Wiatr spowalnia w Europie. Może się to odbić na transformacji energetycznej

11 października 2021, 10:30 Alert
Fot. Lądowa farma wiatrowa. Źródło: Freepik.com.
Fot. Lądowa farma wiatrowa. Źródło: Freepik.com.

Według danych zebranych przez Vortex, firmę zajmującą się modelowaniem pogody, siła wiatru wiejącego w północnej Europie spadła w tym roku średnio nawet o 15 procent.

Powód tego zjawiska nie jest do końca znany, ale niektórzy eksperci uważają, że odpowiada za to tzw. „globalne uspokojenie”. Jest to zmniejszanie prędkości wiatru przyziemnego spowodowanego globalnym ociepleniem.

– Badania prędkości wiatru przy powierzchni ziemi na całym świecie wykazały, że wiatry na lądzie generalnie słabły w ciągu ostatnich kilku dekad. To oznacza, że zjawisko to jest trendem a nie incydentem – powiedział Paul Williams, profesor nauk o atmosferze na Uniwersytecie w Reading.

– Zmiany klimatyczne ocieplają bieguny szybciej niż tropiki w niższych warstwach atmosfery – zauważył Williams. To skutkowałoby osłabieniem różnicy temperatur na średniej szerokości geograficznej północ-południe, a w konsekwencji zmniejszeniem siły wiatru termicznego na niskich wysokościach.

Według raportu IPCC, prędkość wiatru w Europie spadnie o 10 procent do 2100 roku przy podniesieniu temperatury o 1,5 C.

Siła wiatru ma bezpośredni wpływ na moc energii produkcji pochodzącej z farm wiatrowych. W marcu tego roku Wielka Brytania doświadczyła najdłuższego okresu słabej produkcji wiatru od ponad dekady. Według Drax, firmy produkującej energię, moc wyjściowa między 26 lutego, a 8 marca jako procent całkowitej zainstalowanej mocy wynosiła średnio tylko 11 procent.

Szóstego września wiatr odpowiadał jedynie za 2,5 procent generacji energii, czyli 18 procent mniej niż w ciągu ostatniego roku. Stan ten doprowadził do włączenia dwóch bloków węglowych elektrowni West Burton A.

Tendencja spadku prędkości wiatru może mieć negatywne konsekwencje wobec planów dochodzenia do neutralności energetycznej Europy.

FT/Mariusz Marszałkowski