Rosnieft omija sankcje przez…Irlandię

9 maja 2018, 16:45 Alert
rosnieft

Rosyjski koncern naftowy Rosnieft jest stopniowo wypychany z międzynarodowych rynków kapitałowych przez zachodnie sankcje. Teraz chce obejść obostrzenia, wykorzystując do tego sektor bankowy w Irlandii.

Ruch Rosnieftu

W lutym Moskiewski Bank Kredytowy wykorzystał irlandzką firmę fasadową do sprzedaży obligacji o wartości 500 milionów dolarów inwestorom, jak Goldman Sachs Group Inc. Tymczasem kontrolowany przez państwo koncern naftowy wszedł z pożyczkodawcą w bliższe relacje, zarabiając setki milionów dolarów na depozytach w czasach obostrzeń finansowych.

Moskiewski bank nie jest obiektem sankcji i nie ma żadnych ograniczeń w pozyskiwaniu funduszy od międzynarodowych inwestorów. Pieniądze wpłacone przez irlandzką spółkę specjalnego przeznaczenia nie trafiły bezpośrednio do Rosnieftu. Jednak manewrowanie pozwoliło bankowi rozszerzyć pożyczkę na spółkę naftową, ujawniając sposób, w jaki rosyjskie firmy obchodzą amerykańskie i europejskie ograniczenia.

Uwaga na sankcje

Tego rodzaju więzi stają się coraz bardziej ryzykowne, ponieważ USA zaczynają atakować coraz szerszą grupę oligarchów i rosyjskie firmy. W ubiegłym miesiącu rynki odczuły sankcje nałożone na producenta aluminium United Co. Rusal i znacznie obniżyły wartość obligacji sprzedawanych przez irlandzką spółkę celową przed wprowadzeniem restrykcji.

– Moskiewski Bank Kredytowy może stanąć w obliczu podwyższonego ryzyka związanego z pożyczkami dla Rosnieftu – powiedział Peter Harrell, były zastępca sekretarza stanu USA ds. Przeciwdziałania zagrożeniom, finansów i sankcji, a obecnie członek Centrum ds. Nowego Bezpieczeństwa Amerykańskiego. – Taki rodzaj pożyczek jest obarczony zdecydowanie wyższym ryzykiem niż na początku roku.

Irlandzkie transakcje

Według dokumentów irlandzkiego Urzędu Rejestracji Spółek, irlandzka spółka celowa moskiewskiego banku kredytowego CBOM Finance Plc zarobiła ponad 2,3 miliarda dolarów od listopada 2016 roku. Jej lutowa oferta została przygotowana przez banki inwestycyjne, w tym Credit Suisse Group AG, JPMorgan Chase & Co. i Societe Generale SA. Bloomberg podał, że Goldman Sachs, Amundi SA i Morgan Stanley byli jednymi z największych nabywców. Rzecznicy wszystkich firm odmówili komentarza.

Władimir Czubar, dyrektor banku Banku Kredytowego w Moskwie przyznał, że Rosneft jest jednym z największych klientów pożyczkodawcy: – Bank Kredytowy w Moskwie, który w ostatnich latach jest liderem na międzynarodowych rynkach kapitałowych wśród wszystkich rosyjskich banków, bardzo uważnie śledzi ryzyko sankcji – powiedział Czubar. – Jesteśmy przekonani, że nasz format obsługi Rosnieftu i jego struktur nie wiąże się z ryzykiem.

Ciężar dla systemu

Kiedy sankcje uniemożliwiły amerykańskim i europejskim podmiotom zapewnienie długoterminowego finansowania dla Rosneftu w 2014 roku, próby refinansowania długu przyczyniły się do kryzysu walutowego. Od tego czasu Rosneft opierał się głównie na krajowych pożyczkodawcach tworząc coś, co S&P Global w lutym nazwał ryzykiem dla całego rosyjskiego systemu bankowego. Jest to najbardziej zadłużona spółka w kraju, z 93 miliardami dolarów długu brutto i zobowiązań na koniec 2017 roku.

Tymczasem bank w Moskwie zarabiał setki milionów dolarów poprzez sprzedaż obligacji w Irlandii. Pomogło to spełnić surowsze wymogi kapitałowe po tym, jak rosyjski bank centralny nazwał Moskiewski Bank Kredytowy ważnym pożyczkodawcą o znaczeniu systemowym i pozwolił mu udzielić pożyczkę spółce naftowej.

Bloomberg/Michał Perzyński