Rosja intensyfikuje ataki na ukraińską energetykę. Stanisław Ignatiew, ekspert ds. energetyki, w rozmowie z Ukrinform, wskazał, że pełna naprawa systemu energetycznego może zająć 3-5 lat. – Musimy przyzwyczaić się do życia w kraju generatorów – skomentował.
Stanisław Ignatiew, przewodniczący Rady Ukraińskiego Stowarzyszenia Energii Odnawialnej, w rozmowie z Ukrinform skomentował stan systemu energetycznego Ukrainy w kontekście wzmożonych ataków Rosjan. W jego ocenie w najgorszej sytuacji jest obwód kijowski, razem ze stolicą.
– Zasilanie obwodu stołecznego w 75–80 procentach zależy od Rówieńskiej Elektrowni Jądrowej. Wróg próbuje odciąć Kijów od głównego źródła energii elektrycznej, atakując stacje rozdzielcze i jednocześnie atakując kijowskie elektrociepłownie EC-5 i EC-6 – powiedział.
Zima ograniczyła dostęp do energii
Ekspert zauważa, że zimna pogoda utrudniła sytuację, przez nią w godzinach szczytu zużycie energii wzrosło średnio o 6,8-7 GWh. Powstały deficyt nie jest łatwy do pokrycia z krajowej produkcji, a import rekompensuje około 2,3 GWh. Przez to Ukraina musiała wprowadzić dodatkowe ograniczenia dla gospodarstw domowych.
Według oświadczenia ukraińskiego ministerstwa energii, z tego tygodnia, w całym kraju obowiązują godzinne harmonogramy przerw w dostawie energii dla odbiorców indywidualnych oraz harmonogramy ograniczeń mocy dla przemysłu i firm. W niektórych regionach zastosowano wyłączenia awaryjne.
W tym tygodniu 13 obwodów zostało częściowo pozbawione energii. W czterech przerwy wystąpiły na skutek rosyjskich ataków, a 11 przez zimę.
DTEK w swoich komunikatach zwraca uwagę na trudne warunki pogodowe. Z uwagi na warunki pogodowe do wielu miejsc wymagających naprawy pracownicy zmuszeni są dotrzeć pieszo.
Szybki atak, długa naprawa
Ukraina boryka się nie tylko ze skutkami obecnych ataków. Niektóre uszkodzenia powstałe w latach 2022-2023 ciągle nie zostały naprawione.
– Produkcja kotłów parowych i turbin gazowo-parowych zajmuje dużo czasu. Niektóre z nich trzeba kupić od europejskich partnerów, a dostawa jednego transformatora z Austrii lub Niemiec może zająć nawet cztery miesiące – wyjaśnia Ignatiew.
Zdaniem eksperta remonty elektrociepłowni piątej i szóstej zostaną w pełni skończone dopiero przed następnym sezonem grzewczym. Pełna zdolność produkcyjna nie zostanie przywrócona przed marcem, kiedy to kończy się sezon grzewczy.
Kijów obecnie korzysta z awaryjny systemów ogrzewanie, które nie zapewnia go tak skutecznie jak domyślne źródła.
Zdaniem eksperta energetyka Ukrainy jest w stanie ciężkim, ale nie krytycznym. Jednak niedobory prądu będą utrzymywać się od 3 do 5 lat.
– Musimy przyzwyczaić się do życia w kraju generatorów – puentuje.
Ukrinform / UNN / DTEK / X / Biznes Alert / Marcin Karwowski


