Trzeba pomyśleć dwa razy zanim skorzysta się z pomocy Putina w Syrii

27 listopada 2015, 16:07 Bezpieczeństwo
putin

ANALIZA

Willem Oosterveld, Sijbren de Jong

Analitycy

Hague Centre for Strategic Studies

Sprawy związane z grą interesów wokół syryjskiego konfliktu coraz bardziej się komplikują. Ataki w Paryżu rzuciły nowe światło na problem rozwiązania tej kwestii. Skłoniło to prezydenta Francji do zwerbowania Putina do wspólnej walki z terrorystami odpowiedzialnymi za zamach.

Wezwanie Hollanda do użycia wszystkich niezbędnych środków w walce z ISIS, zostało jednogłośnie przyjęte przez Radę Bezpieczeństwa ONZ w zeszły piątek. W tym tygodniu prezydent Francji odwiedził zarówno Moskwę jak i Waszyngton w celu poszerzenia współpracy. Dla Rosji jest to świetna okazja, aby powrócić do gry. Jednak zachód powinien być ostrożny i nie godzić się zaspokajać oczekiwań tego kraju zbyt łatwo.

Putin interweniował w Syrii nie tylko po to aby wzmocnić Assada, ale też aby zostać stroną w konflikcie. Szczególnie, że zachód nie ma jasnego planu zakończenia tej wojny. Rosja chce odbudować wpływy w regionie, które stopniowo zanikają od 40-stu lat, ale zamiast atakować terrorystów, bombarduje głównie antyassadowską opozycję w tym kraju – Wolną Armię Syrii.

Z szerszej perspektywy geopolitycznej, Rosja chce zerwać z izolacją na arenie międzynarodowej. Sankcje nałożone za zaatakowanie Ukrainy są bardzo poważnym ciosem dla rosyjskiej gospodarki. Konflikt w Syrii jest dla Putina doskonałą okazją by poprawić relacje z zachodem.

Jednak cena jaką zażąda Rosja za większe zaangażowanie w walce z ISIS może być bardzo wysoka, mimo, że jej pozycja w negocjacjach jest słabsza, ze względu na niskie ceny ropy.

Nieuchronnie powróci temat sankcji, porozumień z Mińska i statusu Krymu. Jest mało możliwe, że zachód uzna aneksję Krymu za legalną. Bardziej prawdopodobne jest, że Rosja zacznie oczekiwać złagodzenia sankcji. Dodatkowo kraj ten, mógłby mieć silniejszą pozycję w negocjacjach na temat przyszłości Syrii, a Rosjanom bardzo zależy, aby Assad pozostał przywódcą tego kraju.

Po spotkaniach Hollanda z prezydentami USA i Rosji ustalono następujące rzeczy:

– Rosja i Francja będą wymieniać się informacjami wywiadowczymi

– Uderzenie w ISIS będą częścią skoordynowanej kampanii

– Bombardowane będą tylko pozycje ISIS i innych grup terrorystycznych

W przyszłości kraje zachodu mogą zapłacić wysoką cenę za politykę sprzyjania Putinowi.

Źródło: Euobserver.com