font_preload
PL / EN
Alert 11 marca, 2016 godz. 6:00   
REDAKCJA

Polska chce wziąć udział w projektach LNG w Iranie i sprowadzić tamtejszą ropę

ważne gaz

(Shana/Bartłomiej Sawicki/Wojciech Jakóbik)

Po zniesieniu sankcji nałożonych na Iran, Teheran poszukuje inwestorów, którzy mogliby zainwestować w sektor ropy i gazu. Kraje zachodnie w tym także Polska interesują się zaś pozyskaniem udziałów w atrakcyjnych irańskich złożach ropy i gazu. Jak informują władze w Teheranie, Polska jest zainteresowana udziałem w irańskich projektach LNG oraz zakupem ropy naftowej. Z polskiej strony rozmowy prowadził wiceminister rozwoju Radosław Domagalski.

W środę zakończyła się wizyta polskiej misji gospodarczej w Iranie. Organizatorem czterodniowej wizyty było polskie ministerstwo rozwoju. – Iran po zniesieniu większości sankcji handlowych i finansowych staje się jednym z najważniejszych rynków w regionie Bliskiego Wschodu.  Dostrzegamy w tym szansę dla polskich firm – podkreślał 4 marca wiceminister rozwoju Radosław Domagalski.

O efektach czterodniowej wizyty wiemy nie wiele, jednak jak informuje irańskie ministerstwo przemysłu naftowego, Polska wyraziła zainteresowanie udziałem w irańskich projektach LNG oraz w imporcie irańskiej ropy. Podczas wizyty w Iranie, wiceminister rozwoju Radosław Domagalski spotkał się z wiceministrem Przemysłu Naftowego ds. Międzynarodowych i Handlu, Amir Hossein-Zamani -Nia.

O efektach spotkania poinformował irańskie media jeden z wysokich oficjeli w irańskim ministerstwie przemysłu naftowego. – Polska jest zainteresowana uczestnictwem w projektach LNG w Iranie, a także zakupami ropy naftowej. Polskie firmy wyraziły również chęć i gotowość do zaangażowania w irańskich naftowych sektorach upstream i downstream – poinformował Hossein Esmaeili, Dyrektor Generalny na Europę, Amerykę i Morze Kaspijskie w Ministerstwie Przemysłu Naftowego. Esmaeili powiedział, że Polska zainteresowana jest dywersyfikacją źródeł energii. – Polska importuje 90 procent swojego zapotrzebowania na ropę naftową oraz sprowadza 60 procent swojego zapotrzebowania na gaz z Rosji – przypomniał.

Iran celuje w Europę

Iran już od dłuższego czasu zainteresowany jest przesyłaniem na europejski rynek nie tylko ropy ale i gazu. Szansą na dostawy irańskiego gazu do Europy jest Korytarz Południowy, składający się gazociągów Transanatolijkisego (TANAP) oraz połączenia Transadriatyckiego (TAP). Jest to jednak odległa kilkuletnia perspektywa.  Iran uznaje, że bardziej opłacalne będą dostawy LNG. Zdaniem przedstawicieli Teheranu będzie mógł skutecznie konkurować z pobliskim dostawcą, który dominuje na rynku, czyli z Katarem, który dostarcza gaz m.in. do Polski. – Iran wydobywa gaz z połączonych złóż, więc jego eksport będzie zawsze opłacalny – przekonywał wiceminister ropy Hamid Reza Araqi w rozmowie z agencją Fars.

Irańczycy chcą rywalizować z Katarem za pomocą gazu z South Pars, największego złoża na świecie, w którym spoczywa około 19 procent światowych rezerw tego surowca. Iran wydobywa stamtąd 95,18 mld m3 gazu ziemnego rocznie, czyli prawie 10 razy tyle, ile Polska importuje rocznie z Rosji. Tamtejsze zasoby są szacowane na 40 bln m3. Polacy deklarują, że są gotowi do importu surowca z nowych kierunków, także z Iranu. Polski terminal LNG rozpocznie normalną pracę w drugiej połowie tego roku. Irańczycy zamierzają także słać do Europy baryłki ropy naftowej. Według Iranu na rynek europejski niebawem trafi 300 tysięcy baryłek dziennie, czyli 54 procent eksportu sprzed wprowadzenia sankcji przeciwko temu państwu przez Organizację Narodów Zjednoczonych oraz Unię Europejską. Obecnie zostały one warunkowo zdjęte, a Teheran może wrócić na rynek Europy.

Polska potrzebuje nowych dostawców węglowodorów

Przypomnijmy, że Polska planuje rozbudowę obecnego terminalu LNG w Świnoujściu, z 5 mld m3 do 7,5 mld m3, w celu zwiększenia dywersyfikacji źródeł i kierunków dostaw. Jak poinformował w ubiegły tydzień, Prezes PGNiG, Piotr Woźniak, koncern analizuje obecnie dwa kierunki: – Połączenie gazowe z Norwegią, które umożliwiłoby sprowadzanie gazu z norweskich koncesji firmy.  Być może także z obszarów gdzie wydobycie prowadzi Grupa Lotos. Drugim rozważanym kierunkiem jest zwiększenie udziału w imporcie LNG.  W ciągu najbliższego  pół roku mają zapaść konkretne decyzje. Być może import irańskiego  LNG jest także brany pod uwagę przez PGNiG.

W przypadku ropy naftowej także polskie koncerny mogą być zainteresowane importem irańskiego surowca. W zeszłym tygodniu prezes Grupy Lotos, Paweł Olechnowicz zaznaczył, że koncern przygotowany jest pod względem technicznym do odbioru irańskiego surowca. Taki kierunek analizuje także PKN Orlen.

W styczniu portal BiznesAlert.pl informował, że na atrakcyjne oferty od rywalizujących eksporterów liczy Polska. PKN Orlen sprowadził już próbną dostawę od Królestwa Arabii Saudyjskiej, w oczekiwaniu, że pojawią się kolejne okazje do opłacalnych zakupów. Delegacja firmy odwiedzała Teheran wraz z przedstawicielami rządu. Prowadzi przygotowania do odbioru próbnej dostawy ropy z Iranu.

Na kontrakty liczy także gazowe PGNiG, które oprócz surowca, liczy także na umowy w sektorze upstream.

Teheran chce eksportować LNG do Europy

Iran ogłosił już, że zamierza sprzedać udziały w projekcie Iran LNG, który zakłada budowę gazoportu o przepustowości 10,8 mln ton LNG rocznie. Został on zatrzymany wraz z wprowadzeniem sankcji, a obecnie Iran chce go wznowić z udziałem europejskiego Linde. Rozważa także udział Francji, Niemiec i Belgii w budowie floty gazowców. Eksport gazu z Iranu do Europy ma według deklaracji irańskich największą opłacalność drogą morską. Teheran zamierza zbudować terminale o łącznej przepustowości 40 mln ton LNG rocznie, czyli ponad 54 mld m3 na rok. To ponad pięć razy więcej, niż importuje obecnie Polska, sprowadzająca około 10 mld m3 rocznie.

Głównym wykonawcą projektu polskiego gazoportu była firma Polskie LNG podlegająca operatorowi gazociągów przesyłowych – Gaz-Systemowi. Nie wiadomo czy zdobyła wystarczające kompetencje, by wesprzeć budowę podobnego obiektu w Iranie.