font_preload
PL / EN
Energetyka 12 września, 2018 godz. 15:45   
KOMENTUJE: Agata Rzędowska

Czy wodór napędzi transport? (RELACJA)

Wodór silnik Co znajduje się pod maską samochodu na wodór? Fot. Flickr

W czasie Impact rEVolution odbyła się debata dotyczącą wodoru: The third way. How Poland is going to revolutionize public transport with Hydrogen.

W rozmowie wzięli udział prof. Tadeusz Uhl (AGH), Kazimierz Karolczak (GZM), Karol Zarajczyk (CEO Ursus), Grzegorz Kądzielawski (Grupa Azoty), prof. Maciej Chorowski (NCBR). Całość moderował Wojciech Pawłuszko z Polityki Insight.

Tadeusz Uhl mówił o tym, że – musimy się wiele jeszcze nauczyć w kontekście wdrażania wodoru jako paliwa. Jak się nauczymy możemy myśleć o swoich produktach. Musimy uczyć się współpracy – dodał Uhl. Maciej Chorowski uzupenił, że – NCBR postrzega wodór jako perspektywiczny nośnik energii. Postrzegamy wodór jako technologię będącą w gotowości do wykorzystania w pojazdach. Chorowski mówił także o tym, że megatrendy się już wykrystalizowały. Wodór jest sposobem na magazynowanie energii, nadal trudnym i wymagającym pracy nad technologią, ale perspektywicznym. – Mamy szansę uwłaszczyć się na cudzych wynikach badań – powiedział Chorowski.

Karol Zarajczyk przyznał – produkujemy wodorowe autobusy od niedawna. Nie wygramy dużą skalą, ale innowacjami. Zaznaczył, że dla jego firmy wodór jest paliwem przyszłości. – Baterie mają ograniczenia. Baterie nie są w stanie dorównać ogniwom paliwowym, ale mogą być pomostem pomiędzy technologiami. – Dwa lata temu rozpoczęliśmy pracę nad pojazdem z ogniwami wodorowymi. Obecnie szukamy dostawcy takich ogniw. Zarajczyk dodał, że Ursus pracuje nad wdrożeniem paliwa wodorowergo w Lublinie. MPK Lublin, Grupa Azoty i Ursus w Lublinie są w konsorcjum, dzięki któremu planowane jest otwarcie stacji wodorowej. Wydaje nam się, że to, iż autobus wodorowy jest wciąż drogi powoduje, że nie jest jeszcze powszechny. Pracujemy nad tym, żeby jego cena zrównała się z ceną autobusu elektrycznego – dodał Zarajczyk.

Grzegorz Kądzielawski wskazał, że – Grupa Azoty jest największym producentem wodoru w Polsce. Nasza przewaga polega tym, że mamy produkcję na terenie całego kraju. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby produkować wodór na potrzeby transportu. Grupa Azoty widząc szansę w rozwoju transportu wodorowego stawia na długofalową perspektywę współpracy z Ursusem.

Kazimierz Karolczak mówił, że – Metropolia bierze udział w programie niskoemisyjny transport. Program elektromobilności jest szansą na poprawę jakości powietrza. Metropolia to 41 miast. Transport dokłada się do zanieczyszczeń. Tutaj zmiana jest możliwa szybko – powiedział Karolczak. Program ebus pomaga finansować nowy niskoemisyjny transport. – Mamy zamówione 300 pojazdów, to 1/3 ze wszystkich we flocie – powiedział Karolczak. Dodał także, że infrastruktura do ładowania jest wyzwaniem i gdyby postawić na same autobusy elektryczne GZM musiałaby przeprojektować całą sieć połączeń, a nie ma to uzasadnienia.

Tadeusz Uhl zapowiedział, że – za półtora roku będzie można zamawiać polskie ogniwa paliwowe. Była to odpowiedź na pytanie Karola Zarajczyka o możliwość zakupienia ogniw paliwowych. Na koniec Maciej Chorowski powiedział, że jego zadaniem – Polskę stać na to, żeby uruchomić program wodorowy. Trzeba tylko poznać koncepcję, jaką mamy. Jeżeli działania będą rozproszone to wydamy 500 mln i nic z tego nie będzie. Jeśli będzie plan to wydamy 2 mld i będziemy liderem.

Z tym stwierdzeniem zgodził się przedstawiciel Grupy Azoty. Dyskusję według moderatora można podsumować tym, że wodór da nam nowe szanse, ale na efekty dzisiejszych prac musimy jeszcze poczekać.