Sęk: Polski rynek fotowoltaiczny nadrabia zaległości (ROZMOWA)

21 lipca 2020, 07:30 Energetyka
Rozmowa BiznesAlert.pl. Tomasz Sęk

– W ostatnich latach rozwój fotowoltaiki dynamicznie przyspieszył. Motorem napędowym wzrostu był przede wszystkim rynek instalacji fotowoltaicznych do 1 MWp. Dzięki systemowi aukcyjnemu wspierającemu takie projekty, Polska jest obecnie jednym z najszybciej rozwijających się rynków w Europie – mówi współtwórca i wiceprezes R.Power Tomasz Sęk w rozmowie z BiznesAlert.pl.

R.Power jest jednym z graczy obecnych rynku fotowoltaiki w Polsce. Firma planuje przejmować kolejne projekty instalacji fotowoltaicznych i pozyskała na ten cel 100 mln zł. Jakie mają Państwo konkretne plany? Ile mocy obecnie znajduje się w fazie rozwoju?

W ramach dotychczasowych aukcji OZE, organizowanych przez Urząd Regulacji Energetyki, R.Power zakontraktowało najwięcej, bo aż ponad 20 proc. łącznej mocy projektów. W sumie to prawie 300 MWp. Tylko w Polsce firma rozwija portfel farm fotowoltaicznych o mocy ponad 1000 MWp. Jesteśmy zainteresowani nabywaniem projektów o mocy do 1 MWp, zarówno będących na etapie pozwoleń na budowę, jak również tych, pochodzących z wygranych aukcji. Co istotne, dokonujemy zakupu projektów w ramach środków własnych, dzięki czemu proces jest bardzo szybki. Tylko w tym roku w ten sposób nabyliśmy projekty PV o mocy kilkudziesięciu MWp.

Czy odczuli Państwo pierwsze skutki pandemii koronawirusa? Państwa partnerami są gracze w sektorze OZE z Europy i Azji, a więc tam gdzie koronawirus wczesną wiosną tego roku przełożył się na zamrożenie gospodarek.

Nie spodziewam się, aby pandemia koronawirusa miała większy wpływ na rozwój branży fotowoltaicznej w Polsce. Oczywiście, w początkowym etapie zamrożenia gospodarki można było zaobserwować pewne spowolnienie sektora OZE. W przypadku fotowoltaiki największym wyzwaniem były opóźnienia procesów administracyjnych np. odbiorów wybudowanych elektrowni przez lokalne zakłady energetyczne. Jednak fundamenty, które wpływały do tej pory na dynamiczny wzrost branży nie zmieniły się. W ostatnich latach istotnie wzrósł popyt na energię pochodzącą z odnawialnych źródeł. Zwiększyła się także świadomość potrzeby transformacji źródeł produkcji energii na niskoemisyjne. Dodając do tego coraz niższe koszty produkcji energii odnawialnej, w tym fotowoltaiki, możemy raczej spodziewać się przyśpieszenia rozwoju branży niż zahamowania.

R.Power rozpoczął rozwój projektów fotowoltaicznych w Portugalii i we Włoszech. Na jakim etapie są obecnie projekty? Czy planują Państwo ekspansję w innych krajach?

Chcemy nadal utrzymać naszą pozycje na rynku polskim, a także rozwijać się na arenie międzynarodowej. Jesteśmy zainteresowani nabywaniem projektów greenfield, jak i projektów gotowych do budowy. Na początku roku pozyskaliśmy projekt farmy fotowoltaicznej o mocy 8,5 MWp, zlokalizowany w regionie Alentejo, niedaleko historycznego miasta Evora. We Włoszech obecnie rozwijamy większy portfel projektów od podstaw. To jednak nie koniec. W ciągu najbliższych lat chcemy zbudować  go w innych krajach europejskich, w tym Hiszpanii, a następnie we Francji, czy w Niemczech.

Dysponując już doświadczeniem w budowie projektów fotowoltaicznych w Polsce i za granicą, czy mogą Państwo wskazać czy otoczenie prawne sprzyja lub nie budowy wieloskalowych elektrowni PV? Jakie wyzwania stoją przed deweloperami w Polsce?

W ostatnich latach rozwój fotowoltaiki dynamicznie przyspieszył. Motorem napędowym wzrostu był przede wszystkim rynek instalacji fotowoltaicznych do 1 MWp. Dzięki systemowi aukcyjnemu wspierającemu takie projekty, Polska jest obecnie jednym z najszybciej rozwijających się rynków w Europie. Co istotne, to właśnie w przypadku projektów do 1 MWp udział polskiej wartości wytworzonej jest bardzo wysoki – nawet 70 procent wartości realizacji takich instalacji przypada na polskie podmioty. To znacząco odróżnia je od wielkoskalowych OZE, gdzie udział polskich firm jest znacząco niższy. Utrzymanie aukcji, co najmniej do 2026 roku, nie tylko zwiększy liczbę projektów, ale także wpłynie na jeszcze większą profesjonalizację sektora fotowoltaicznego w Polsce i wzrost wysoko wykwalifikowanego zatrudnienia.

Warto też wspomnieć, że aby dobrze zrealizować zadania inwestycyjne – niezależnie od ich wielkości –  bardzo ważne jest nie tylko sprzyjające prawo, ale wiedza i doświadczenia rynkowe. Dlatego tak istotna jest współpraca z renomowanymi firmami wyspecjalizowanymi w projektowaniu instalacji oraz dostawie i montażu urządzeń, jak również rozwijanie własnych kompetencji w tym zakresie.

Czy Polska jest atrakcyjnym rynkiem pod względem inwestycji fotowoltaicznych? Na rynku pojawią się opinie ze strony branży,  że epidemia uatrakcyjniła OZE jako aktywa inwestycyjne.

Polski rynek fotowoltaiczny nadrabia spore zaległości wobec praktycznie wszystkich europejskich krajów, kreując przy tym wiele nowych miejsc pracy. Oczywiście istnieją dużo większe i bardziej atrakcyjne rynki, choćby ze względu na lepsze systemy wsparcia. Należy jednak docenić duży wysiłek, który w ciągu ostatnich lat został włożony w rozwój polskiego fotowoltaiki. Dzięki systemowi aukcyjnemu co roku powstają setki nowych projektów, jest też dobrym sygnałem dla inwestorów. Należy się spodziewać, że wraz z utrzymaniem systemu aukcyjnego, systematycznie będzie rosnąć też liczba zainteresowanych naszym rynkiem, a my będziemy niwelować dystans dzielący nas od krajów bardziej rozwiniętych.

Rozmawiała Patrycja Rapacka

 

Rapacka: Słoneczna rewolucja na dachach wymaga inwestycji w sieci