Niemiecka giełda przeciwko decyzji chroniącej Polskę przed przepływami kołowymi

13 kwietnia 2017, 07:15 Alert
linie energia elektryczna
fot. pixabay.com

Niemiecka giełda European Energy Exchange (EEX) ma zaoferować nowy produkt z uwzględnieniem podziału stref cenowych między Niemcami a Austrią. Na podziale zależało Polsce, bo dzięki niemu zmniejszy się negatywny wpływ tzw. przepływów kołowych na polską elektroenergetykę.

Nowa oferta na dostawy energii ma być oferowana jeszcze przed planowanym podziałem na aukcjach na dzień naprzód wspólnej dla Niemiec i Austrii. Nie zapadła jeszcze decyzja kiedy do niego dojdzie. Słowa dyrektora EEX Petera Reitza to potwierdzają. Oferta ma być odpowiedzią na „potrzebę zabezpieczenia klientów przed przyszłymi ryzykami cenowymi niezależnie od ostatecznej decyzji o strefach cenowych”.

EEX przekonuje, że byłby to ruch w złym kierunku, bo zmniejszy płynność rynku i zwiększy koszty energii. Tego lata giełda ma poszerzyć ofertę na kontrakty dla Czech, Słowacji, Polski, Węgier i Rumunii, które obecnie są indeksowane na Power Exchange Central Europe (PXE).

Polska broni decyzji

– Dla Polski decyzja rady odwoławczej ACER, która odrzuciła protest Austriaków chcących utrzymać wspólną strefę cenową z Niemcami jest bardzo dobrą informacją – podkreśla wiceminister energii Michał Kurtyka.

Minister Kurtyka zwraca uwagę, że podejmowane od 2015 r. wspólne działania Urzędu Regulacji Energetyki i Polskich Sieci Elektroenergetycznych w unijnych organach regulacyjnych w końcu przyniosły pozytywne efekty.

Podkreśla, że decyzja o rozdzieleniu stref cenowych zmieni zasady alokacji zdolności przesyłowych na połączeniach transgranicznych. – Były one niekorzystne dla polskiego systemu elektroenergetycznego w szczególności w czasie nadpodaży energii elektrycznej z farm wiatrowych na północy Niemiec. Z powodu słabo rozbudowanej sieci przesyłowej na osi północ-południe w Niemczech, przesył energii odbywał się przez polski system. To powodowało, że nasza sieć funkcjonowała pod obciążeniem tzw. przepływów kołowych, co było niebezpieczne dla naszego systemu elektroenergetycznego – dodaje.

EEX/Wojciech Jakóbik