Fedorska: Co dalej z Rafinerią Schwedt?

7 lipca 2022, 07:30 Energetyka

Od kiedy państwo niemieckie podjęło decyzję o wycofaniu się z dostaw ropy z Rosji do końca bieżącego roku, los niemieckiej Rafinerii Schwedt wisi na włosku. Rafineria jest obecnie własnością rosyjskiego koncernu Rosnieft i przerabia rosyjską ropę, płynącą przez rurociąg “Przyjaźń”. Rafineria potrzebuje 12 milionów ton ropy rocznie, aby utrzymać poziom produkcji na obecnym poziomie – pisze Aleksandra Fedorska, redaktor BiznesAlert.pl.

Rafineria w Schwedt / fot. PCK Raffinerie GmbH
Rafineria w Schwedt / fot. PCK Raffinerie GmbH

Mimo że minęły już ponad cztery miesiące od inwazji Rosji na Ukrainę, Niemcy nadal nie mogą się zdecydować na wywłaszczenie rosyjskiego właściciela tego nader ważnego dla energetycznej infrastruktury Niemiec zakładu. Jest to tym bardziej zagadkowe, bo w przypadku podobnej sytuacji z magazynami gazu, sprawa ta przeprowadzona została bardzo prosto, szybko i sprawnie. Magazyny gazu, które wcześniej należały do rosyjskiego Gazpromu, zostały objęte kuratelą niemieckiego państwa. Ponadto ustawodawca niemiecki stworzył w celu takich operacji wszelkie możliwości prawne, które umożliwiają przekazanie strategicznych obiektów powiernictwu państwowemu.

Dlaczego nie robi się tego w przypadku rafinerii w Schwedt? Nie można wykluczyć, że Niemcy boją się rosyjskiego odwetu i z tego powodu nie decydują się na odebranie tego zakładu. Rosjanie mogliby odpowiedzieć odebraniem niemieckich aktywów w Rosji. Potencjalnie głównym poszkodowanym w gronie niemieckich koncernów zaangażowanych w Rosji mógłby się stać BASF, który poprzez swoją firmę córkę Wintershall DEA ma udziały w rosyjskim wydobyciu gazu i ropy. Wintershall była też jednym ze współwłaścicieli Nord Stream 2.

Rafineria w Schwedt to najważniejszy pracodawca regionu i dostawca benzyny i nafty lotniczej na Niemcy Wschodnie i Berlin. Aby zaradzić problemom, powstała grupa robocza „Taskforce Schwedt“, składająca się z polityków federalnych i landowych, która ma znaleźć rozwiązania dla rafinerii w Schwedt. Jak na razie wyniki pracy grupy są mierne. Głównym powodem jest brak konkretnych decyzji. Zresztą te najważniejsze decyzje pewnie i tak podjęte zostaną w Berlinie. Istnieją co prawda lokalne firmy – Enertrag i Verbio – zainteresowane przejęciem rafinerii, ale ich możliwości są ograniczone. Z drugiej strony niemieccy politycy nie spieszą się z decyzjami o faktycznym zastąpieniu rosyjskiej ropy paliwem z innych źródeł. Co prawda trwa dyskusja na temat możliwych dostaw przez Rostock, ale moce przerobowe tego portu są ograniczone. Z kolei możliwość dostaw przez polski naftoport w Gdańsku polska strona uzależniła od wcześniejszego wywłaszczenia rafinerii z rąk Rosnieftu. Tak więc rozmowy na ten temat między Polską a Niemcami naradzie zamarły.

Jednocześnie Rosneft nie pozostaje bierny i ze swojej strony proponuje, że rurociągiem “Przyjaźń” można dostarczyć ropę z Kazachstanu. Jörg Tumat, szef niemieckiego oddziału Rosnieftu, prezentuje kazachską ropę jako idealny kompromis, bo ona w odróżnieniu od rosyjskiej nie podlega sankcjom. Niemiecki rząd federalny obawia się jednak tego kompromisu, bo przesył kazachskiej ropy odbywałby się przez teren Rosji i Rosja mogłaby w każdym momencie te dostawy odciąć.

W pierwszych dniach lipca na temat PCK wypowiedział się premier landu Brandenburgia Dietmar Woidke z SPD. Woidtke otwarcie powiedział, że największym problemem jest obecnie opieszałość rządu federalnego względem wywłaszczenia rafinerii. Problem z rafinerią w Schwedt staje się dla całego regionu Wschodnich Niemiec ważnym tematem. Prezydent stowarzyszenia rolników w Brandenburgii, Henrik Wendorff, wyraził obawę, że brak lub ograniczenia dostępu do benzyny i diesla w Brandenburgii oznaczałby kryzys w rolnictwie na tym terenie. Aż 90 procent oleju napędowego zużywanego w gospodarstwach rolnych w tym landzie pochodzi bowiem z rafinerii w Schwedt. Kryzys w wyniku braku paliwa wpłynąłby negatywnie na bezpieczeństwo żywnościowe całych Niemiec Wschodnich oraz mógłby spowodować drastyczny wzrost cen artykułów spożywczych.

Rosja blokuje ropę z Kazachstanu w trosce o środowisko albo wpływy