font_preload
PL / EN
Alert 12 czerwca, 2019 godz. 11:15   
REDAKCJA

Nowelizacji ustawy o cenach energii została skierowana do głosowania w Sejmie

sek Posiedzenie Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa / fot. Piotr Stępiński BiznesAlert.pl

Sejmowa komisja ds. energii i skarbu państwa przyjęła w pierwszym czytaniu projekt nowelizacji ustawy o cenach energii. Dokument został skierowany do dalszych prac w parlamencie.

Za przyjęciem projektu głosowało 10 posłów, a jeden był przeciwko. Posłem sprawozdawcą został Dariusz Kubiak.

Obecny w Sejmie minister energii Krzysztof Tchórzewski przekonywał, że projekt nowelizacji to efekt wielu spotkań z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Zaznaczył, że już teraz ponad 90 procent odbiorców końcowych nie płaci wyższej ceny niż w 2018 roku. – Umowy dla pozostałych zostaną dostosowane na przełomie lipca i sierpnia z wyrównaniem od stycznia 2019 roku. Dzięki przygotowanej nowelizacji 98 procent odbiorców nie zapłaci więcej za energię. Dzięki ustawie w kieszeniach Polaków zostanie 4 mld złotych. Uważam to za duży sukces – stwierdził.

Według ministra energii już teraz połowa kosztów rekompensujących możliwość podwyżki cen energii została już uwzględniona na stałe w postaci obniżki akcyzy i radykalnego obniżenia opłaty przejściowej.
Projekt nowelizacji wpłynął do Sejmu 7 czerwca. To druga nowelizacja ustawy o cenach energii przyjętej pod koniec grudnia 2018 roku. Zakłada, że rekompensaty za pierwsze półrocze 2019 roku zostaną wypłacone na zasadach przewidzianych w brzmieniu obowiązującej ustawy. Po 1 lipca ceny energii mają być zamrożone wyłącznie dla gospodarstw domowych, jednostek finansów publicznych, jednostek samorządu terytorialnego i szpitali. Z tej opcji nie skorzystają natomiast średnie i duże przedsiębiorstwa, które od 1 lipca będą płacić rynkowe ceny energii. Przedsiębiorcy będą mogli się ubiegać o rekompensatę w oparciu o tzw. pomoc de minimis. Jej wartość jest ściśle regulowana przepisami. Maksymalnie może wynosić 200 tys. euro w bieżącym roku podatkowym oraz w dwóch poprzedzających go latach podatkowych.

Piotr Stępiński