font_preload
PL / EN
Energetyka Środowisko 2 marca, 2016 godz. 10:15   
KOMENTUJE: Bartłomiej Sawicki

Sawicki: Polska poszukuje solidarności klimatycznej w Grupie Wyszehradzkiej

Zanieczyszczenia, emisje, dym

KOMENTARZ

Bartek Sawicki 

Redaktor BiznesAlert.pl

Wiceminister spraw zagranicznych, Konrad Szymański rozmawia na temat wspólnej polityki klimatycznej z krajami naszego regionu. Głównym tematem spotkania na Węgrzech oraz na Słowacji jest zbliżająca się debata nad reformą unijnego systemu handlu pozwoleniami na emisję CO2. Polityka zagraniczna w tym względzie wymaga ujednolicenia stanowiska państw regionu. Rodzi się jednak pytanie czy Warszawie uda się skutecznie przekonać kraje naszego regionu do wspólnej linii wobec polityki klimatycznej. Dotychczasowe doświadczenia nie są jednak dla Polski sprzyjające. Kluczowe może okazać się stanowisko Czech.

-Dzisiaj jest za wcześnie, by mówić, w jakim kierunku to pójdzie, natomiast celem wspólnym regionu jest ograniczenie kosztów tej polityki wszystkimi dostępnymi metodami – mówił Polskiej Agencji Prasowej wiceminister Szymański, który we wtorek i środę podczas wizyt w stolicach Węgier i Słowacji prowadzi rozmowy z doradcą premiera Victora Orbana ds. UE Petrem Gottfriedem i ministrem ds. UE w rządzie węgierskim Szabolcsem Takacsem oraz ministrem ds. europejskich w rządzie słowackim Ivanem Korcokiem.

Komisja Europejska zaproponowała w lipcu 2015 r pakiet zmian w przepisach dotyczących unijnego systemu handlu pozwoleniami na emisję CO2 (EU ETS). Propozycje zmian w dyrektywie ETS dotyczą okresu po roku 2020 i mają na celu doprowadzenie do 40-proc. redukcji emisji dwutlenku węgla w 2030 roku.
Pytanie czy uda się przekonać państwa regionu do wspólnej linii wobec handlu emisjami CO2, mimo zadowalających rozmów w Budapeszcie i w Bratysławie, jest wciąż otwarte.

Kluczowe będzie stanowisko Czech, które postawiły w polityce energetycznej na atom. Rodzi to pytanie czy Praga w związku z powyższym będzie solidarnie wspierać Warszawę w polityce klimatycznej, w tym w debacie dot. handlu emisjami. Już w zeszłym roku na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej, kiedy Polska szykowała się do blokowania przyspieszenia wejścia w życie rezerwy MSR – instrumentu mającego na celu podbijać ceny uprawnień do emisji CO2, wówczas Czesi wycofali się ze wspólnej linii z Warszawą. Bez wsparcia Pragi, Warszawa straciła mniejszość blokującą. W efekcie do dalszych prac został skierowany projekt mówiący by rezerwa ruszyła w 2019 r. – dwa lata wcześniej niż proponowała to Polska.

Więcej: Szymański: Polska buduje regionalną koalicję na rzecz racjonalizacji polityki klimatycznej