Rosjanie kupują licencje od producentów turbin wiatrowych

23 lutego 2016, 14:15 Alert
OZE – energetyka wiatrowa
OZE - energetyka wiatrowa

Jak poinformował portal Gramwzielone.pl, rosyjski przemysł przygotowuje się do uruchomienia rynku wiatrowego. Aby operatorzy farm wiatrowych w Rosji mogli korzystać z rządowych mechanizmów wsparcia, instalowane elektrownie wiatrowe muszą częściowo składać się komponentów wyprodukowanych w tym kraju.
Obowiązek realizacji inwestycji wiatrowych z wykorzystaniem urządzeń produkowanych w Rosji na razie blokuje rozwój rosyjskiego rynku wiatrowego. Rosyjskie firmy nie produkują bowiem elementów elektrowni wiatrowych. To się jednak powinno wkrótce zmienić.

Inwestycje spełniające warunek udziału komponentów wyprodukowanych w Rosji mają szansę na objęcie rządowym systemem wsparcia dla OZE w postaci aukcji, w ramach którego operator elektrowni wiatrowych zyska prawo do sprzedaży energii do sieci po stałej, gwarantowanej na wiele lat cenie.

Rosyjski system aukcji zakłada stałe wsparcie dla farm wiatrowych w okresie 15-letnim, a także ma gwarantować inwestorom 14-procentową stopę zwrotu.

Jak informuje rosyjskie stowarzyszenie branży wiatrowej (w skrócie RAWI), rosyjskie firmy zaczęły kupować licencje na wytwarzanie komponentów montowanych w elektrowniach wiatrowych – w tym wieże wiatrowe, generatory, a także łopaty turbin – zgodnie z przyjętym przez rząd planem lokalizacji energetyki wiatrowej na terenie Federacji Rosyjskiej w latach 2016-19.

Według magazynu Wind Power Monthly, produkcja tych urządzeń ma ruszyć jeszcze w tym roku, a firmy, które będą ją prowadzić, mają ponadto same budowąć farmy wiatrowe. RAWI nie ujawnia jednak ich nazwy.

– Zgodnie z planem aktykryzysowym, który przyjęto w lipcu 2015 r., rosyjski rząd znacznie poprawił warunki otrzymania rządowego wsparcia dla rynku wiatrowego – informuje Igor Bryzgunov, szef RAWI.

Zdaniem RAWI, pierwsze duże farmy wiatrowe powinny zostać uruchomione w Rosji w 2017 r.

O zainteresowaniu globalnej branży wiatrowej rosyjskim rynkiem świadczy choćby lista członków RAWI, na której znajdziemy czołowych producentów elektrowni wiatrowych – GE, Gamesę, Vestas czy Siemensa.

Niedawno decyzję o inwestycji na rosyjskim rynku wiatrowym podjął Fortum. Wywodząca się z Finalndii firma zbuduje farmę wiatrową o mocy 35 MW w Uljanowsku położonym w południowo-zachodniej części Rosji, 680 km na południowy wschód od Moskwy. Farma wiatrowa ma rozpocząć pracę w 2017 r. Koszt inwestycji szacuje się na ok. 65 mln euro.

W tym samym czasie (w grudniu 2015 r.) uruchomiono największą w Rosji farmę fotowoltaiczną o mocy 25 MW. Koszt inwestycji zrealizowanej w Orsku, rosyjskim mieście położonym w obwodzie orenburskim w południowej części Uralu, miał wynieść – według rosyjskiej agencji informacyjnej TASS – ok. 3 mld rubli (ok. 42,6 mln dolarów). Deweloperzy farm fotowoltaicznych, aby ubiegać się o wsparcie, muszą również spełnić warunek określonego udziału komponentów wyprodukowanych w Rosji.

Do 2020 r. Rosja chce zbudować potencjał odnawialnych źródeł energii na poziomie 6 GW. Na wsparcie dla OZE rosyjski rząd ma przeznaczyć w ramach systemu aukcyjnego do końca tej dekady ok. 85 mld rubli.

Źródło:Gramwzielone.pl