Sawicki: Orlen zbiera plon dywersyfikacji w aneksie czeskiej umowy naftowej z Rosjanami

17 czerwca 2016, 07:30 Energetyka
fot. Orlen Upstream
fot. Orlen Upstream

KOMENTARZ

Bartłomiej Sawicki 

Redaktor BiznesAlert.pl

Pod koniec zeszłego roku, kiedy PKN Orlen podpisywał aneks do umowy na dostawy ropy naftowej od rosyjskiego Rosnieftu, wielu pytało jak ta decyzja ma się do dywersyfikacji dostaw surowca. Pół roku później płocki koncern zawarł pierwszą w tej części Europy długoterminową umowę na dostawy saudyjskiej ropy od Saudi Aramco. Koncern podpisał 16 czerwca aneks do umowy z Rosjanami, gwarantując długoterminowe i stabilne dostawy ropy do czeskich rafinerii spółki. Te decyzje pokazują, jak wykorzystując korzystne warunki rynkowe, Polacy zbierają plony poczynionej na ich terytorium i u sąsiadów inwestycji w infrastrukturę. 

Rozwój rynku poprawia ofertę dla Orlenu

Pod koniec zeszłego roku PKN Orlen zawarł porozumienie z Rosnieftem, które zapewnia dostawę od 18 mln ton do 25,2 mln ton ropy naftowej. Szacunkowa maksymalna wartość kontraktu wyniesie około 26 mld złotych przy obecnych warunkach rynkowych. Dostawy są realizowane od 1 lutego 2016 r. do 31 stycznia 2019 r. do zakładu w Płocku. Koncern będzie także posiadał opcję odbioru części dostaw w Gdańskim Naftoporcie lub w terminalu w Butyndze na Litwie.

Sukcesem tej umowy było zagwarantowanie dostaw surowca przy elastycznych warunkach wielkości dostaw (widełki wolumenu dostaw surowca), rożne punkty odbioru, a także niskie ceny. Kiedy zawierano aneks do umowy pod koniec zeszłego roku, cena baryłki ropy kształtowała się w granicach 37-28 dol. za baryłkę. PKN Orlen skrzętnie wykorzystał warunki rosnącej konkurencji na rynku.Rosnieft obawia się utraty rynków zbytu w regionie Europy Środkowej, co sygnalizował prezes Igor Sieczin w październiku 2015 roku, ostrzegając przed konkurentami z Arabii Saudyjskiej, z którymi podpisał już umowę płocki koncern.

Kontynuacją tej strategii jest zawarty wczoraj między PKN Orlen a Rosnieftem aneks do umowy z 2013 r. na dostawy ropy naftowej do czeskiej spółki Unipetrol RPA, który będzie obowiązywał do 2019 r.  Dostawy ropy do Czech w ilości od ok. 2,9 mln do ok. 5 mln ton rocznie, realizowane będą od 1 lipca 2016 r. do 30 czerwca 2019 r., natomiast umowa z Tatneft na dostawy surowca na poziomie ok. 600 tys. ton rocznie będzie obowiązywała od 1 lipca 2016 r. do 30 czerwca 2017 r.

Także na czeskim odcinku działalności PKN Orlen udało się uzyskać elastyczne warunki dostaw. Ten instrument jest niezwykle praktyczny i pozwala reagować na otoczenie rynkowe, a także w razie potrzeby zmniejszyć dostawy w ramach kontraktów długoterminowych, aby pozyskać z innych źródeł surowiec po cenach spotowych, które są w danym momencie korzystniejsze na rynku.

Podpisana w czasie trwającego w Petersburgu Forum Ekonomicznego przez prezesa PKN Orlen Wojciecha Jasińskiego oraz szefa Rosnieftu Igora Sieczina umowa ma duże znaczenie dla Rosjan. – PKN Orlen jest jednym z naszych kluczowych partnerów, strategicznie ważnym na rynku europejskim. Zawarcie bezpośredniej umowy z końcowym konsumentem umożliwia pominięcie pośredników w łańcuchu dostaw, a tym samym zwiększenie wydajności współpracy dla obu stron. Spółka dąży do zwiększenia wielkości dostaw do Czech, które są jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków w Unii Europejskiej – powiedział Igor Sieczin.

To tylko potwierdza tezę, że Rosjanie mimo zawartego w maju porozumienia na dostawy ropy będą chcieli konkurować o utrzymanie pozycji na czeskim rynku. Dla Orlenu najważniejsze jest, jak mówi prezes Wojciech Jasiński, realizacja polityki dywersyfikacji zaopatrzenia rafinerii, co gwarantuje stabilność dostaw, ale także pozwala na osiąganie optymalnych warunków kontraktacji. Słowa Sieczina pokazują, że Rosjanom zależy na utrzymaniu klientów w regionie. Dzięki dostępności alternatyw Orlen i inni odbiorcy ich ropy będą mogli dyktować bardziej korzystne dla siebie warunki.

Rozwój rynku warunkuje nowa infrastruktura

Infrastruktura to nie tylko narzędzie zapewnienia bezpieczeństwa dostaw, ale także instrument służący do sięgania po nowe kierunki dostaw. Dzięki istniejącemu w Polsce naftoporotwi oraz zbudowanemu niedawno terminalowi naftowemu w Gdańsku, istniejącemu obiektowi na Litwie w Butyndze oraz czeskiemu ropociągowi IKL, PKN Orlen oraz jego spółki zależne mogą w pełni korzystać z dywersyfikacji dostaw paliwa.

Na początku maja PKN Orlen podpisał umowę z Saudi Aramco na dostawę ropy naftowej do rafinerii koncernu w Polsce, Czechach i na Litwie. Kontrakt przewiduje zaopatrzenie w saudyjski surowiec na poziomie około 200 tysięcy ton miesięcznie. Surowiec będzie w zależności od potrzeb słany do poszczególnych rafinerii według wewnętrznego planu spółki. Umowa obowiązuje od 1 maja do 31 grudnia 2016 r., i zakłada opcję automatycznego przedłużenia na kolejne lata.

Kluczowym elementem infrastruktury z punktu widzenia Polski, jest terminal naftowy. Na początku kwietnia br. rozpoczął one swoją komercyjną eksploatację. Jest on wyposażony w sześć potężnych zbiorników w o poj. 62,5 tys. m sześc. każdy, rurociągi zewnętrzne i wewnętrzne na ropę naftową, oczyszczalnię ścieków, pompownie ropy. O znaczeniu wybudowanego przez PERN Terminala Naftowego dla polskiej gospodarki najlepiej świadczą możliwości jakie otwiera przed krajowy firmami. Terminal zapewni bowiem separację wielu gatunków ropy z różnych regionów świata. To pozwala na import ropy m. in. z Arabii Saudyjskiej, Iraku. Koncern poinformował w niedawnym wywiadzie z BiznesAlert.pl że trwają także rozmowy dotyczące importu ropy z Iranu.

Podjęte w latach 90. przez Czechów działania pozwalają na dywersyfikacje dostaw surowca na tym kierunku. Ropociąg IKL łączy Czechy z Bawarią, umożliwiając Pradze import surowca, który trafia nad Wełtawę z włoskiego Triestu. To realne narzędzie naftowej niezależności świętuje w tym roku 20 lat pracy. W 2016 roku wolumen dostarczanej w ciągu ostatnich dwóch dekad ropy, przekroczy 50 mln ton surowca. Czesi wybudowali to połączenie w obawie przed blokowaniem przez Rosjan ropociągu Drużba z różnych powodów, technicznych, gospodarczych czy politycznych. (tak jak zdarzyło się w 2007, 2008 i 2012 roku).

Źródło: Mero, ropociąg IKL

Źródło: Mero, ropociąg IKL

Co istotne rafineria w czeskich Kralupach od 2001 roku, po dostosowaniu technologii produkcji, zajmuje się rafinacją ropy o zawartościach siarki poniżej poziomu występowania w rosyjskiej ropie. Ropa dostarczana jest więc prawie wyłącznie za pośrednictwem rurociągu IKL, który transportuje pożądane gatunki ropy. Obecnie, surowiec dociera głównie ze złóż w Azerbejdżanie i Kazachstanie. W ciągu 20 lat rurociąg IKL przesłał 32 rodzaje ropy z 17 krajów.

Dzięki rozwojowi infrastruktury możliwy jest rozwój rynku, który będzie coraz bardziej zdywersyfikowany. Tradycyjny dostawca – Rosja – będzie musiał operować w warunkach rosnącej konkurencji, co już przekłada się na lepszą ofertę dla jego klientów.