Rosyjski oligarcha kupił niemieckie złoża w Norwegii

17 grudnia 2015, 07:30 Alert
Platforma Morze Północne
Platforma wiertnicza na Morzu Północnym

(Interfax/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Spółka DEA Deutsche Erdoel należąca do funduszu inwestycyjnego LetterOne rosyjskiego oligarchy Michaiła Fridmana zakończyła transakcję dotyczącą zakupu 100 procent udziałów norweskiej spółki-córki koncernu E.On – E.On E&P Norge AS, poinformowała spółka w swoim oświadczeniu.

W rezultacie wydobycie DEA Deutsche Erdoel wzrośnie ponad dwukrotnie do 75 tys. baryłek ekwiwalentu ropy naftowej dziennie.

E.On E&P Norge AS posiada 43 licencje na Morzu Północnym , Norweskim orz Barentsa. Na chwile obecną DEA posiada w Norwegii 74 licencje.

Jak informował 15 października BiznesAlert.pl E.On E&P Norge miał zostać sprzedany za 1,6 mld dolarów, wliczając w to 0,1 mld dolarów znajdujących się na rachunku spółki.

E.On posiada 28,1 procent udziałów w złożu Skarv. Szczyt wydobycia ze złoża powinien wynosić 165 tys. baryłek dziennie wyrażonych w ekwiwalencie ropy. Ponadto niemiecka spółka posiada w swoim portfelu 30 procent udziałów w złożu Njord oraz 17,5 procent udziałów w złożu Hyme. W przypadku pozytywnego zakończenia rozmów rosyjski fundusz mógłby przejąć wspomniane aktywa.

– Największym kąskiem przejmowanym w Norwegii przez niemiecką spółkę Rosjan jest 28,1 proc. udziałów w złożu Skarv. W tym samym złożu 12 proc. udziałów ma Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo i jest to obecnie najbardziej dochodowe zagraniczne złoże naszego koncernu – ostrzegał Andrzej Kublik z Gazety Wyborczej.

Należy przypomnieć, że w kwietniu 2015 roku poinformowano, że ze względu na obawy wywołane przez sankcje brytyjskie ministerstwo energetyki dało LetterOne sześć miesięcy na to aby sprzedać swoje udziały w złożach znajdujących się na Morzu Północnym. Wcześniej brytyjska prasa dość długo poważnie rozważała możliwość sprzedaży dla należącego do Fridmana funduszu 10 złóż. Od początku Londyn blokował transakcję zakupu przez LetterOne 12 złóż ropy oraz gazu na Morzu Północny odpowiadających za 3-5 procent wydobycia błękitnego paliwa Wielkiej Brytanii.