AktualnościAtomBezpieczeństwoEnergetyka

Okupowana elektrownia na generatorach, a w okolicy wybuchy

Okupowana elektrownia na generatorach, a w okolicy wybuchy
Rosyjski żołnierz przed elektrownią jądrową w Zaporożu. Fot.: Associated Press/East News

W okolicy Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej słychać było wczoraj kilkanaście wybuchów. Od dwóch tygodni obiekt odcięty jest od zewnętrznego zasilania i polega na awaryjnych generatorach, MAEA określa tę sytuację jako „bezprecedensową”. – Sytuacja w zakresie bezpieczeństwa jądrowego wyraźnie się nie poprawia. Wręcz przeciwnie, zagrożenia rosną – skomentował szef agencji.

Wczoraj między 14:05 a 15:30 (czasu miejscowego) w okolicy Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej oddano 15 strzałów. Teren okupowany jest przez Rosjan, a Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) określa odległość jako bliską lub średnią.

Rosyjskie kierownictwo elektrowni poinformowało agencję, że ostrzał odbył się około 1,25 kilometrów, niedaleko stacji ładowania gaśnic. Rosjanie nie zgłosili ofiar w ludziach, ani nie poinformowali o szkodach materialnych.

MAEA podkreśla, że ostrzał bezpośrednio nie wpłynął na bezpieczeństwo jądrowe, ale te się nie poprawia.

Wręcz przeciwnie, zagrożenia rosną. Elektrownia jest od prawie dwóch tygodni pozbawiona zewnętrznego źródła zasilania, co zmusza ją do korzystania z awaryjnych generatorów diesla, aby uzyskać energię elektryczną potrzebną do chłodzenia reaktorów wyłączanych z eksploatacji i wypalonego paliwa. To wyjątkowo trudna sytuacja – powiedział Rafael Grossi, szef agencji.

Zaapelował również o powstrzymanie się od działań w pobliżu elektrowni jądrowych. Ukraina oprócz Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, która jest nieczynna, posiada trzy działające obiekty. Putin sugerował, że mogą stać się rosyjskim celem, mimo międzynarodowego zakazu.

Generatory zamiast linii

Zaporoska Elektrownia Jądrowa od 23 września pozbawiona jest podłączenia do sieci. Dwa tygodnie temu zniszczono ostatnią linię 750 kV dostarczającą energię do obiektu. W maju zniszczono przedostatnią linię o napięciu 330 kV.

Mimo że elektrownia nie wytwarza energii, to sama jej potrzebuje do chłodzenia reaktorów i paliwa. W tym celu Rosjanie uruchomili osiem awaryjnych generatorów, w sumie elektrownia posiada ich 20. Reszta czeka w gotowości, by zastąpić aktualnie działające. Minimum jeden został już uszkodzony, ale według informacji MAEA został naprawiony. Rosjanie wstrzymali również planowane prace konserwacyjne jednego z generatorów.

– Na razie awaryjne generatory diesla na terenie elektrowni działają bez problemów, a paliwa jest pod dostatkiem. Jest to jednak sytuacja bezprecedensowa, którą należy rozwiązać bez dalszej zwłoki. To problem bezpieczeństwa jądrowego i leży w interesie wszystkich, aby go rozwiązać – skomentował Rafael Grossi.

MAEA zaznacza, że w przypadku odcięcia elektrowni od generatorów możliwe jest topnienie paliwa, a w następstwie uwolnienie promieniowania do środowiska. Do zasilania używa się generatorów EDG, jednostek, które są „stacjonarne”. W sytuacji jeszcze bardziej awaryjnej obiekt dysponuje przenośnymi generatorami, które mogą je uzupełnić lub zastąpić.

Generatory posiadają zbiorniki paliwa, które pozwalają na 10 dni pracy. Agencja potwierdza, że są one uzupełniane przez Rosjan olejem napędowym z pobliskiego magazyny, gdzie znajdują się trzy „duże zbiorniki”.

Kradzież elektrowni

Grossi określił sytuacją jako bardzo poważną z punktu widzenia bezpieczeństwa jądrowego. Podkreślił, że naprawa jest kwestią woli politycznej, a nie możliwości technicznych. Według ustaleń Greenpeace’u, bazujących na zdjęciach satelitarnych, linia została uszkodzona nie wskutek ostrzału artyleryjskiego, jak utrzymują Rosjanie. Prawdopodobnym scenariuszem jest sabotaż.

Rosjanie, na terenach okupowanych, stawiają linie przesyłowe. MAEA potwierdza, że od początku nie kryją zamiaru podłączenia elektrowni jądrowej do swojego systemu. Zdaniem Greenpeace możliwe jest uruchomienie jednego z reaktorów. MAEA podkreśla jednak, że po trzech latach zastoju obiekt wymaga kontroli.

MAEA / Biznes Alert / Marcin Karwowski


Powiązane artykuły

Mniej wiatraków, więcej węgla i gazu. Niemcy rewidują OZE

„Nie możemy sobie pozwolić na kontynuowanie dotychczasowej polityki” – oświadczył kanclerz Niemiec Friedrich Merz (CDU) na spotkaniu przedstawicielami związku branżowego...

Najdłuższy na świecie kabel z Afryki ma ratować niemieckie OZE

Niemcy chcą sięgnąć po korzystne warunki klimatyczne panujące w Afryce Północnej do produkcji prądu ze słońca i wiatru na potrzeby...

Orlen uruchomił czwartą wodorową stacje. Dziennie obsłuży do 50 samochodów

Orlen oddał do ogólnego użytku nową stację wodorową, zlokalizowaną we Włocławku. Jest otwarta całą dobę i dziennie można tam zatankować...

Udostępnij:

Facebook X Pinterest WhatsApp