Sobik: Europa chce inwestować w zieloną kolej

1 grudnia 2021, 07:25 Energetyka
Rysunek poglądowy wizji sieci europejskich pociągów nocnych „Euro Night Sprinter” w 2030 roku według pomysłu Partii Zielonych w Niemczech. Źródło: bahnstrategie.matthias-gastel.de/files/nachtzug.pdf.
Rysunek poglądowy wizji sieci europejskich pociągów nocnych „Euro Night Sprinter” w 2030 roku według pomysłu Partii Zielonych w Niemczech. Źródło: bahnstrategie.matthias-gastel.de/files/nachtzug.pdf.

– Niemiecka Partia Zielonych zaproponowała, by do 2030 roku Europę oplotła sieć nocnych pociągów łączących największe aglomeracje. I choć na ten moment jest to wizja futurystyczna, wskazuje kierunek zmian w europejskim transporcie kolejowym. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że Polska, z racji swojego centralnego położenia, wykorzysta tę szansę i stworzy możliwości do rozwoju nowoczesnych pociągów transeuropejskich – pisze Bartosz Sobik ze Studenckiego Koła Naukowego Energetyki SGH.

Transport kolejowy w Europie przeżywa renesans. Nie tylko transport towarów w postaci np. pociągów intermodalnych z Chin do Europy, ale także połączenia pasażerskie. Nic w tym dziwnego – w końcu kolej doskonale wpisuje się w założenia Zielonego Ładu i polityki energetyczno-klimatycznej Unii Europejskiej. Jeśli dodać do tego wygodę połączeń między centrami wielkich miast, brak korków i problemów z parkingami – kolej staje się konkurencją dla samochodów, a także dla transportu lotniczego.

Samoloty na tory

W Europie coraz głośniej porusza się temat zastępowania lotów krótkodystansowych połączeniami kolejowymi – dziennymi i nocnymi. Za słowami poszły także czyny. Przykładowo z Austrii istnieją już bezpośrednie połączenia kolejowe do Rzymu, Wenecji, Mediolanu, Amsterdamu, Splitu, Bukaresztu, a od grudnia 2021 roki także do Paryża. Większość z tych połączeń to pociągi nocne – oferujące wagony sypialne i kuszetki.

Innym przykładem jest prywatny czeski przewoźnik, który w sezonie letnim oferował regularne połączenia do Chorwacji, a w najbliższym czasie zamierza także uruchomić pociągi z Warszawy do Innsbrucka oraz do Amsterdamu, Rotterdamu i Oostende w Belgii nad Morzem Północnym.

Za popularnością transeuropejskich połączeń kolejowych przemawia rosnący komfort podróży (zwłaszcza w wagonach sypialnych), konkurencyjny czas przejazdu, brak czasochłonnych odpraw biletowo-bagażowych, doskonałe lokalizacje dworców w centrach miast oraz brak dodatkowych opłat za bagaż. Aspekt klimatyczny jest tutaj szczególnie ważny – kolej w Europie staje się coraz bardziej przyjazna środowisku i znacznie mniej emisyjna niż transport lotniczy czy samochodowy.

Polska kolej w ostatnich latach nadrobiła sporo zaległości. Jednak oferta połączeń międzynarodowych z Polski jest wciąż skromna – można wybrać się do Berlina, Pragi, Wiednia i Grazu oraz Budapesztu, Lwowa i Kijowa. Niestety zakup biletów na pociągi transgraniczne wciąż nie zawsze jest możliwy do zrealizowania przez internet. Dużym minusem jest także brak typowych pociągów sypialnych, złożonych głównie z wagonów sypialnych bądź kuszetek, co jest standardem w połączeniach nocnych w Europie Zachodniej. Jednak to w niedalekiej przyszłości może się zmienić.

Rewolucja na europejskich torach

Niemiecka Partia Zielonych zaproponowała, by do 2030 roku Europę oplotła sieć nocnych pociągów łączących największe aglomeracje (rys. 1). I choć na ten moment jest to wizja futurystyczna, wskazuje kierunek zmian w europejskim transporcie kolejowym. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że Polska, z racji swojego centralnego położenia, wykorzysta tę szansę i stworzy możliwości do rozwoju nowoczesnych pociągów transeuropejskich.

Rysunek 1 Rysunek poglądowy wizji sieci europejskich pociągów nocnych „Euro Night Sprinter” w 2030 roku według pomysłu Partii Zielonych w Niemczech. Źródło grafiki: https://bahnstrategie.matthias-gastel.de/files/nachtzug.pdf

Kolej vs samolot w praktyce

Jednakże z obiektywnego punku widzenia, ceny biletów kolejowych na międzynarodowe relacje często ustępują promocjom linii lotniczych. W dodatku, biorąc pod uwagę czas podróży, który na większości relacji długodystansowych jest zdecydowanie niższy przy połączeniach lotniczych, kolej nie zawsze wychodzi ze starcia z lotnictwem obronną ręką. Niektóre relacje, zwłaszcza długodystansowe, nie mają szans w konkurencji z samolotem z uwagi na brak odpowiedniej infrastruktury kolejowej i braku atrakcyjnych czasów przejazdu. Polskim przykładem może być trasa z Warszawy do Szczecina czy Zielonej Góry – tutaj lot trwa bez porównania dużo krócej niż podróż pociągiem. Z drugiej strony przykładowo sieć kolei dużych prędkości we Włoszech doprowadziła do spadku zainteresowania krajowymi lotami między największymi włoskimi miastami – kolej przejęła dużą część pasażerów linii lotniczych na tych trasach.

Niemniej jednak w Europie rysuje się proekologiczny trend rozwoju połączeń kolejowych, które już w najbliższej przyszłości będą mogły efektywnie konkurować z transportem lotniczym. Rozwój inwestycji kolejowych takich, jak budowa sieci kolei dużych prędkości, z pewnością będzie temu sprzyjał. Konkurencja między lotnictwem a koleją na krótkich dystansach jest wskazana – wygranym zawsze będzie pasażer, który będzie miał możliwość wyboru najbardziej dogodnego dla niego połączenia.

Źródło: Studenckie Koło Naukowe Energetyki SGH

SKNE. Partner BiznesAlert.pl

SKNE. Partner BiznesAlert.pl

Pióro: Postęp technologiczny i gospodarczy otwierają nowe drzwi energetyce