AktualnościBezpieczeństwo

Rosyjski satelita wojskowy rozpadł się na orbicie

Rosyjski satelita wojskowy rozpadł się na orbicie
Satelita Luch, z pierwszej serii, przekazany do muzeum. Jego "młodszy brat", z trzeciej serii, defragmentował na orbicie centralnej. Najprawdopodobniej wcześniej służył do celów szpiegowskich. Fot.: Wikimedia CC

W styczniu 2026 roku doszło do fragmentacji rosyjskiego satelity Luch, znanego również jako Olymp, na orbicie cmentarnej. Incydent, zarejestrowany przez naziemne obserwacje optyczne, budzi obawy o bezpieczeństwo w rejonie wysokich orbit okołoziemskich oraz zwraca uwagę na narastający problem śmieci kosmicznych.

Zdarzenie miało miejsce 30 stycznia 2026 roku o godzinie 06:09 GMT (UTC). Według danych szwajcarskiej firmy s2A systems, zajmującej się monitorowaniem przestrzeni kosmicznej, satelita uległ fragmentacji, po czym zaczął koziołkować (ang. tumbling). Obiekt o numerze katalogowym NORAD 40258 został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną w 2014 roku. Przez lata był opisywany jako tajny wojskowy satelita zdolny do zbliżeń i inspekcji oraz do śledzenia satelitów należących do innych państw, w tym USA, operujących w pasie geostacjonarnym.

Po zakończeniu misji operacyjnej, w październiku 2025 roku, Luch został wycofany z eksploatacji i przeniesiony na tzw. orbitę cmentarną – strefę położoną kilkaset kilometrów powyżej orbity geostacjonarnej (GEO), czyli na wysokości około 36 tys. km. To właśnie tam, kilka miesięcy po przejściu w stan spoczynku, doszło do fragmentacji.

Satelita pełen kontrowersji

Astrofizyk Jonathan McDowell wskazuje, że jedną z możliwych przyczyn rozpadu mogło być uderzenie zewnętrznego odłamka. Hipotezę tę wspiera argument, że przed wycofaniem satelity jego wewnętrzne źródła energii (np. paliwo i baterie) powinny zostać opróżnione lub zabezpieczone w procesie pasywacji, co zmniejsza ryzyko niekontrolowanego rozpadu z przyczyn wewnętrznych. Z drugiej strony nie można całkowicie wykluczyć, iż pasywacja nie została przeprowadzona prawidłowo. Jeśli scenariusz kolizji z odłamkiem się potwierdzi, może to sugerować, że środowisko w rejonie GEO i na orbicie cmentarnej jest bardziej niebezpieczne niż wcześniej oceniano.

Historia operacyjna satelity Luch jest naznaczona kontrowersjami. Jednostka była znana z manewrowania w bliskim sąsiedztwie zagranicznych obiektów. W 2015 roku satelita wywołał protesty Stanów Zjednoczonych, gdy znalazł się pomiędzy dwoma satelitami firmy Intelsat. Z kolei w 2018 roku Francja publicznie oskarżyła Rosję o działania o charakterze szpiegowskim, gdy Luch zbliżył się do francusko-włoskiego satelity Athena-Fidus. W analizach open-source satelitę łączono również z działalnością rosyjskiej FSB.

Ryzyko rośnie

Styczniowa fragmentacja rosyjskiego statku kosmicznego oznacza pojawienie się dodatkowych obiektów w rejonie orbity cmentarnej i potencjalnie zwiększa ryzyko kolizji w tym obszarze orbitalnym.

Zdarzenie pokazuje, że także „cmentarzyska” satelitarne nie są całkowicie wolne od zagrożeń i że być może cała praktyka odprowadzania zużytych satelitów z GEO kilkaset kilometrów wyżej wymaga gruntownego przemyślenia, wprowadzenia lepszych rozwiązań i regulacji. Najważniejsze, żeby te wyrzucone obiekty nie rodziły zagrożeń dla infrastruktury wciąż aktywnie działającej na orbicie geostacjonarnej.

Paweł Ziemnicki


Powiązane artykuły

Centrum danych. Fot. Freepik

Silniki lotnicze i turbiny na ratunek centrom danych?

Deweloperzy centrów danych coraz częściej sięgają po silniki lotnicze i generatory zasilane paliwami kopalnymi, by sprostać rosnącym potrzebom sektora sztucznej...
Rosyjski kosmonauta Oleg Artemjew. Fot. Flickr

Rosjanin wydalony z załogi SpaceX. Podejrzenie szpiegostwa

Rosyjski kosmonauta Oleg Artemjew został usunięty z załogi misji SpaceX Crew-12 na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) po tym, jak media...

Świat ogranicza zużycie węgla energetycznego 

W 2025 roku globalny handel węglem energetycznym spadł do poziomów najniższych od kilku lat. Najwięksi odbiorcy – Chiny, Indie i...

Udostępnij:

Facebook X Pinterest WhatsApp