W 2025 roku globalny handel węglem energetycznym spadł do poziomów najniższych od kilku lat. Najwięksi odbiorcy – Chiny, Indie i Japonia – ograniczyli jego zakupy, a w wielu krajach rozwój OZE obniża udział węgla w miksie energetycznym.
W minionym roku globalny handel węglem energetycznym (thermal coal) po raz pierwszy od czasu pandemii COVID-19 wyraźnie się skurczył.
Według danych firmy analitycznej Kpler, najwięksi odbiorcy tego surowca — Chiny, Indie i Japonia — ograniczyły łączne zakupy węgla energetycznego o 49 milionów ton. W konsekwencji, jego globalne wolumeny spadły o około 3 procent.
„Skoordynowany spadek importu na kluczowych rynkach rodzi perspektywę, że eksport węgla mógł osiągnąć swój szczyt i w kolejnych latach wejdzie w trwałą fazę spadkową, wraz z tym jak coraz więcej systemów energetycznych będzie wybierać czystsze źródła wytwarzania energii.” – napisał Gavin Maguire dla agencji prasowej Reuters.
Tendencja spadkowa
Firma Kpler przygotowała raport, z którego wynika, że w 2025 roku największym odbiorcą węgla energetycznego były Chiny – około 300 milionów ton, choć ich import spadł w ciągu roku o około 40 milionów ton. Na drugim miejscu znalazły się Indie z około 150 milionami tonam (spadek o 10 milionów ton względem 2024 roku), a trzecią pozycję zajęła Japonia z około 100 milionami ton (również spadek o 10 milionów ton w porównaniu z rokiem poprzednim).
Na kolejnych miejscach znalazły się Korea Południowa (około 80 milionów ton, wzrost o 5 milionów ton), Wietnam (około 50 milionów ton i niewielki wzrost) oraz Tajwan (około 45 milionów ton, niewielki spadek). Wśród mniejszych importerów wyróżniają się Turcja i Bangladesz, które zwiększyły zakupy węgla energetycznego o około 7–8 milionów ton. Jedynym krajem europejskim w zestawieniu Kpler jest Holandia, z jedynie umiarkowanym wzrostem importu węgla względem 2024 roku.
W krajach takich jak Bangladesz, Turcja i Korea Południowa rosnące zapotrzebowanie na energię utrzymuje wysokie zapotrzebowanie na węgiel.
„Jednocześnie, choć zużycie węgla na niektórych głównych rynkach wydaje się znajdować w fazie schyłkowej, wciąż istnieje grupa krajów pozostających w fazie wzrostu wykorzystania węgla, które w nadchodzących latach będą przedmiotem zaciętej rywalizacji między eksporterami.” – dodaje Maguire.
Potwierdzające się prognozy
W największych światowych gospodarkach widać już stopniowy spadek udziału węgla w produkcji energii. W Chinach udział węgla w miksie energetycznym spadł do rekordowo niskiego poziomu około 55 procent w zeszłym roku dzięki szybkiemu rozwojowi energii słonecznej i wiatrowej. W Indiach mniejszy udział węgla w wytwarzaniu prądu wynika z dynamicznego rozbudowywania instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych oraz większego wykorzystania energetyki wodnej.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) już wcześniej prognozowała, że globalny handel węglem – zarówno energetycznym, jak i metalurgicznym może nadal spadać do 2030 roku. Jednocześnie według tych samych scenariuszy Europa ma kontynuować ograniczanie importu węgla w związku z polityką klimatyczną, choć tempo tego procesu będzie zależało od dostępności alternatywnych źródeł energii, takich jak gaz czy OZE.
Raport „Energy Transformation in Poland – Edition 2025” przygotowany przez think tank Forum Energii pokazuje, że w 2024 roku zużycie węgla kamiennego w polskiej gospodarce spadło o 14 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, a trend spadkowy utrzymał się także w kolejnych miesiącach 2025 roku.
Tomasz Winiarski


