font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz 16 kwietnia, 2018 godz. 14:31   

Tutak: 21 mln zł rocznie za Gazociąg Jamalski. To się musi zmienić

jamał infografika grafika kontrakt jamalski fot. BiznesAlert.pl

W konferencji wziął także udział prezes EuRoPol Gaz, Piotr Tutak. – Kontrakt z Gazprom Exportem kończy się w maju 2022 roku. Kontrakt polski kończy się z końcem 2022 roku. Operatorem Gazociągu Jamalskiego na odcinku polskim jest Gaz-System – przypomniał.

– Obydwa te kontrakty wyznaczają horyzont naszych działań, bo co stanie się z Jamałem po 2022 roku – wskazał Tutak. – Prowadziliśmy przez ponad rok badanie techniczne gazociągu, wszystkich pięciu tłoczni gazu. Liczy on 684 km i biegnie z granicy polsko-białoruskiej do polsko-niemieckiej w Mallnow. To badanie wyszło pozytywnie. Jest on w bardzo dobrej kondycji technicznej. W ciągu dwóch lat podjęliśmy szereg inicjatyw związanych z bezpieczeństwem teleinformatycznym i fizycznym w kontekście współczesnych zagrożeń cyberatakami.

– Gazociąg jest w dobrej kondycji i może nadal pełnić swą rolę. Musimy pamiętać, że pracujemy w oparciu o porozumienie międzyrządowe z 2010 roku, które administracyjnie ogranicza zysk EuRoPol Gazu do 21 mln złotych. To jedyny taki przypadek, kiedy spółka handlowa ma wyznaczony z góry zysk, którego nie może przekroczyć. To określa taryfę, jaką Gazprom Export opłaca za przesył przez Polskę 34 mld m sześc. rocznie. To sytuacja niespotykana, która zmieni się po wygaśnięciu kontraktów historycznych. Te zasady muszą się zdecydowanie zmienić – powiedział.

– To prezydent Władimir Putin określił Gazprom jako potężne narzędzie pozyskiwania wpływów politycznych. Trzeba wyciągać z tego wnioski – ocenił Piotr Tutak. – Im bardziej realizujemy polską agendę, czyli konsekwentnie budujemy Baltic Pipe, rozbudowujemy gazoport, budujemy interkonektory i rozwijamy własne wydobycie, to odpowiedź o to, co będzie z Jamałem po 2022 roku będzie coraz bardziej wtórna – podsumował. – Współpraca może być kontynuowana, ale musi być oparta na zasadach biznesowych, a nie ograniczeniach administracyjnych narzuconych umową z 2010 roku.