
Haucap sugeruje także rozważenie zwiększenia wydobycia surowców w Niemczech. Kraj dysponuje znacznymi zasobami gazu łupkowego, a technologie szczelinowania hydraulicznego (frackingu) stały się bardziej bezpieczne dla środowiska. Mogłoby to zmniejszyć zależność od importu.
Dalszy rozwój sytuacji zależy od przyszłości Iranu. Eksperci powstrzymują się od jednoznacznych prognoz, ale wskazują, że ewentualne otwarcie kraju i zniesienie sankcji mogłoby przynieść korzyści europejskiej gospodarce.
Szczególnie skorzystać mogłyby niemieckie firmy z sektora maszynowego i inżynieryjnego. W optymistycznym scenariuszu efekty wzrostowe dla Niemiec mogłyby być porównywalne, a nawet większe niż w przypadku dużych umów handlowych, takich jak Mercosur. Dodatkowo powrót irańskiej ropy na rynek mógłby obniżyć globalne ceny energii.
Biznes Alert / AC/


