Rosjanie ofertą dla Ukraińców przebijają cenę gazu z rewersów

9 kwietnia 2015, 13:11 Alert
gaz

(Prime/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Jak informuje agencja Prime po wczorajszym spotkaniu z szefem Gazpromu Władimir Putin powiedział, że cena gazu ziemnego dla Kijowa powinna być podobna do tej jaką płacą sąsiednie państwa. Jednocześnie podkreślił, że umowa gazowa Rosji z Ukrainą z 2009 roku powinna być ściśle przestrzegana.

,,Należy dążyć do absolutnego i rygorystycznego przestrzegania umowy z 2009 r. Mówiąc o zniżkach, należy je stosować w taki sposób aby cena gazu dla Ukrainy odpowiadała cenom w regionie tzn. państwach sąsiednich.” – powiedział rosyjski prezydent.

,,Rosja nigdy nie używała i nigdy nie będzie używać ekonomii w rozwiązywaniu problemów pozaekonomicznych”- dodał Putin.

Z kolei szef Gazpromu Aleksiej Miller powiedział, że fakt udzielenia tylko trzymiesięcznej obniżki cen dostaw błękitnego paliwa jest związane z ryzkiem dalszego spadku cen ropy naftowej. Wobec czego dalsza wysokość rabatu powinna zostać określona na koniec drugiego kwartału na podstawie aktualnych cen.

Jak poinformował w dniu dzisiejszym Biznes Alert Rosja idzie na ustępstwa w sprawie gazu dla Kijowa. Według cytowanego szefa Gazpromu ,,Ukraina zwróciła się z prośbą o nienaliczanie kar związanych z zasadą take or pay zgodnie z kontraktem z 2009 roku. Postanowiliśmy wyjść jej naprzeciw i napisać pismo do Naftogazu, w którym Gazprom zobowiązał się, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy nie będzie naliczał kar. Jednakże Ukraina poprosiła o wydłużenie jej obowiązywania”

,,Oczywiście ta różnica wydaje się być bardzo duża i wierzymy, że możliwe jest aby wesprzeć apel naszych ukraińskich kolegów o przedłużeniu okresu, w którym nie będzie naliczana kara z tytułu zasady take or pay”- dodał Aleksiej Miller.

,,Zgadzam się. Mając na względzie trudną sytuację ukraińskiej gospodarki konieczne jest aby wyjść naprzeciw ukraińskim kolegom” – powiedział rosyjski prezydent podkreślając jednocześnie konieczność zapewnienia ciągłości dostaw gazu dla wszystkich partnerów, w tym na tereny wschodniej Ukrainy.

1 kwietnia Gazprom i ukraiński Naftogaz podpisały umowę na dostawy błękitnego paliwa w drugim kwartale br. O jej szczegółach BiznesAlert.pl.

Rosjanie zamierzają przebić ofertę Ukraińców. Ci wydają się być nią zainteresowani. Z danych operatora sieci przesyłu gazu na Węgrzech od 7 kwietnia Naftogaz sprowadził z tego kierunku zaledwie 1000 m3 gazu ziemnego. Redukcja pogłębia się od 1 kwietnia, kiedy doszło do porozumienia gazowego między Ukrainą a Rosją. Pod koniec marca Kijów sprowadził tamtędy 5 mln, 1 kwietnia 990 tysięcy a 3 kwietnia 690 tysięcy m3. Tymczasem Gazprom zwiększył tranzyt gazu przez Ukrainę do Węgier.

Z prezentacji Naftogazu wynika, że w pierwszym kwartale tego roku (kiedy obowiązywał pakiet zimowy) firma sprowadzała gaz przez rewersy w Unii Europejskiej za 304 dolary za 1000 m3 a surowiec od Gazpromu za 337 dolarów za tę samą ilość. Dla porównania w ostatnim kwartale 2014 te ceny wynosiły odpowiednio 353 i 385 dolarów. W trzecim kwartale poprzedniego roku wynosiły zaś 353 i 369 dolarów za 1000 m3. Na mocy ustaleń z 1 kwietnia  cena gazu dla Ukrainy w drugim kwartale tego roku wyniesie 247,18 dolarów za 1000 m3. Z danych Naftogazu wynika, że na początku kwietnia średnia cena gazu na europejskich rynkach spotowych wyniosła 271,70 dolarów za 1000m3. Gazprom utrzymuje, że obecnie jego oferta jest lepsza od europejskiej.

Więcej na ten temat w analizie BiznesAlert.pl