Sawicki: Polskie łupki potrzebują czasu, wytrwałości i stabilnego prawa

30 sierpnia 2013, 10:41 Energetyka
Bartosz Sawicki

KOMENTARZ

Bartosz Sawicki

Klub Jagielloński, Gazłupkowy.pl

Informacja dotycząca uzyskania stałego przepływu gazu na pomorskiej koncesji Lębork, należącej do koncernu Lane Energy, to kolejny pozytywny sygnał płynący z terenu prac poszukiwawczych.

Udanym testem przepływu gazu chwali się też Ministerstwo Środowiska twierdząc, że co prawda wielkość przepływu nie jest imponująca, to sam fakt wydobycia surowca już jest sukcesem. Niewątpliwie wydobywane 8,5 tys. m3 gazu na dobę nie jest wynikiem na tyle zadowalającym by skłonić koncerny do rozpoczęcia komercyjnej eksploatacji. Dla porównania w USA z jednego odwiertu wydobywa się średnio ok. 14 tys. m3 gazu dziennie. Niemniej jednak udane testy odwiertu w Łebieniu, mogą zadziałać mobilizująco na inne koncerny. Lane Energy, którego udziałowcem większościowym jest Conoco Phillips, to firma, która nie oglądając się na inne koncerny konsekwentnie wykonuje swoje prace. Efektem jest uzyskanie przepływu błękitnego paliwa.

Jest to jednak jedna z niewielu pozytywnych informacji dobiegająca z obszaru prac poszukiwawczych. W ostatnim miesiącu nie wykonano żadnego nowego odwiertu poszukiwawczego. Prace wiertnicze wciąż trwają na trzech koncesjach. Swoje prace wykonują PGNiG, Orlen oraz Chevron. Koncesjonariuszami jest 18 podmiotów, jednak o postępach prac informuje tylko kilka z nich.

Wciąż bardzo daleko jest do uruchomienia komercyjnej eksploatacji gazu łupkowego. Polska potrzebuje 100 odwiertów by ocenić potencjał skal łupkowych, by następnie rozpocząć eksploatacje potrzeba ponad 200 otworów. Porównując to do obecnego tempa prac, taka liczba odwiertów wydaje się trudna do przewidzenia w najbliższym czasie. Do rozwiązania pozostają też kwestie techniczne i logistyczne. W Europie jest 80 maszyn wiertniczych z czego 20 jest obecnie w Polsce. By przyspieszyć z poszukiwaniami i liczba odwiertów potrzeba co najmniej dwa razy tyle urządzeń.

Minister Skarbu Włodzimierz Karpiński podobnie jak jego poprzednik deklaruje mocne wsparcie dla rozwoju sektora gazu łupkowego. Przyznaje on jednak, że przeciągające się tempo prac legislacyjnych nad nowelą ustawy, może niepokoić koncerny. Karpiński wierzy wciąż iż ustawa w tym roku zostanie uchwalona. Jego zdaniem we wrześniu ustawa może trafić do parlamentu. Patrząc na kolejne, trwające już 2 miesiące opóźnienie w pracach nad ustawą, przyjęcie jej jeszcze w tym roku jest mało prawdopodobne.

Gaz łupkowy nadal może mieć istotnym wpływ na polską energetykę. Jest to jednak perspektywa bardziej kilkunastu niż kilku lat. Proces inwestycyjny ma to do siebie, że potrzebuje czasu, przewidywalnego prawa oraz wytrwałości.