W FAZ o SMR: „To konstrukt fikcyjny”, „mają nierozwiązane problemy z bezpieczeństwem”

29 listopada 2021, 18:15 Alert
Wizualizacja SMR w Jakucji. Fot. Rosatom
Wizualizacja SMR w Jakucji. Fot. Rosatom

Mini reaktory mają pobudzić energetykę jądrową, a teraz także ratować klimat. Frankfurter Allgemeine Zeitung opublikowała materiał, w którym przybliża stanowisko niemieckich ekspertów na temat technologii SMR.

FAZ o SMR

Rola energetyki jądrowej jest kwestią sporną nie tylko wśród działaczy na rzecz klimatu, ale także w UE. Obecna debata dotyczy tego, czy energię jądrową należy zaklasyfikować jako zrównoważoną inwestycję w taksonomii UE. Na całym świecie powstają różne koncepcje SMR. Można je podzielić na dwie kategorie, które podsumowano pod pojęciem przemysłowym Mały Reaktor Modułowy: Jedną z nich są alternatywne koncepcje reaktorów, takie jak reaktor ze stopioną solą, który jest obecnie testowany w Chinach. Różnią się one znacznie od reaktorów w większości dzisiejszych dużych elektrowni, niektóre były badane od dziesięcioleci, ale nie zostały jeszcze wprowadzone do użytku komercyjnego.

Małe reaktory, które najprawdopodobniej będą używane w Europie w ciągu najbliższych kilku dekad, są bardziej kompaktową wersją obecnego reaktora ciśnieniowego. Reaktor Rolls-Royce, reaktor NuScale i francuski odpowiednik Nuward należą do tej kategorii. Jedną z obietnic złożonych przez producentów SMR jest zastąpienie elektrowni opalanych paliwami kopalnymi na atom. Inną kwestią jest wyposażenie odległych regionów bez połączenia z siecią energetyczną w bardzo małe reaktory. W Rosji pod koniec 2019 roku uruchomiono pływającą elektrownię jądrową z dwoma reaktorami małej mocy, aby zaopatrywać w energię elektryczną miasta przybrzeżne i platformy wiertnicze.

Reaktory jądrowe o małej mocy istniały od dawna do napędzania okrętów podwodnych. Twórcami SMR są często także producenci wojskowych morskich systemów napędowych, jak ma to miejsce w przypadku Rolls-Royce’a. Jeśli chodzi o krok w kierunku zastosowań cywilnych, ekonomista Christoph von Hirschhausen z Uniwersytetu Technicznego w Berlinie uważa, że ​​państwowe finansowanie małych reaktorów we Francji i Wielkiej Brytanii nie powinno być traktowane poważnie; według niego powinno to być postrzegane bardziej jako „terapia zajęciowa” lub „utrzymanie kompetencji jądrowych”. – W każdym razie zastąpienie nierentownych już elektrowni jądrowych o dużej mocy elektrowniami o małej mocy jest nieprawdopodobne – ocenia. Von Hirschhausen uważa, że ​​koncepcja małych reaktorów modułowych w ogóle nie powinna być wykorzystywana, jest to „konstrukt fikcyjny”. – To są elektrownie jądrowe i mają nierozwiązane problemy z bezpieczeństwem – mówi.

Frankfurter Allgemeine Zeitung/Michał Perzyński