Energetyka

Saryusz-Wolski o polityce klimatycznej UE: Rosja i Chiny zacierają ręce

Jacek Saryusz-Wolski
Jacek Saryusz-Wolski, ekonomista i ekspert ds. UE; jeden z głównych negocjatorów przystąpienia Polski do Unii / Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Koszty energii rosną, rachunki idą w górę, a Bruksela wciąż kurczowo trzyma się polityki klimatycznej, która coraz częściej budzi wątpliwości i sprzeciw. Dlaczego tak się dzieje? Jacek Saryusz-Wolski, były główny negocjator przystąpienia Polski do UE, a obecnie doradca społeczny prezydenta Karola Nawrockiego, w rozmowie z Biznes Alertem nie gryzie się w język. „Chińczycy i Rosjanie cieszą się, że Europa sama się wykańcza. To jest przecież samobójstwo gospodarcze” – mówi.

W trzecim kwartale br. Komisja Europejska ma dokonać rewizji głównych aktów prawnych, na których opiera się unijna polityka klimatyczna, w tym dyrektywy dotyczącej handlu uprawnieniami do emisji CO2  (EU ETS). Przegląd ma dostosować system handlu emisjami do nowego, podwyższonego w ub. roku celu – 90-procentowej redukcji emisji do 2040 r. (wobec 1990 r.)

Katastrofalne skutki handlu emisjami

Tymczasem już teraz firmy i konsumenci na własnej skórze odczuwają negatywne skutki istnienia systemu handlu emisjami. Według ostrożnych szacunków koszty ETS w rachunkach za prąd w polskich gospodarstwach domowych sięgają 20 proc., a zakłady energetyczne coraz częściej nie są w stanie rozliczyć się z emisji. „Rzeczpospolita” podała, że w w Polsce już 16 firm nie rozliczyło się z emisji CO2 w ramach unijnego systemu ETS. Problem mają głównie małe, lokalne ciepłownie. A będzie jeszcze gorzej i drożej, gdy wejdzie ETS2.

W rozmowie z Biznes Alertem Jacek Saryusz-Wolski nie pozostawia złudzeń: szanse na porzucenie przez Unię ideologii klimatycznej są nikłe.

„Brukselska grupa trzymająca władzę, czyli, środowiska reprezentowane przez Europejską Partię Ludową, socjalistów i liberałów w Parlamencie Europejskim oraz ich akolici nie dopuszczają możliwości innej polityki, niż ta wyznaczona przez religię klimatyzmu. Kiedy mówi się im, że dwutlenek węgla jest niezbędny do fotosyntezy i życia na Ziemi, to patrzą na rozmówcę jak na kosmitę” – podkreśla.

Lobbyści i tłuste koty

Co najgorsze, zdaniem Saryusz-Wolskiego tylko niewielka część brukselskiej oligarchii i jej klienteli naprawdę wierzy w „klimatyczne fantasmagorie”.

Częściowo są przekupieni przez tych, którym zależy, żeby wciskać wiatraki i panele fotowoltaiczne Europejczykom, czyli przez Chiny. Innym zależy na uzależnieniu UE od rosyjskiego gazu. Reszta jest po prostu zbyt leniwa, żeby wyciągać wnioski z empirycznych danych – poddaje się inercji i powtarza zaprogramowane frazesy” – tłumaczy polski dyplomata.

Pytany, czy problemy powodowane przez unijną politykę – z którymi boryka się nie tylko Polska – nie są w stanie otrzeźwić polityków odpowiada:

Kluczem do zrozumienia sytuacji są Niemcy. Oni zawsze korygują swój kurs o 10 lat za późno. Najpierw robili katastrofalny Nord Stream. Przyznali, że nie mieli racji dopiero, jak wybuchła wojna. I nic z tego nie wynika, bo jest za późno. Tak samo kanclerz Friedrich Merz teraz mówi, że strategicznym błędem było pozbycie się energii nuklearnej. Ale jest 15 lat po katastrofie w Fukushimie, która posłużyła Angeli Merkel za polityczny pretekst do „Atomausstieg” (wyjście z atomu). Tkwią w błędzie tak długo jak tylko można i jeszcze dłużej. Najgorsze jest to, że nie robią tego na własny rachunek, tylko to coś narzucili całej Unii”.

„Dlaczego to takie ważne? Bo to Niemcy mają szefa Komisji i kierują Parlamentem z tylnego siedzenia. Kluczowe stanowiska w Unii są obsadzone przez Niemców, albo przez ich akolitów. Tak długo jak to się nie zmieni, to nie ma szans, by zdrowy rozsądek przeważył. Nie ma w głównym nurcie politycznym UE sił, które kwestionowałyby paradygmat klimatyczny” – podsumowuje Jacek Saryusz-Wolski.


Powiązane artykuły

Zwrot w niemieckiej Energiewende? Rząd chce skasować przywileje OZE

Niemieckie ministerstwo gospodarki przygotowuje pakiet ustaw, który może oznaczać odejście od jednego z filarów transformacji energetycznej (Energiewende). Chodzi o rezygnacje...

Świat ogranicza zużycie węgla energetycznego 

W 2025 roku globalny handel węglem energetycznym spadł do poziomów najniższych od kilku lat. Najwięksi odbiorcy – Chiny, Indie i...
Elektrownia z reaktorami BWRX-300. Wizualizacja: GE Hitachi.

Małe reaktory na zakręcie. Czy SMR przestaną być nadzieją atomu?

Financial Times wskazuje na zmianę podejścia do małych reaktorów modułowych, które jeszcze niedawno uchodziły za przełom w bezemisyjnej energetyce i...

Udostępnij:

Facebook X Pinterest WhatsApp