Opozycja chce, by Szwecja weszła do koalicji przeciwko Nord Stream 2

16 września 2016, 06:45 Alert
gazociąg gaz rurociąg infrastruktura gazprom nord stream
Rury Nord Stream. fot. Gazprom

Jak donosi szwedzki dziennik Svenska Dagbladet, rząd Szwecji wiosną tego roku rozważał złożenie podpisu pod listem dziewięciu krajów Europy Środkowo – Wschodniej skierowanym do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana Claude’a Junckera, w którym zawarto apel o zablokowanie kontrowersyjnego projektu gazociągu Nord Stream 2. Opozycja szwedzka domaga się wsparcia Sztokholmu dla tej inicjatywy.

Sygnatariusze listu podkreślali w marcu tego roku, że powstanie Nord Stream 2 zagraża bezpieczeństwu energetycznemu w tej części Europy. Opozycyjna Partia Liberalna domaga się, aby Szwecja przystąpiła do koalicji państw Europy Środkowo -Wschodniej, które sprzeciwiają się powstaniu rosyjsko – niemieckiego projektu.

Wczoraj, 15 września br., przedstawiciele szwedzkiego ministerstwa spraw zagranicznych spotkali się z partiami w szwedzkim parlamencie, aby omówić temat gazociągu Nord Stream 2, który zgodnie z planami rosyjskiego Gazpromu miałby przebiegać przez szwedzką strefę ekonomiczną na Morzu Bałtyckim w pobliżu wyspy Gotlandia. Magistrala ma posłużyć dostawom z Rosji do Niemiec z pominięciem państw Europy Środkowo-Wschodniej. Zagrozi jednocześnie projektom dywersyfikacyjnym w regionie wchodzących w skład Korytarza Północ-Południe.

Na spotkaniu w szwedzkim ministerstwie spraw zagranicznych, sekretarz stanu Annika Söder wyjaśniała przedstawicielom opozycji, że Szwecji nie zostało zaoferowane przystąpienie do grupy państw, które są przeciwne temu projektowi. Jak wynika jednak z informacji szwedzkiego dziennika, który powołuje się na informacje od pragnących zachować anonimowość pracowników w szwedzkim rządzie taka możliwość rzeczywiście była, ale rząd w Sztokholmie wolał powstrzymać się od takiej decyzji.

Przypomnijmy, że w marcu br., liderzy dziewięciu europejskich państw skierowali do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana Claude’a Junckera pismo, w którym wyrazili swój sprzeciw wobec nowego gazociągu z Rosji do Niemiec przekonując, że jego realizacja doprowadzi do ,,destabilizacji geopolitycznej”. Sygnatariusze listu: szefowie rządów Czech, Estonii, Węgier, Łotwy, Polski, Słowacji, Rumunii, Chorwacji, a także prezydent Litwy, wskazywali na to, że budowa gazociągu Nord Stream 2 ,,będzie miała silny wpływ na rozwój rynku gazowego i sposób tranzytu surowca w regionie, a zwłaszcza na dostawy przez terytorium Ukrainy”. Jak przypomina szwedzki dziennik, w liście podkreślono, że istnieją podstawy prawne do zablokowania projektu.

Rośnie koalicja przeciwko Nord Stream 2 z udziałem Polski

Gazeta przypomina, że Gazprom jest dominującym akcjonariuszem w istniejącym już konsorcjum zarządzającym gazociągiem Nord Stream 1 o przepustowości 55 mld m3 gazu ziemnego rocznie. – Nord Stream 2 pozwoli na podwojenie mocy przesyłowych i zwiększenie zależności Europy od dostaw rosyjskiego gazu. Byłoby to uderzenie w część przepisów UE i priorytety unii energetycznej, które mają uniemożliwiać osiągnięcie pozycji dominującej przez jednego z dostawców – czytamy w szwedzkiej prasie.

– Temat Nord Stream 2 budzi wiele emocji w wielu krajach nadbałtyckich, a także w całej Europie Środkowo – Wschodniej. Rosyjski gaz wykorzystywany jest jako karta przetargowa w różnym kontekście. Dzięki nowemu gazociągowi Rosja będzie mogła omijać Ukrainę. Taka decyzja wynika z przesłanek politycznych. Chodzi także o zwiększenie obecności rosyjskiej na Morzu Bałtyckim – czytamy dalej w Svenska Dagbladet.

Sprawa jest o tyle skomplikowana, że Gazprom jako monopolista na wielu rynkach, jest obecnie jedynym udziałowcem konsorcjum Nord Stream 2 AG, które ma zrealizować nowy gazociąg. Pięć zachodnich koncernów, po zastrzeżeniach polskiego organu antymonopolowego postanowiło na razie nie ubiegać się o zgodę i nie obejmować udziałów w Nord Stream 2 AG. Cały czas jednak popierają realizację nowej infrastruktury na Bałtyku. Gazprom oraz zachodnie spółki mają wypracować nowy model biznesowy dla tego projektu w przeciągu kilku tygodni.

Na spotkaniu w Berlinie w tym tygodniu, przedstawiciele spółki Nord Stream 2 przekazali, że w wkrótce do Szwecji (wrzesień 2016), Finlandii, Niemczech i Danii (2017) zostanie skierowane pismo z prośbą o wyrażenie zgody na pociągnięcie tej infrastruktury przez wyłączne strefy ekonomiczne wymienionych państw. Wniosek do Szwecji ma zostać skierowany w ciągu najbliższych kilku – kilkunastu dni.

Szwedzki rząd podziela wątpliwości względem Nord Stream 2 jednak, jak podkreśla szefowa dyplomacji tego kraju Margot Wallstrom, trudno na gruncie prawnym będzie powstrzymać ten projekt. Konwencja ONZ o dostępie do morza daje jedynie możliwość do zablokowania inwestycji z powodów środowiskowych. Szwedzka opozycja opowiada się za stanowczą postawą szwedzkiego rządu wobec Nord Stream 2 wraz z innymi krajami UE.

Szwecja: Sami nie zablokujemy Nord Stream 2

Maria Weimer, rzecznik polityki energetycznej Partii Liberalniej, która wzięła udział w spotkaniu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych podkreśliła, że rząd musi podjąć bardziej aktywne działania i tworzyć sojusze w ramach UE, aby powstrzymać realizacje Nord Stream 2. Szwecja powinna udzielić wsparcia politycznego dla dziewięciu krajów UE, które w liście do przewodniczącego Komisji Europejskiej krytykowali Nord Stream 2.

– Rząd musi być konsekwentny w działaniach, także w odniesieniu do portów na Gotlandii i w Karlshamn, które mają służyć jako zaplecze logistyczne dla inwestycji. – Nadszedł czas, aby Margot Wallström (Minister Spraw Zagranicznych Szwecji – przypomina red.), podniosła słuchawkę i zadzwoniła do socjaldemokratów, którzy rządzą na Gotlandii, aby odrzucili umowę, która jest negocjowana przez lokalne władze z Nord Stream 2 AG oraz Gazpromem. Pogarszający się stan bezpieczeństwa w regionie spowodowany agresywną polityką Rosji wymaga zatrzymania prac nad tą inwestycją. Przypuszczam, że rząd może działać bardziej aktywnie, aby zatrzymać Nord Stream 2. Rząd musi pokazać stanowczą postawę przeciw tej inwestycji na forum UE. – podkreśliła po spotkaniu Maria Weimer.

Rosjanie przekonują Szwedów do Nord Stream 2 inwestycjami na Gotlandii

Opozycja zaznacza także, że rząd powinien zapobiec wynajęciu przez Gazprom portu Slite na Gotlandii, gdzie Rosjanie chcą wykorzystać infrastrukturę portu do składowania rur potrzebnych do budowy nowego gazociągu. Regionalne władze wyspy powinny o tym zdecydować późną jesienią. Gazprom kusi władze wyspy zyskami w postaci 50 mln szwedzkich koron. Kwestią strategiczną dla Szwecji jest bezpieczeństwo Gotlandii. Szwedzi obawiają się rosnącej aktywności Rosjan na Morzu Bałtyckim. Dlatego 14 września postanowili przywrócić wojskową obecność na wyspie wcześniej niż to planowano w 2015 r. – Nie jest jasne jak rząd zamierza poradzić sobie z ewentualną rosyjską obecnością w Slite – kończy artykuł szwedzka gazeta.

Szwecja wzmocni obronę Gotlandii. Nord Stream 2 w tle

Svenska Dagbladet/Bartłomiej Sawicki