OSW: Fiasko szczytu rosyjsko-białoruskiego (ANALIZA)

9 grudnia 2019, 16:30 Bezpieczeństwo
Aleksandr Łukaszenko Władimir Putin
Aleksandr Łukaszenko i Władimir Putin. Fot. Kremlin.ru

7 grudnia w rosyjskim Soczi odbyło się spotkanie prezydentów Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenki. Trwające pięć godzin rozmowy dotyczyły integracji obu państw i zgodnie z zapowiedziami miały zakończyć się podpisaniem programu jej pogłębienia, co zaplanowano na niedzielę 8 grudnia, w 20. rocznicę powołania Państwa Związkowego Rosji i Białorusi. Od kilku miesięcy negocjacje w tej kwestii prowadziły specjalne komisje robocze oraz premierzy obu państw. Dokument zatytułowany „Program działania Białorusi i Federacji Rosyjskiej w celu realizacji założeń umowy o powołaniu Państwa Związkowego” miał zawierać ogólne ustalenia na temat pogłębienia integracji, natomiast jej szczegóły i harmonogram miały określać załączniki do umowy w postaci 31 „map drogowych”. Treść wszystkich dokumentów pozostaje niejawna, wiadomo jedynie, że dotyczą one różnych istotnych dla współpracy obu państw sektorów gospodarki i kwestii społecznych, nie obejmują natomiast zagadnień politycznych – piszą Kamil Kłysiński, Katarzyna Chawryło i Iwona Wiśniewska, analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW).

Ostatecznie do podpisania pakietu dokumentów w wyznaczonym terminie nie doszło – zamiast planowanego uroczystego posiedzenia Rady Prezydentów Państwa Związkowego 7 grudnia odbyły się jedynie rozmowy prezydentów. Po ich zakończeniu nie zwołano konferencji prasowej. Krótkie oświadczenie dla mediów wydał tylko przewodniczący rosyjskiego składu komisji negocjacyjnej, minister rozwoju gospodarczego Maksim Orieszkin. Poinformował on, że strony znacząco zbliżyły swoje stanowiska oraz że kolejne spotkanie głów obu państw odbędzie się 20 grudnia 2019 r. w Sankt Petersburgu. Po stronie białoruskiej przebieg negocjacji skomentował ambasador w Moskwie Uładzimir Siamaszka, który ocenił je umiarkowanie pozytywnie, informując m.in. o uzgodnieniu stanowisk w sferze elektroenergetyki i wspólnego systemu kontroli celnej. Dodał przy tym, że największe wyzwanie wciąż stanowi wypracowanie kompromisu w kwestii dostaw gazu i ropy. W samą rocznicę powołania Państwa Związkowego – 8 grudnia – wbrew oczekiwaniom nie zorganizowano żadnych obchodów, prezydenci wymienili się jedynie podanymi do opinii publicznej zdawkowymi pozdrowieniami. 7 i 8 grudnia doszło w Mińsku do manifestacji zorganizowanych przez białoruską opozycję w proteście przeciwko integracji z Rosją. Demonstracje nie miały charakteru masowego, gromadziły od kilkuset do tysiąca uczestników i mimo braku zgody władz nie spotkały się z interwencją sił porządkowych.

Zawieszona od wielu lat integracja obu państw w ramach Państwa Związkowego, powołanego umową z 8 grudnia 1999 r., została wznowiona w grudniu ub.r. z inicjatywy Rosji, gdy premier Dmitrij Miedwiediew w ultymatywnej formie uzależnił dalsze subsydiowanie białoruskiej gospodarki od zaangażowania Mińska w realizację przyjętych zobowiązań. Poddane rosyjskiej presji władze białoruskie zgodziły się pod koniec 2018 r. na powołanie grup roboczych do wypracowania planu pogłębienia integracji. 6 września premierzy obu państw parafowali projekt Programu działania Białorusi i Rosji w celu realizacji umowy o Państwie Związkowym. Zapowiedziano wówczas finalizację porozumień o pogłębieniu integracji do początku grudnia br., co obejmowało również 31 map drogowych.

Komentarz

Niepodpisanie na szczycie w Soczi nowego porozumienia integracyjnego z Białorusią ani nawet żadnego dokumentu, który miałby choćby symboliczny wymiar, należy odbierać jako niepowodzenie Rosji, której zależało na podpisaniu tego aktu w 20. rocznicę powstania Państwa Związkowego. Miało to demonstrować realny postęp w forsowanej przez Moskwę integracji obydwu państw, co jest dla Rosji ważne zarówno z przyczyn wewnątrzpolitycznych, jak i zewnętrznych. Z jednej strony miało to przyczynić się do poprawy wizerunku prezydenta Putina w Rosji, w tym doraźnie przed zapowiedzianą przez Kreml doroczną telekonferencją z dziennikarzami 19 grudnia. Z drugiej strony Rosja chciała zademonstrować wobec zagranicy (głównie państw zachodnich), że pozostaje dominującym państwem na obszarze postradzieckim i potrafi tworzyć własne efektywne struktury stanowiące przeciwwagę dla zachodnich struktur integracyjnych, zwłaszcza dla Unii Europejskiej. Podpisanie porozumienia z Białorusią w planowanym terminie wzmocniłoby także wizerunek Rosji i Putina przed szczytem formatu normandzkiego (spotkaniem przywódców Rosji, Ukrainy, Niemiec i Francji dotyczącym konfliktu na Donbasie) 9 grudnia.

Więcej: OSW