Wobec szeregu problemów Porsche wkrótce opuści główny niemiecki indeks giełdowy DAX, przechodząc do niższego notowania. Analitycy wskazują jednak na możliwości poprawy i szansę nadrobienia strat w ciągu kilku lat.
Prezes spółki, Oliver Blume, zapowiada jednak szybki powrót marki do DAX, który Porsche opuścić ma 22 września. Podkreśla też, że firma mimo obecnych zawirowań wciąż pozostaje w gronie najcenniejszych spółek notowanych w Niemczech.
– DAX będzie uboższy o jedną spółkę, jeśli chodzi o jedną z najcenniejszych firm w Niemczech. Biorąc pod uwagę całkowitą kapitalizację rynkową oraz siłę marki Porsche, wciąż zaliczamy się do dużych spółek giełdowych w Niemczech – powiedział Blume w wywiadzie dla Frankfurter Allgemeine Zeitung.
Dlaczego?
Jak poinformowała spółka zależna operatora niemieckiej giełdy, Deutsche Boerse, jeszcze w tym miesiącu Porsche dołączy do indeksu średnich spółek MDAX. Blume jako przyczyny opuszczenia głównego indeksu wskazał względy techniczne, amerykańskie cła oraz słabszy popyt, szczególnie na rynku chińskim.
Według doniesień agencji Reuters, w ostatnich miesiącach europejscy producenci samochodów luksusowych – tacy jak Porsche i Aston Martin – podnieśli ceny w Stanach Zjednoczonych w związku z nową, 15-procentową taryfą celną na auta produkowane w Unii Europejskiej. To wyraźnie więcej niż wcześniejsza stawka celna wynosząca 2,5 procent.
Porsche latem podniosło ceny swoich samochodów w USA o 2,3–3,6 procent, mierząc się jednocześnie z poważnymi wyzwaniami, w tym spadkiem zysków.
„To nie jest chwilowa burza”
Ten producent luksusowych aut, znany m.in. z kultowego modelu 911, obniżył swoje prognozy finansowe, a jego notowania giełdowe w ciągu roku straciły ponad jedną trzecią wartości.
– To nie jest chwilowa burza. Nadal stajemy wobec poważnych wyzwań na całym świecie – mówił Oliver Blume pod koniec lipca, po tym jak spółka obniżyła prognozę rocznego zysku i ujawniła 462 mln dolarów strat wynikających z ceł w pierwszej połowie roku.
Akcje Porsche debiutowały na giełdzie po cenie 82,50 euro, aby potem wzrosnąć niemal do 120 euro. W dniu ogłoszenia decyzji o opuszczeniu indeksu DAX kurs spadł jednak poniżej 45 euro, a obecnie wynosi niespełna 43 euro.
Przy kapitalizacji rynkowej sięgającej blisko 20,4 miliarda euro Porsche pozostaje jedną z największych spółek notowanych w Niemczech.
W ostatnich dniach Deutsche Boerse poinformowała również, że z indeksu DAX wypadnie producent sprzętu farmaceutycznego Sartorius, którego miejsce zajmie GEA Group – dostawca technologii dla przemysłu spożywczego.
Szanse na poprawę
Cytowani przez dziennik The New York Times w lipcu analitycy ocenili, że Porsche ma potencjał, by odwrócić niekorzystny trend, jednak wymaga to czasu oraz działań obejmujących zarówno ograniczenie skali działalności, jak i wprowadzenie nowej generacji modeli z silnikami spalinowymi lub hybrydowymi.
– Porsche to wciąż marka o dużej wartości i prestiżu, ale proces naprawczy zajmie od dwóch do trzech lat – podkreślił Patrick Hummel, analityk banku UBS.
Zapewne w związku z ostatnimi wydarzeniami dotyczącymi kierowanej przez niego spółki, w rozmowie z New York Times Oliver Blume został zapytany nieco ponad miesiąc temu o ewentualny horyzont czasowy swojej rezygnacji ze stanowiska. Choć nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, zasugerował, że nie planuje pełnić tej funkcji bezterminowo.
– Nie jest tajemnicą, że ta podwójna rola (prezesa Porsche i Volkswagena, spółki macierzystej dla Porsche) nie została pomyślana jako rozwiązanie na długą metę – podkreślił.
Tomasz Winiarski


