OSW: Atak dronów Ukrainy na Noworosyjsk zaskoczył Rosjan (ANALIZA)

9 sierpnia 2023, 07:20 Bezpieczeństwo

Ośrodek Studiów Wschodnich ocenia, że atak dronów Ukrainy na okręt w Noworosyjsku zaskoczył Rosjan. – Rosjanie nie liczyli się dotychczas z atakiem na Noworosyjsk, będący na granicy zasięgu ukraińskich nawodnych dronów kamikadze – piszą jego analitycy. Naftoport w Noworosyjsku to jeden z kanałów eksportu ropy z Rosji.

– Nocą 4 sierpnia ukraińskie nawodne drony kamikadze zaatakowały rosyjską bazę morską w Noworosyjsku. Jeden z nich uszkodził okręt desantowy „Oleniegorskij Gorniak”, skierowany z Floty Północnej na Morze Czarne do udziału w tzw. specjalnej operacji wojskowej – piszą Andrzej Wilk i Jakub Ber z Ośrodka Studiów Wschodnich. – Akcję miała przeprowadzić SBU we współpracy z Marynarką Wojenną Ukrainy. W tym samym czasie ukraińskie drony miały zaatakować z powietrza obiekty na Krymie, gdzie według części źródeł trafiony został skład paliwa k. Teodozji. Strona rosyjska donosiła o zniszczeniu dwóch dronów w Noworosyjsku i wszystkich 13 na Krymie. Poprzedniego dnia Rosjanie informowali o zestrzeleniu łącznie siedmiu ukraińskich dronów w obwodzie kałuskim FR. 2 sierpnia celem ukraińskiego ataku rakietowego było lotnisko Hwardijśke k. Symferopola, nie potwierdzono jednak żadnych szkód.

– Uszkodzenie okrętu desantowego „Oleniegorskij Gorniak” stanowi prawdopodobnie największy dotychczas sukces ukraińskich dronów nawodnych – oceniają autorzy analizy. – Okoliczności i rezultaty ataku na bazę w Sewastopolu w październiku ub.r. pozostają niejasne (doszło do pożaru na trałowcu „Iwan Gołubiec”, uszkodzenie fregaty „Admirał Makarow” nie potwierdziło się). W br. skuteczne okazało się jedynie uderzenie na okręt rozpoznawczy „Iwan Churs”, do którego doszło w maju (jednostka została uszkodzona i zmuszona do powrotu do bazy w Sewastopolu). W zdecydowanej większości przypadków strona rosyjska informuje o zniszczeniu dronów (szybkich łodzi motorowych wypełnionych materiałem wybuchowym, które w oparciu o komponenty zachodnie budowane są na Ukrainie) za pomocą broni pokładowej przed osiągnięciem przez nie celów. Ostatnio (1 sierpnia) bezskutecznie atakowane miały być korwety rakietowe „Wasilij Bykow” i „Siergiej Kotow” (nosiciele pocisków Kalibr, według nomenklatury rosyjskiej – okręty patrolowe), jednakże dowództwo Marynarki Wojennej Ukrainy zanegowało udział w ataku, a jego rzecznik stwierdził wręcz, że flota ukraińska nie dysponuje dronami nawodnymi, które by go umożliwiały.

– Mimo że sukcesy ukraińskich dronów nawodnych są sporadyczne, sama możliwość ich wykorzystania odbiera Rosjanom pełną swobodę operowania na Morzu Czarnym i wymusza na nich baczną obserwację powierzchni akwenu – twierdzą Wilk i Ber. – Agresor był także zmuszony do wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń infrastruktury brzegowej, w postaci pływających barier na podejściach do portu w Sewastopolu i mostu nad Cieśniną Kerczeńską. Rosjanie nie liczyli się dotychczas z atakiem na Noworosyjsk, będący na granicy zasięgu ukraińskich nawodnych dronów kamikadze.

Naftoport w Noworosyjsku to jeden z kanałów eksportu ropy rosyjskiej w świat. BiznesAlert.pl informował, że ataki Ukrainy mogą podnieść koszty dostaw tym szlakiem i obniżyć przychody Rosjan z tego tytułu.

Źródło: Ośrodek Studiów Wschodnich