Orlen stawia na elektromobilność. „Czas połączyć miasta” (INFOGRAFIKA)

17 stycznia 2018, 06:45 Energia elektryczna
MINOLTA DIGITAL CAMERA

Koncern rozpoczyna pilotażowy projekt instalowania szybkich ładowarek do samochodów elektrycznych na swoich stacjach paliw. Właśnie ogłoszono postępowanie zakupowe (tzw. RFP – request for proposal), na 23 ładowarki o mocy 50 kW i 100 kW. Jeszcze w 2018 roku kierowcy będą mieli możliwość naładowania aut elektrycznych na wybranych stacjach zlokalizowanych przy trasach tranzytowych w Polsce.

 

Planowane punkty ładowania będą obsługiwać wszystkie typy pojazdów elektrycznych oferowane na rynku europejskim. Wszystkie punkty zostaną wyposażone w dwa złącza do ładowania pojazdu prądem stałym, z wtyczką CHAdeMO oraz CCS, a także w złącze Typ 2 do ładowania pojazdu prądem przemiennym. Stacja szybkiego ładowania o mocy 50 kW po stronie prądu stałego, pozwala na naładowanie akumulatorów pojazdu elektrycznego z poziomu 20% do 80% pojemności w około 20-30 minut.

Inwestycja będzie realizowana w latach 2018-2019, pierwsze punkty zostaną uruchomione jeszcze w tym roku. Konkretne lokalizacje zostaną podane w dalszej części postępowania zakupowego. Oprócz lokalizacji tranzytowych ładowarki pojawią się również pod siedzibami firmy w Płocku i Warszawie.

– Inwestycja w elektromobilność w Polsce, wpisująca się w strategiczne plany rozwojowe naszej gospodarki, pozwoli nam znacząco poszerzyć know-how, zdobyte między innymi na zagranicznych rynkach. Będzie również ważnym bodźcem rozwojowym dla całego rynku paliw alternatywnych w naszym kraju. Chcemy by w 2019 roku kierowcy korzystający z aut elektrycznych mogli przejechać przez całą Polskę głównymi szlakami komunikacyjnymi korzystając z naszych punktów ładowania – powiedział Wojciech Jasiński, Prezes Zarządu PKN Orlen.

Inwestycja wpisuje się w strategię rozwoju Koncernu, przewidującą konsekwentne przygotowywanie sieci do sprzedaży paliw alternatywnych. Już teraz w ramach współpracy z firmą Tesla, na stacjach Grupy Orlen działają punkty ładowania samochodów elektrycznych tego producenta w Polsce, na stacji Orlen w Kostomłotach oraz w Katowicach, i w Niemczech, w miejscowościach Grimmen w Meklemburgii-Pomorze Przednie i Uckerfelde w Branderburgii. W Czechach Koncern planuje rozwój sieci punktów ładowania dostępnych na stacjach Benzina w partnerstwie z CEZ. Obecnie działa tam jeden punkt, zlokalizowany w mieście Vrchlabi.

Na stacjach wchodzących w skład Grupy Orlen dostępne są również inne paliwa alternatywne. W ubiegłym roku uruchomiono pierwszy pilotażowy punkt dla aut zasilanych wodorem na niemieckiej stacji Koncernu działającej pod marką star, w miejscowości Mülheim, w tym roku planowane są dalsze działania w tym obszarze. Na 35 stacjach Koncernu zlokalizowanych w Czechach można także tankować CNG.

Czas połączyć miasta elektromobilnym szlakiem

– Zapowiedzi kolejnego po Lotosie koncernu paliwowego na temat rozwoju infrastruktury do ładowania pojazdów entuzjastów elektromobilności cieszą. Jeszcze w tym roku mają pojawić się stacje ładowania o mocy 50 kW i 100 kW obsługujące standardy CHAdeMO oraz CCS – ocenia Agata Rzędowska, redaktor BiznesAlert.pl.Rozmieszczenie tak zwanych szybkich ładowarek przy trasach tranzytowych jest bardzo potrzebne. Obecnie rozwijana sieć pojawia się w centrach handlowych dużych miast. To także potrzebny element całej struktury, jednak dopiero powstanie infrastruktury między największymi ośrodkami pozwoli na swobodne poruszanie się użytkownikom aut elektrycznych po całym kraju.

– Zakomunikowanie zainteresowania PKN Orlen rozwojem rynku paliw alternatywnych w Polsce poprzez deklarację rozwijania infrastruktury dla aut elektrycznych z bateriami nie powinna dziwić. Koncern otworzył niedawno w Niemczech stację tankowania wodoru dla indywidualnych aut. We współpracy z Teslą ma już w Polsce dwa działające punkty ładowania (Kostomłoty i Katowice) oraz ponad 30 stacji tankowania CNG w Czechach – ocenia Rzędowska. – O ile rynek aut wodorowych w Polsce w zasadzie nie istnieje, o tyle rynek aut elektrycznych ma szansę zacząć rosnąć. Międzynarodowe koncerny paliwowe coraz częściej inwestują w rozwój infrastruktury do ładowania spodziewając się rozwoju branży elektromobilności. Ma to uzasadnienie patrząc choćby na dokumenty Komisji Europejskiej czy poszczególnych krajów dotyczące walki ze smogiem, ograniczania hałasu oraz możliwości wprowadzania stref niskoemisyjnych. Ruch PKN Orlen to dobry znak dla potencjalnych nabywców (także flotowych) pojazdów elektrycznych. Oby sieć powstała szybko i działała bezawaryjnie. Na razie infrastruktura do ładowania samochodów elektrycznych jest bardzo ograniczona, a regulacje prawne, które właśnie powstają wcale nie gwarantują, że szybko się rozwinie.