AktualnościGospodarka

System kaucyjny z lukami. Ekspertka: Polacy mogą stracić zaufanie

System kaucyjny (zdjęcie ilustracyjny). Fot. PAP/Piotr Polak
System kaucyjny (zdjęcie ilustracyjny). Fot. PAP/Piotr Polak

1 października 2025 r. ma ruszyć ogólnopolski system kaucyjny, obejmujący plastikowe butelki do 3 l, puszki do 1 l oraz szklane butelki wielokrotnego użytku. System omija szkło jednorazowe i wsparcie dla małych sklepów. Zdaniem dr Anny Hełki z Uniwersytetu SWPS w Katowicach, sukces reformy zależeć będzie nie tylko od infrastruktury, ale także od zaufania społecznego i właściwej komunikacji.

Doktor Anna Hełka podkreśliła, że idea kaucyjna ma duże poparcie społeczne. Wskazała na swoje mini-badanie w mediach społecznościowych, które pokazało, że „zdecydowana większość respondentów uważa wprowadzenie systemu za bardzo dobry pomysł”. Wiele osób porównywało go do rozwiązań funkcjonujących w Skandynawii, szczególnie w Norwegii.

Jednocześnie, jak zauważyła ekspertka, dominowało przekonanie, że obecny kształt systemu jest niedopracowany. Problemem jest zarówno ograniczony zakres opakowań, jak i brak powszechności punktów odbioru. „System powinien być tak skonstruowany, by właściwie wszystkie opakowania nadające się do recyklingu można było zwrócić w dowolnym sklepie. To miałoby największy sens” – oceniła ekspertka w rozmowie z Biznes Alert.

Jakie mogą być codzienne bariery ?

Hełka zwróciła uwagę na praktyczne trudności dla konsumentów. Po latach edukacji w duchu zgniatania butelek i puszek teraz mają one pozostać w nienaruszonym kształcie. „To dla wielu osób będzie wyzwaniem – musimy oduczyć się nawyku zgniatania opakowań, który utrwalał się przez lata” – zaznaczyła.

Na osiedlu w Markach w małym sklepem stoi metalowy kosz. W teorii ma zachęcać do recyklingu, w praktyce częściej zniechęca. Już w połowie dnia jest pełny, do kosza nie da się wrzucić żadnej puszki, a klienci kręcą głowami. „Raz spróbowałam, ale skoro nie miałam gdzie wrzucić, to już więcej nie wróciłam” – przyznaje mieszkanka osiedla. To pokazuje, jak łatwo dobre chęci mogą się rozbić o brak miejsca w koszu i zniechęcić do recyklingu w przyszłości.

W ocenie psycholożki, szczególne trudności mogą mieć małe sklepy, które często nie dysponują miejscem ani zapleczem technicznym, by ustawić automat kaucyjny. To potwierdza też stanowisko Polskiej Izby Handlu, która ostrzega przed obciążeniem sektora MŚP.

Komunikacja spóźniona i niewystarczająca

Największym problemem jest jednak, zdaniem Hełki, brak odpowiedniej kampanii informacyjnej. „Obecne działania rozpoczęto zbyt późno i ograniczono do jednego medium. W tak dużej zmianie potrzebna jest wielokanałowa komunikacja dopasowana do różnych grup konsumentów – od telewizji i radia, przez media społecznościowe, aż po plakaty w sklepach” – wskazała.

Ekspertka dodała, że szczególną rolę powinni odegrać autorytety społeczne i osoby znane, które nadałyby systemowi wiarygodności. „Ludzie chętniej przyjmują zachowania, które widzą u aktorów, polityków czy nawet youtuberów. To tworzy normę społeczną” – oceniła.

Ryzyko utraty zaufania

Dr Hełka ostrzegła, że w obecnym kształcie system może rozczarować nawet osoby nastawione pozytywnie. „Obawiam się, że tak jak w przypadku segregacji odpadów, może pojawić się poczucie, że to nie ma sensu, bo system działa źle albo jest nieszczelny. A to grozi utratą zaufania do całej idei” – stwierdziła.

Zaznaczyła też, że zbyt niska kwota kaucji może dla części konsumentów nie stanowić wystarczającej motywacji. „Może pojawić się myślenie: skoro już zapłaciłem 50 groszy, to mogę wyrzucić butelkę byle gdzie, bo ktoś inny ją odda” – podkreśliła.

Co obejmuje system, a co pomija?

Kaucją zostaną objęte:

  • plastikowe butelki do 3 litrów (50 gr),
  • puszki metalowe do 1 litra (50 gr),
  • szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra (1 zł).

Pominięto jednak szklane butelki jednorazowe, w tym popularne opakowania po mocnych alkoholach czy tzw. „małpkach”, które dziś widać wszędzie – na trawnikach, chodnikach i ławkach w parkach. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, decyzja o tym, czy butelka jest wielorazowa, zależy wyłącznie od producenta.

Janusz Kamiński, rzecznik prasowy Eneris, do którego należy Reselekt, ogólnopolski operator systemu kaucyjnego, wyjaśnił dla Biznes Alert, że szkło wielorazowe to butelki zaprojektowane tak, by po opróżnieniu mogły wracać do producenta, być myte i ponownie napełniane. Dlatego są one grubsze, bardziej odporne na uszkodzenia i oznaczane jako zwrotne. Natomiast szkło jednorazowe, choć także może być objęte kaucją, po zwrocie nie wraca do producenta, lecz trafia do recyklingu i jest przetapiane na nowe opakowania. Typowe butelki po piwie stanowią przykład szkła wielorazowego, a butelki po winie czy sokach – szkła jednorazowego. O tym, w jakim rodzaju butelki trafi na rynek napój, decyduje producent, biorąc pod uwagę kwestie kosztowe, logistyczne i wizerunkowe. W systemie kaucyjnym oba typy szkła funkcjonują równolegle, choć ich dalsze życie wygląda inaczej: butelki wielorazowe pozostają w obiegu i są wykorzystywane ponownie, a jednorazowe trafiają do recyklingu, co pozwala utrzymać wysoki poziom zbiórki i ograniczyć ilość odpadów.

Resort klimatu zapowiada jednak, że będzie analizował możliwość ich włączenia w kolejnych etapach reformy. Taka zmiana wymagałaby konsultacji z branżą handlową i producentami oraz dokładnej analizy kosztów i potencjalnych korzyści środowiskowych. W tle pojawia się także dyskusja o standaryzacji butelek szklanych wielokrotnego użytku, co mogłoby uprościć logistykę zwrotów i zwiększyć efektywność całego systemu.

Wiceminister klimatu Anita Sowińska tłumaczy, że zrezygnowano z objęcia szkła jednorazowego na prośbę właścicieli małych sklepów, którzy nie poradziliby sobie z przyjmowaniem takiej liczby butelek. Resort nie wyklucza jednak przyszłych zmian. – Taka inicjatywa może się pojawić, ale wymaga konsultacji – podkreśla Sowińska w rozmowie z gazeta.pl.

Sklepy w centrum problemu

Zgodnie z ustawą:

  • sklepy powyżej 200 m² będą musiały przyjmować opakowania z logo systemu,
  • mniejsze punkty mogą przyłączyć się dobrowolnie, ale wielu z nich brakuje środków na odpowiednią infrastrukturę.

Polska Izba Handlu alarmuje, że brakuje mechanizmów wsparcia dla małych placówek, które nie są w stanie z własnej kieszeni zakupić i utrzymywać automatów do zbierania opakowań. – Popieramy proekologiczne działania, ale nie kosztem sklepów. Ignorowanie postulatów branży zagraża stabilności MŚP – ocenia prezes PIH Maciej Ptaszyński w rozmowie z legaartis.pl.

Do tego dochodzi brak wystarczającej kampanii informacyjnej. Konsumenci nie wiedzą, które butelki będzie można oddać i gdzie – co rodzi ryzyko dezorientacji, nieporozumień i… zaśmiecania sklepów detalicznych odpadami spoza systemu.

Ekspertka przypomniała, że Polska nie zaczyna od zera. „Starsze pokolenia pamiętają system kaucyjny z lat 80. i 90., gdzie oddawanie butelek było czymś naturalnym. Teraz wracamy do tego w nowoczesnej wersji – z automatami i większą skalą” – wskazała.

Jej zdaniem priorytetem powinno być teraz usprawnienie komunikacji i przyznanie otwarcie, że system nie jest idealny, ale lepiej go wdrożyć i poprawiać w trakcie niż nie robić nic. „Uczciwość i transparentność wobec konsumentów to klucz do utrzymania pozytywnego nastawienia” – podsumowała Hełka.

Choć system kaucyjny niesie ogromny potencjał – od korzyści środowiskowych po nowe miejsca pracy – jego sukces zależy od akceptacji społecznej i gotowości na zmianę codziennych nawyków. Wersja, która wejdzie w życie jesienią, nie jest kompletna – i to może zniechęcić część konsumentów.

Hanna Czarnecka


Powiązane artykuły

Plan uderzenia w petropaństwo Putina. Indie już razem z USA

Decyzja Indii o wstrzymaniu zakupów rosyjskiej ropy nie jest zwykłym epizodem w wojnie handlowej z USA. To wydarzenie o znaczeniu...
Centrum danych. Fot. Freepik

Silniki lotnicze i turbiny na ratunek centrom danych?

Deweloperzy centrów danych coraz częściej sięgają po silniki lotnicze i generatory zasilane paliwami kopalnymi, by sprostać rosnącym potrzebom sektora sztucznej...

Nie tylko KSeF paraliżuje księgowych. „e-Sprawozdania” nie gotowe

Chaos w rozliczeniach na początku roku to nie tylko wina KSeF. Od stycznia obowiązuje nowy format sprawozdań finansowych, ale rządowe...

Udostępnij:

Facebook X Pinterest WhatsApp