USA wprowadzają nowe sankcje wobec Nord Stream 2

19 stycznia 2021, 18:17 Alert
Rury. fot. Nord Stream 2
Rury. fot. Nord Stream 2

Pracująca przy budowie Nord Stream 2 barka do układania rur Fortuna i jej armator, rosyjska spółka KVT-RUS, zostały we wtorek objęte amerykańskimi sankcjami – ogłosiło we wtorek ministerstwo finansów USA.

Sankcje USA

Podmioty te zostały wpisane na tzw. listę SDN (Specially Designated Nationals). Wprowadzono je na nią w ramach ustawy CAATSA („Ustawa o Przeciwdziałaniu Przeciwnikom Ameryki poprzez Sankcje”). Amerykańskie władze – jak donosiły media – poinformowały w poniedziałek o tym zamiarze rząd Niemiec oraz swych pozostałych europejskich partnerów. Podmioty włączone na listę SDN dotyczy zamrożenie przechowywanych w USA środków. Nie mają także możliwości prowadzenia interesów z obywatelami USA. Według danych Refinitiv dotyczących śledzenia statków, Fortuna jest zakotwiczona na Morzu Bałtyckim w pobliżu Rostocku w północnych Niemczech.

Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo dodał, że Waszyngton „będzie rozważał dalsze działania w bliskiej przyszłości”.

Ukraina wyraża zadowolenie

– Ukraina wyraża zadowolenie z powodu nowego kroku USA przeciwko Nord Stream 2 – napisało ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych na Twitterze. Jak dodało, sankcje wobec KVT-RUS i barki Fortuna w jeszcze większym stopniu utrudnią dokończenie budowy gazociągu. – Nadal będziemy ściśle współpracować z naszymi strategicznymi partnerami USA w celu ochrony energetycznej niezależności Ukrainy i całej Europy – oświadczył resort.

Szef dyplomacji UE: Nord Stream 2 to projekt prywatny

– Budowa gazociągu Nord Stream 2 to projekt prywatny; nie możemy uniemożliwić jego budowy – oświadczył dzisiaj Josep Borrell, szef unijnej dyplomacji podczas debaty w PE. Jak dodał, projekt nie zapewni UE dywersyfikacji źródeł energii.

– Znają państwo sytuację Nord Stream 2. Jest to projekt grupy firm prywatnych i Komisja Europejska wielokrotnie wyraziła swoją opinie na jego temat. Powiedziała, że jej zdaniem ten rurociąg nie prowadzi do dywersyfikacji źródeł energii UE, a to jest jeden z celów Unii Energetycznej. Ten projekt nie wpisuje się w ramy złożone przez UE. Ale nie możemy firmom uniemożliwić jego realizacji, jeżeli niemiecki rząd się na niego zgadza. Jeśli te firmy zakończą ten rurociąg, to powinny wiedzieć, że będzie musiał działać zgodnie z prawem UE. To wszystko co możemy zrobić na szczeblu UE – powiedział Borrell, zwracając się do europosłów podczas debaty poświęconej zatrzymaniu rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Polska Agencja Prasowa/Michał Perzyński

Jakóbik: CAATSA vs. PEESA, czyli Nord Stream 2 staje się trędowaty