Praca zdalna może mieć znacznie większy wpływ na społeczeństwo, niż dotąd sądzono. Z najnowszego międzynarodowego badania wynika, że możliwość pracy z domu sprzyja podejmowaniu pozytywnych decyzji o posiadaniu dzieci — a tym samym może częściowo łagodzić problem spadającej dzietności w krajach rozwiniętych.
Badanie przeprowadzone przez renomowany monachijski instytut ekonomiczny ifo we współpracy z uniwersytetem Stanforda objęło 38 krajów i około 100 tys. osób, głównie w wieku 20–45 lat.
Wystarczy nawet jeden dzień poza biurem
Wnioski są jednoznaczne: już jeden dzień pracy zdalnej w tygodniu zwiększa współczynnik dzietności średnio o 14 proc. Co oznacza, że jedna na trzy kobiety miałaby o jedno dziecko więcej w porównaniu z osobami, które nie mogą pracować z domu. Jeśli oboje partnerzy pracują z domu, wzrost sięga nawet 18 proc.
Zdaniem autorów badania kluczowe znaczenie ma lepsze pogodzenie życia zawodowego i rodzinnego. Praca zdalna ogranicza koszty czasowe i organizacyjne związane z wychowywaniem dzieci — od dojazdów po logistykę codziennego życia, relacjonuje portal informacyjny Brussels Signal.
Jak podkreśla badacz Mathias Doll, większa dostępność pracy zdalnej może ułatwiać decyzje prokreacyjne właśnie dlatego, że zmniejsza napięcie między karierą a rodziną.
Konsekwencje jeszcze nadejdą
Autorzy zwracają uwagę, że wpływ pracy zdalnej na dzietność może w przyszłości jeszcze wzrosnąć. Tzw. home office upowszechnił się dopiero w czasie Covid-19, a zmiany społeczne — takie jak normy dotyczące rodziny czy podział obowiązków — dostosowują się wolniej. Innymi słowy: pełne konsekwencje tej zmiany stylu pracy mogą dopiero nadejść.
Wnioski badania są szczególnie istotne dla krajów takich jak Niemcy, czy Polska które od lat zmagają się z niską dzietnością. W 2024 roku współczynnik ten wyniósł u nas zaledwie 1,099 dziecka na kobietę, a u naszych zachodnich sąsiadów 1,35.
Eksperci podkreślają jednak, że praca zdalna sama w sobie nie rozwiąże kryzysu demograficznego. Może być jednak jednym z elementów szerszej strategii, obok polityki rodzinnej, rynku pracy czy systemu opieki nad dziećmi.
Problem niskiej dzietności dotyczy całej Unia Europejska. W 2024 roku średni współczynnik dzietności wyniósł tu 1,34 dziecka na kobietę — od 1,72 w Bułgarii do zaledwie 1,01 na Malcie.


