Kommiersant nagłaśnia postępy odnogi Turkish Stream i milczy o jej problemach

1 sierpnia 2019, 06:45 Alert
Budowa gazociągu Turkish Stream / fot. turkstream.info
Budowa gazociągu Turkish Stream / fot. turkstream.info

Bułgarski operator systemu przesyłowego Bułgartransgaz oficjalnie ogłosił, że wyda 1,6 mld dolarów na rozbudowę gazociągów, które mają posłużyć rozprowadzeniu gazu z Turkish Stream do Serbii. Rosyjski Kommiersant nie wspomina o problemach projektu.

Przepustowość nowej infrastruktury ma być już zarezerwowana w stu procentach przez spółki, których nazw Bułgarzy nie chcą ujawniać. Gazprom przyznał, że wziął udział w rezerwacji przepustowości. Bulgartransgaz informuje, że oferował 15,8 mld m sześc. rocznie na wejściu i 4 mld m sześc. na wyjściu w Serbii.

Odnoga bułgarska Turkish Stream jest niezbędna do dostarczenia gazu rosyjskiego szlakiem południowym do Bułgarii, Grecji i Serbii. Pozwoliłaby zmniejszyć dostawy przez Ukrainę, a razem z Nord Stream 2, być może do porzucenia szlaku ukraińskiego.

Co ciekawe, Kommiersant nie wspomina o problemach odnogi Turkish Stream w Bułgarii. Opóźnienie projektu może sprawić, że rozpocznie pracę nawet dopiero z końcem 2021 roku. Powodem jest sprawa sądowa dotycząca przetargu na budowę gazociągu, w którym wygrała saudyjska firma Arkad. Jej konkurent, konsorcjum DZZD, skierowało sprawę do sądu, a według agencji Platts postępowanie może opóźnić uruchomienie dostaw do końca 2021 roku.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Opóźnienie Turkish Stream w Bułgarii nawet do końca 2021 roku