Rapacka: Rosatom chce otworzyć w Finlandii furtkę do Europy

6 lipca 2015, 12:56 Atom
Fennovoima
Hahnhikivi. Fot.: Fennovoima

KOMENTARZ

Patrycja Rapacka

Redaktor BiznesAlert.pl

Chorwacka firma Migrit Solarna Energia, specjalizująca się w produkcji, przesyle oraz w dystrybucji energii elektrycznej,  stała się jednym z akcjonariuszy w fińskiej spółce Fennovoima, która we wtorek (30.06) poinformowała w oficjalnym oświadczeniu przekazanym dla fińskiego rządu, że Chorwaci zgodzili się na 9-procentowy udział w Voimaosakeyhtiö SF, który jest głównym udziałowcem w Fennovoima.

Fiński podmiot podkreślił w oświadczeniu oraz w aplikacji o pozwolenie na budowę elektrowni Hanhikivi 1 (FH1), że co najmniej 60 % udziałów w spółce posiadają firmy z siedzibą na terytorium Unii Europejskiej lub EFTA. Tym samym Fennovoima spełnia warunek postawiony przez Finlandię.

Parlament ustanowił wymóg, by realizowany projekt reaktora jądrowego był własnością podmiotów z obszaru UE w 60 procentach. Ministerstwo zażądało więcej informacji na temat spółki w celu weryfikacji podmiotu, który potwierdził już duże zainteresowanie fińskim projektem. Pozostają jednak wątpliwości. Według fińskiej prasy pod szyldem spółki Migrit mogą realizować swoje interesy Rosjanie. Gdyby tak było, ewentualna zgoda fińskiego rządu gwarantuje przejęcie budowy FH1 całkowicie przez Rosjan.

Fennovoima złożyła wniosek (30.06) do fińskiego rządu poprzez Ministerstwo Rozwoju i Spraw Gospodarczych o wydanie licencji na realizację budowy elektrowni jądrowej (1200 MW) na półwyspie Hanhikivi, na obszarze gminy Pyhäjoki. W tym momencie trwa oczekiwanie na odpowiedź ze strony władz Finlandii.

– Nietypowy skład akcjonariuszy  Fennovoima jest nową informacją dla Ministerstwa Rozwoju i Spraw Gospodarczych. Potrzebujemy czasu by przyjrzeć się kwestii i sprawdzić, czy spełnia nasze warunki – powiedział Minister Gospodarki, Olli Rehn.

Kwestia odpowiedniej struktury akcjonariatu aplikującej spółki jest generalnym wymogiem, którego spełnienie gwarantuje przejście do dalszych etapów w pozyskaniu pozwolenia na budowę. Szczegóły procedury określa fińska ustawa o energetyce jądrowej. Proces od złożenia wniosku do uzyskaniu licencji przez potencjalnego realizatora będzie trwał – według szacunków – minimum 2 lata.

W aplikacji Fennovoima przedstawiła konkretnych dostawców technologii. Turbiny elektrowni jądrowych będą  oparte na technologii Alstom Arabelle. Automatyka oraz kwestie bezpieczeństwa mają być obsłużone przez Rolls-Royce’a lub Schneider Electric.

Obecnie firma zatrudnia około 200 specjalistów. Dla realizacji projektu bodowy elektrowni kadra ma wzrosnąć do 550 osób. Według harmonogramu projektu budowy, firma Titan-2 ma rozpocząć własne prace przygotowawcze na terenie elektrowni w lipcu 2015 roku. Rozpoczęcie budowy elektrowni planuje się na 2018 rok. Uruchomienie bloku miałoby nastąpić  w 2024 roku.

Jaka jest rola Rosatomu w fińskim projekcie? Według wcześniejszych ustaleń rosyjska spółka  ma dostarczyć reaktor jądrowy typu AES-2006 VVER. Niemiecki E.ON jako pierwszy i główny inwestor opuścił konsorcjum Fennovoima w 2012 roku.

E.ON zrezygnował z fińskiego rynku energii atomowej na rzecz inwestycji w OZE na terenie Finlandii. W jego miejsce weszła rosyjska spółka Rosatom. Lekkie tąpniecie gospodarki fińskiej oraz konieczność zapewnienia stabilnych dostaw energii zmusiły Finów do dopuszczenia Rosjan do udziału w projektach energetycznych.

Kommiersant przeprowadził wywiad z anonimowym pracownikiem Rosatomu, który poinformował, że rosyjska spółka jądrowa usilnie stara się o pozyskanie większego udziału w fińskim konsorcjum Fennovoima, lecz działania są bezskuteczne. Obecnie Rosatom posiada 34-procentowy udział w projekcie szacowanym na 6,7 miliardów euro. Fiński minister gospodarki Olli Ren poinformował, że państwo planuje zainwestować kilka miliardów na  wzmocnienie więzi energetycznej Finlandii z Rosją, która jest już jedynym, zewnętrznym dostawcą gazu ziemnego pomimo obaw Unii Europejskiej przed istotną zależnością energetyczną kontynentu od Rosji.

Ze strony Rosji słowa krytyki zostały skierowane w stronę nowego, chorwackiego partnera. Kapitał zakładowy Migrit stanowi 2 tysięcy kun chorwackich (3075,89 dolarów). Profesor Uniwersytetu  w Helsinkach, Veli-Pekka Tynkkynen, specjalizujący się w polityce energetycznej Rosji, powiedział, że „nie ma mowy by biznes zapewnił pożyczki dla tak malutkiej firmy jak Migrit”. Tajemnicza chorwacka firma planuje zainwestować w projekt budowy elektrowni około 150 milionów euro. Finlandia obawia się, że może mieć ona powiązania z partnerem rosyjskim. Według innych komentatorów, rząd fiński nie będzie się Spieszył z decyzją, która także może zabić plany Rosatomu odnośnie sprzedaży swojego reaktora w Finlandii.

Sytuacja związana z budową elektrowni atomowej FH1 staje się testem dla rosyjsko-fińskiej przyjaźni energetycznej. Z jednej strony Finlandia nie chce dopuścić partnera rosyjskiego do większego udziału w fińskim rynku energetycznym. Przede wszystkim zależy jej na bezpieczeństwie dostaw gazu. 34-procentowy udział w projekcie budowy jest już dla Finlandii zagrożeniem. Dlatego też państwo długo i namiętnie weryfikuje akcjonariuszy Fennovoima.

Z kolei Rosatomowi zależy na sprzedaży reaktora fińskiemu rządowi. Rosyjska spółka jądrowa także walczy ze skutkami sankcji, które zostały nałożone na sektory bankowy, naftowy i zbrojeniowy więc pośrednio uderzają w możliwości finansowe tej firmy. Przedstawiciele Rosatomu twierdzą zgodnie, że tak nie jest. Odnotowuje jednak problemy z uzyskaniem zgodności, zatwierdzeń oraz wewnętrznych pozwoleń. Przedstawiciel Rosatomu we Francji, Andriej Rozdestwin powiedział podczas konferencji w Brukseli na temat elektrowni jądrowych, że wszystkie projekty Rosatomu dla zachodnich partnerów mogą być opóźnione w realizacji.  .

– W Europie Zachodniej – jeśli mówimy o potencjalnych projektach – nie widzę wielu możliwości w zakresie realizacji nowych. Nowe elektrownie naszej konstrukcji można policzyć na palcach jednej ręki – najprawdopodobniej w Finlandii, na Węgrzech oraz w Wielkiej Brytanii – powiedział rosyjski przedstawiciel Rosatomu.

– Skupiamy się obecnie na Czechach, Węgrzech, Bałkanach, Europie Południowo-Wschodniej oraz Centralnej – powiedział Rozdestwin. Odnośnie Finlandii, Rosjanin powiedział, że państwo nordyckie ma bardzo dobry miks energetyczny oraz sytuacje klimatyczną. Elektrownia Loviisa jest jednym z najbardziej – według Rosatomu – efektownych elektrowni jądrowych ze względu na koszty produkcji energii oraz bezpieczeństwa – powiedział Rozdestwin. Uznał natomiast, że fiński organ regulacyjny STUK jest „szalenie wymagający”.

Należy przypomnieć, że jednym z zarzutów Komisji Europejskiej wobec Gazpromu jest wykorzystywanie wpływów w europejskiej infrastrukturze energetycznej do celów politycznych. O to samo może kiedyś zostać oskarżony Rosatom.