font_preload
PL / EN
Węgiel 18 lipca, 2013 godz. 8:22   
KOMENTUJE: Janusz Steinhoff

Steinhoff: Brak kolejnej restrukturyzacji górnictwa byłby samobójstwem

Janusz Steinhoff

KOMENTARZ

Dr Janusz Steinhoff

Wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka

Specyfika naszego górnictwa węgla kamiennego polega na tym, że mamy trudne warunki górniczo – geologiczne, przecież wydobywamy często węgiel na głębokości poniżej tysiąca metrów. Z tym wiąże się konieczność klimatyzacji kopalń, występują też zagrożenia metanowe. To wszystko wpływa na koszty wydobycia.

Z tego powodu polskie górnictwo poddawane było przez ponad 20 lat, od 2001 roku, procesom restrukturyzacji. W efekcie tej restrukturyzacji, którą przeprowadził dość szybko rząd Jerzego Buzka, górnictwo było rentowne, miało dodatnią akumulację na sprzedaży. Potem doszły czasy dobrej koniunktury. W rezultacie polskie górnictwo osiągało dość duże zyski netto, jeszcze kilka lat temu branża potrafiła wygenerować około 2 mld zł zysku.

Teraz jednak przyszły trudne czasy. Spadły ceny węgla koksującego i węgla energetycznego, działamy też na otwartym rynku Unii Europejskiej. Polskie górnictwo jest w sytuacji, w której musi zostać przeprowadzony proces restrukturyzacji tych spółek, które mają problemy, np. Kompanii Węglowej.

Jeżeli chodzi o pożądane struktury w których powinno działać polskie górnictwo, to wydaje mi się, że utworzenie koncernu węglowo – koksowego było bardzo racjonalnym ruchem, chociaż ten proces trwał nadmiernie długo. Połączenie sił Jastrzębskiej Spółki Węglowej, koksowni „Przyjaźń”, koksowani „Wiktoria”, Kombinatu Koksowniczego Zabrze, przyłączenie kopalni „Budryk” – dało zdecydowanie efekt synergii. W tej chwili trzeba jednak się zastanowić nad nową formułą, w której mogłaby funkcjonować znacząca część polskiego górnictwa, oczywiście z podziałem na węgiel koksujący i węgiel energetyczny.

Ale podkreślam z całą mocą, że wielkich rezerw w naszym górnictwie już nie ma, bo wskaźniki wydajności pracy są zależne m.in. od warunków górniczo – geologicznych. Oczywiście należy poprawić organizację pracy, zwiększyć usprzętowienie kopalń tam, gdzie jest to konieczne, niezbędne i celowe. Przy czym bardzo jest ważne, aby wszystkie zmiany były podporządkowane wynikowi ekonomicznemu. Jednak zastrzegam, że w zakresie bezpieczeństwa jakichkolwiek oszczędności robić nie można, życie i zdrowie górników muszą być traktowane priorytetowo.

Myślę, że te wszystkie problemy przyjdzie nam rozwiązywać w najbliższym czasie. I że rzeczywiście będziemy je rozwiązywać, bo zakładam że nikt nie jest samobójcą, że zarządy spółek węglowych podejmą działania wzmacniające pozycję na konkurencyjnym rynku. Sytuacja jest trudna też z tego względu, że musimy konkurować z dostawcami węgla, który pochodzi z kopalń o zupełnie innych warunkach górniczo-geologicznych i niższych kosztach wydobycia. Stoimy więc przed ogromnymi wyzwaniami.