Dania może zmusić Nord Stream 2 do zmiany trasy. Ukraina chce się włączyć

17 października 2018, 09:00 Alert
nord_stream_2
Nord Stream 2. Grafika: BiznesAlert.pl

Ukraina chce wziąć udział w transgranicznej ocenie wniosku Nord Stream 2 AG o zgodę na poprowadzenie gazociągu przez duńskie morze terytorialne i wyłączną strefę ekonomiczną Danii – piszą duńskie media.


Rośnie presja na rząd Danii w sprawie wydania decyzji o przebiegu trasy Nord Stream 2 przez wody terytorialne tego kraju. Dania znajduje się na rozdrożu między Rosją, USA i Niemcami oraz szeregiem innych krajów, które mają odmienne poglądy na temat spornego gazociągu – pisze duński dziennik Politiken. Do grona krajów, które chcą przekonać Danię do odrzucenia wniosku Nord Stream 2 AG na poprowadzenie gazociągu przez duńskie wody, dołącza Ukraina. Chociaż jest odległa o ponad 400 kilometrów od Morza Bałtyckiego, kraj ten chce mieć wpływ na transgraniczną ocenę środowiskową gazociągu. – Nasz minister energetyki wysłał list do waszych władz, że Ukraina jest gotowa wziąć udział w tych konsultacjach – powiedział duńskim mediom ambasador Ukrainy w Danii, Mykhailo Vydoinyk.

Zgodnie z konwencją z Espoo, przebieg takich inwestycji jak Nord Stream 2 należy konsultować z państwami, w których takie duże projekty infrastrukturalne podlegają ich jurysdykcji lub kraje te mogą być dotknięte skutkami proponowanej inwestycji. Może to wpływać na zdrowie i bezpieczeństwo ludzi, a także na wodę i klimat. Do tej pory brano pod uwagę dziewięć krajów nad Bałtykiem. Oprócz Danii są to Niemcy, Polska, Rosja, kraje bałtyckie, Finlandia i Szwecja. Jednak ukraiński ambasador uważa, że należy wysłuchać również Ukrainy, ponieważ kraj ten za pośrednictwem rzek jest połączony z Bałtykiem.

Niezależnie od stanowiska Ukrainy, która może ucierpieć najbardziej na powstaniu Nord Stream 2, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Danii także zbada, czy planowane poprowadzenie Nord Stream 2 na południe od Bornholmu są sprzeczne z interesami Danii dotyczącymi polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.

Jeśli Dania powie „nie”, to Nord Stream 2 AG zamierza skorzystać z alternatywnej trasy na północ od Bornholmu, która wykracza poza duńskie wody terytorialne.- Właśnie tam Ukraina ma nadzieję zostać konsultantem w zakresie transgranicznej oceny na środowisko, która może wpłynąć na to, czy projekt może zostać wdrożony – pisze duński dziennik.

Drugi wniosek, jaki skierowali do Danii Nord Stream 2 AG oznacza jednak, że procedura może rozpocząć się w tym kraju od początku, co może przełożyć się ok. 12 miesięczne opóźnienie projektu. Północna trasa nie przechodzi już przez duńskie morze terytorialne, ale przez wyłączną strefę ekonomiczną, gdzie przyjęte przez Danię prawo dotyczące możliwości zablokowania inwestycji ze względów bezpieczeństwa już nie obowiązuje. Duńczycy więc, mogą teraz nie zablokować, a opóźnić realizację projektu.

W sierpniu odpowiedzi na pytanie BiznesAlert.pl, rzecznik Duńskiej Agencji Energii Ture Falbe-Hansen powiedział, że Agencja rozpatrzy wnioski Nord Stream 2 AG, a zająć to może do dwunastu miesięcy, w zależności od złożoności wniosków. – Trasa wyznaczona we wniosku przebiega przez szelf kontynentalny, gdzie ma zastosowanie Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza, a to oznacza, że państwa są zobowiązane do zezwolenia na budowę gazociągów, przy dbałości o środowisko. Zarys trasy gazociągów na szelfie kontynentalnym wymaga zgody państwa przybrzeżnego – powiedział wówczas Ture Falbe-Hansen.

Politikien/Bartłomiej Sawicki

Buzek: Nord Stream 2 jest opóźniony o rok. Może go objąć dyrektywa gazowa