Turcja dywersyfikuje dostawy gazu, zwiększając udział nierosyjskich partnerów. Jednocześnie negocjuje przedłużenie umowy z Gazpromem, przy zachowaniu bieżącego wolumenu. Obecne porozumienie wygasa z końcem roku.
Turcja prowadzi rozmowy z Rosją dotyczące przedłużenia dwóch umów, dotyczących dostaw gazu rurociągami, podają źródła Bloomberga.
Negocjacje trwają między Botas a Gazpromem i dotyczą dostaw do 21,75 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie. Obecne porozumienie wygasa 31 grudnia 2025 roku. Według doniesień rozmowy dotyczą utrzymania wolumenu w wysokości około 22 miliardów metrów sześciennych.
Amerykańska presja
Donald Trump stara się wywrzeć na presję na Rosję poprzez ograniczenie zysków z sprzedaży węglowodorów. Jego działania dotyczą jednak głównie sektora naftowego, czego wyrazem są sankcje wobec Łukoila i Rosnieftu, dwóch największych koncernów naftowych w Rosji. Turcja zwiększyła dostawy ropy spoza Rosji, dywersyfikując dostawców. Do tej pory Ankara była trzecim największym importerem rosyjskiej ropy.
Presja USA dotyczy nie tylko ropy, ale i gazu. We wrześniu Ankara podpisała z Waszyngtonem kilka umów na dostawy LNG z USA, zwiększając również wydobycie złóż na Morzu Czarnym. Tym samym według prognoz, może dysponować nadwyżką. Oprócz tego od lat sprowadza gaz z Iranu i Azerbejdżanu, będąc czwartym co do wielkości rynkiem gazu w Europie.
Hub gazowy, trudna relacja Rosji i Turcji
Dużym projektem była rosyjsko-turecka inicjatywa hubu gazowego, mająca zrekompensować utratę większości rynków europejskich. Według zapowiedzi Rosja miała uzyskać przychód w wysokości ośmiu miliardów dolarów, a przez hub miało przechodzić około 55 miliardów metrów sześciennych kremlowskiego gazu. O wspólnej inicjatywie Putin po raz pierwszy powiedział w październiku 2022 roku, parę tygodni po uszkodzeniu magistrali Nord Stream i dziesięć miesięcy po dokonaniu inwazji na Ukrainę
W czerwcu bieżącego roku media przekazały informacje o zarzuceniu projektu, który miał od początku nie cieszyć się popularnością w Gazpromie. Kluczowa była ograniczona przepustowość gazociągów i odmowa tureckiego rządu na wspólną kontrolę nad zarządzaniem gazem. Dystrybucja miała pozostać przy Ankarza, a Gazprom pełniłby rolę tylko dostawcy.
Skąd Turcja bierze gaz?
W 2024 roku dostawy Gazpromu do Turcji wyniosły około 21,6 miliarda metrów sześciennych gazu. Jest to drugi, po Chinach, największy klient spółki sprowadzający gaz gazociągami.
W ubiegłym roku przez turecką sieć przetransportowano 56,39 miliardów metrów sześciennych, co oznacza wzrost o 9,5 procent w porównaniu do 2023 roku (ówczesny wolumen wyniósł 51,48 miliardów metrów sześciennych). Dominował skroplony gaz ziemny.
W przypadku gazu dostarczanego rurociągami Turcja polega na dwóch łączących ją z Rosją: Turk Stream (roczna przepustowość 31,5 miliarda metrów sześciennych) i Blue Stream (przepustowość 16 miliardów metrów sześciennych). Dodatkowo sprowadza gaz TANAP (z Azerbejdżanu, przepustowość w wysokości 16 miliardów metrów sześciennych) i gazociągiem Iran-Turcja (przepustowość 10 miliardów metrów sześciennych).
Bloomberg / RBC-Ukraine / Anadolu Ajansi / Biznes Alert / Marcin Karwowski


