USA grożą Wenezueli sankcjami. Rosja jest zaniepokojona

24 lipca 2017, 07:15 Alert
ropa tankowiec

Biały Dom chce wywrzeć nacisk na prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. Analizuje narzędzia, które doprowadzą do pełnego zakazu transakcji dolarowych przy zakupach wenezuelskiej ropy.

Amerykańskie władze rozważają możliwość nałożenia surowszych sankcji finansowych na sektor energetyczny Wenezueli oraz na państwową spółkę PDVSA. Administracja Donalda Trumpa myśli przede wszystkim o wprowadzeniu zakazu dla amerykańskich spółek oraz instytucji finansowych na transakcje dolarowe przy zakupie wenezuelskiej ropy. Poinformowała o tym w sobotę 22 lipca Agencja Reutera, powołując się na wysoko postawione źródła w Białym Domu. To może doprowadzić do ograniczeniu eksportu ropy z Wenezueli, która jest członkiem OPEC, oraz negatywnie wpłynąć na sytuację ekonomiczną w kraju.

Podobne sankcje Stany Zjednoczone zastosowały względem Iranu za prowadzony przez niego program jądrowy. Doprowadziło to do tego, że Teheran o połowę zmniejszył wolumen eksportowanej ropy. Źródła Reutersa podkreślają, że sankcje zabraniają PDVSA realizacji jakichkolwiek transakcji dolarowych, co jest jednym z najostrzejszych wariantów możliwych restrykcji. Amerykańskie władze rozważają również wprowadzenie zakazu importu wenezuelskiej ropy.

Na razie decyzja w tej sprawie nie została podjęta. Przy czym ograniczenia odnoszące się do transakcji dolarowych mogą okazać bardziej skuteczne, ponieważ utrudnią one możliwość sprzedaży ropy rafineriom oraz traderom. Biały Dom rozważa również wpisanie na listę sankcyjną wielu wenezuelskich urzędników oraz przedstawicieli PDVSA.

Według danych U.S. Energy Information Administration w ciągu pierwszych czterech miesięcy 2017 roku Stany Zjednoczone importowały dziennie z Wenezueli 780 tys. baryłek, co odpowiadało ok. 8 procentom całkowitego importu surowca. Dla porównania w 2016 roku z Wenezueli pochodziło 9,5 procent importowanej przez Stany ropy. PDVSA jest głównym dostawcą ropy dla Valero Energy, Phillips 66, Chevron Corp. oraz PBF Energy.

W ubiegłym miesiącu amerykańska spółka córka PDVSA – Citgo Petroleum – była drugim co do wielkości odbiorcą wenezuelskiej ropy.

Rosnieft obawia się amerykańskich sankcji

Zdaniem Reutersa ryzyko możliwych sankcji ze strony USA stało się kluczowym powodem do prowadzenia rozmów między Rosnieftem a PDVSA, do których wcześniej doszło w Moskwie. Dotyczyły one dodatkowych zabezpieczeń dla Citgo Petroleum oraz umowy na dostawy surowca, aby uniknąć komplikacji, które mogą wywołać amerykańskie sankcje. Przypomnijmy, że rosyjski koncern zaoferował PDVSA kredyt w wysokości 1,5 mld dolarów. W przypadku niespłacenia zobowiązania Rosnieft otrzyma w zamian prawa do 49,9 procent udziałów w Citgo. Dzięki przedstawionym w Moskwie propozycjom Rosnieft mógłby uzyskać możliwość rotacyjnej kontroli nad joint venture z PDVSA i odpowiadać za zamówienia w przypadku większych transakcji. Zdaniem jednego ze źródeł Reutersa dałoby to rosyjskiej spółce większą kontrolę nad operacjami, czego mniejszościowi partnerzy w Wenezueli pragnęli od lat. Zarówno wenezuelskie ministerstwo ropy, PDSVA, jak i Citgo nie udzieliły odpowiedzi na pytania agencji. Rosnieft odmówił komentarza w tej sprawie.

Według Reutersa obydwu państwom zależy, aby zakończyć dotychczas obowiązującą umowę w sprawie zabezpieczeń. W przypadku gdyby Caracas nie spłaciło swojego zadłużenia, Rosnieft stałby się jednym z głównych wierzycieli. Amerykańscy senatorowie zakwestionowali umowę rosyjskiego koncernu, twierdząc, że może być niezgodna z nałożonymi na Moskwę sankcjami za jej agresję na Ukrainie. Pojawiały się również obawy ze strony zagranicznych spółek, które domagały się odszkodowania za nacjonalizację ich majątku przez socjalistyczny rząd w Wenezueli pod koniec urzędowania Hugo Cháveza.

Kanadyjska spółka górnicza Crystallex sprzeciwiła się wykorzystywaniu Citgo jako zabezpieczenia dla udzielonego przez Rosnieft kredytu. Jej zdaniem Wenezuela chce zmniejszyć ekspozycję na aktywa w USA, aby zapobiec wyegzekwowania przez Crystallex należności, które są efektem postępowania arbitrażowego przed Bankiem Światowym. Rozwiązanie sporu mogłoby być dla Rosjan korzystne, o ile proponowany pakiet miałby wartość zbliżoną do zabezpieczenia Citgo. To z kolei mogłoby spowodować dalsze problemy PDVSA, która już boryka się z dużymi trudnościami. Firma zmaga się z niedoborem środków. Jest więc zmuszona do zwiększenia wydobycia, aby spłacać zaciągnięte w Rosji i Chinach kredyty o wartości ponad 50 mld dolarów, co robi poprzez dostawy ropy.

Nowa umowa z Rosjanami mogłaby także zwiększyć krytykę Maduro. Jego przeciwnicy oskarżają go o sprzedaż cennych aktywów naftowych w celu pozyskania

środków na wsparcie swojej administracji w walce przeciwko protestom ulicznym oraz w problemach z niedoborem żywności i lekarstw.

Wenezueli grozi dyktatura

Amerykańskie sankcje mają uniemożliwić rządowi Nicolása Maduro przeprowadzenie zaplanowanych na 30 lipca wyborów do Zgromadzenia Konstytucyjnego. Amerykańska administracja jest przekonana, że mają one na celu wzmocnienie władzy Maduro i przekształcenie Wenezueli w „pełną dyktaturę”.

Wybory do Zgromadzenia Konstytucyjnego to dla rządu w Caracas sposób na rozwiązanie kryzysu politycznego, który wybuchł po zeszłorocznych wyborach do parlamentu, w których opozycja zdobyła większość. Zgromadzenie ma dokonać w konstytucji zmian, które zdaniem wielu obserwatorów są postrzegane jako próba wzmocnienia obecnego reżimu.

Jakóbik: Putin ratuje reżim w Wenezueli

Reuters/Piotr Stępiński