font_preload
PL / EN
Alert 1 marca, 2019 godz. 11:30   
KOMENTUJE: Dorota Sierakowska

Spada import ropy naftowej z Wenezueli

wenezuela fot. pixabay Pixabay

Po słabym początku bieżącego tygodnia, notowania ropy naftowej powróciły do zwyżek i utrzymują się na plusie także dzisiaj rano. Cena ropy naftowej WTI dotarła już z powrotem do okolic tegorocznych maksimów w okolicach 57,60-57,70 USD za baryłkę, natomiast notowania ropy Brent znajdują się tuż poniżej tegorocznego maksimum, a więc poniżej poziom 67 USD za baryłkę.

W tym tygodniu nastroje inwestorów na rynku ropy są mieszane – zarówno strona popytowa, jak i strona podażowa na tym rynku mogą znaleźć dla siebie argumenty. Z jednej strony, potencjał wzrostowy cen ropy naftowej jest ograniczany przez wzrost produkcji ropy w Stanach Zjednoczonych oraz obawy dotyczące spowolnienia w globalnej gospodarce. Nie pomaga również brak jakichkolwiek istotnych rozstrzygnięć w negocjacjach pomiędzy USA a Chinami, dotyczących wzajemnego handlu. Na razie opinia publiczna jest karmiona optymistyczną retoryką polityków z obu stron – a nie jest tajemnicą, że pomiędzy USA a Chinami istnieje sporo trudnych kwestii spornych, dla których ciężko będzie znaleźć kompromis.

Z drugiej strony, wzrostom cen ropy naftowej sprzyjał ostatnio duży spadek zapasów tego surowca w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo, od wielu tygodniu cena ropy naftowej jest wspierana przez działania OPEC w zakresie cięć wydobycia, które kartel zintensyfikował po dramatycznych spadkach cen ropy w IV kwartale poprzedniego roku. Ponadto, wsparciem dla cen ropy okazał się spadek eksportu tego surowca z Wenezueli, który tąpnął aż o 40% po narzuceniu na ten kraj sankcji przez USA. Już we wcześniejszych miesiącach w tym południowoamerykańskim kraju panował chaos gospodarczo-polityczny, który wpłynął na spadek wydobycia i eksportu ropy, ale działania USA sprawiły, że sytuacja stała się jeszcze trudniejsza.

DM BOŚ



Zobacz także